Weekendowa wycieczka do Czech.Zakwaterowanie w kurorcie Lazne Libverda w ładnym pensjonacie Proteż z wygodnymi pokojami. Dobre wyżywienie w restauracji znajdującej się na parterze pensjonatu.<br /> Zwiedzaliśmy także Hejnice i niezwykłą bazylikę pięknie wkomponowaną w Góry Izerskie. Ciekawostką była restauracja "Obri sud" ( Wielka beczka)<br /> Najważniejszym jednka celem były wędrówki górskie. W pierwszym dniu zdobyliśmy Palicznik, w drugim Oreśnik. Te dwa szczyty stanowią przepiękne punkty widokowe na Hejnice i okolicę. Umieszczone na malowniczych skałach górujących nad okolicą, ich zdobycie ułatwiały udogodnienia techniczne ( stopnie , poręcze)<br /> Na szlakach towarzyszyły nam liczne potoki, na jednym z nich (Velky Stolpich) są malownicze wodospady.<br /> W drodze powrotnej do domu zwiedziliśmy ładny zamek Czocha w Leśnej.
Czechy - Jizerské hory




Bialyzibi2008-04-03 14:08:32
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Jest ostatni weekend marca, po fajrancie jak to się mówiło kiedyś w Wielkopolsce, wyjeżdżamy na weekend w góry. Zbieram wszystkich podjeżdżając pod miejsce zamieszkania każdego uczestnika wycieczki. Busik robi „kółeczka”,ale zbieramy się dosyć sprawnie. Grupa sympatyków turystyki górskiej postanowiła „zawieźć trochę wiosny w góry” Dobrze nam znana trasa wiedzie przez Antonin do Wrocławia. Tutaj już nie jest tak nudnie, kolumny aut pod światłami nie pozwalają zapomnieć, że jesteśmy w dużym mieście.
Na autostradzie Krzysiek nadrabia stracony czas, nie upłynie nawet godzinka, gdy za Złotoryją będziemy z niej zjeżdżać. Zapadł zmrok i nie sposób już podziwiać uroków trasy.
Ruch prawie zanikł, to pozwala szybko przemieścić się do przejścia granicznego w okolicach
Czerniawy Zdrój. Przejście jest raczej symboliczne od czasu, gdy za sprawą Schengen zniknęły granice wewnątrz UE. Zgodnie z planem po sześciu godzinach podróży zjawiamy się pod pensjonatem „Proteż” w Lazne Liberda. „Szefowa” czeka na nasz przyjazd, sprawnie zajmujemy ładne i wygodne pokoje. Na parterze pensjonatu mieliśmy restaurację, w której miło spędziliśmy resztę wieczoru.
W sobotę niespokojny o pogodę „wyskakuję” wcześnie z łóżka. Skoro świt poznaję najbliższe otoczenie pensjonatu oraz Lazne Liberda. Rozczarowany deszczem, który zaczyna padać wracam do pensjonatu na śniadanie podane w formie szwedzkiego stołu. Po śniadaniu
pogoda poprawiła się, zgodnie z programem podjechaliśmy do miejscowości Billy Potok. Z dużej odległości był widoczny nasz punkt widokowy, cel naszej tego dnia wycieczki.
Tam odszukaliśmy położone przy węźle szlaków schronisko Bartlova bouda. Bardzo dobrze są oznaczone szlaki w Górach Izerskich. A więc oprócz koloru (szlak żółty) jest także podany numer, w tym wypadku nr.6964. Szlak wyjątkowo krótki, ale jak na warunki zimowe miał wystarczyć.
...
Pozdrawiam serdecznie
bialyzibi, 2008-04-08 14:58:59
... mi trochę wstyd bo wciąż nie mogę znaleźć czasu na napisanie czegoś swojego (ale Karkonosze jak obiecałam na pewno opiszą.. jeszcze tylko 3 tygodnie z kawałkiem).
Pozdrawiam ze słoneczno - wietrznego Gdańska.
anur3, 2008-04-06 09:50:49
ukazuje się tylko część. Ponowne edytowanie, interwencje u informatyka nie odnoszą skutku.
bialyzibi, 2008-04-05 15:26:21
Zobacz zdjęcia:
Czechy
Czechy - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















Pozdrawiam
anur3
anur3, 2008-04-09 17:10:40