Opis podróży do Indii w roku 2005
Indie liryczno-mistyczne, czyli śladami "dziwnego" - część III
Rafiki_yako2008-03-17 09:23:55
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Następnego dnia wsiadamy w kolejny samolot, tym razem turbośmigłowy ATR, który zawiezie nas do Puttaparti. Samolot leci wolniej i na mniejszej wysokości, dlatego też możemy z okienka podziwiać widoki i skały, gdy przecinamy południowy kraniec Wschodnich Gatów. Lądujemy na niewielkim pasie, samolot wyhamowuje i zatrzymuje się całkowicie, a następnie robi zwrot i jedzie wzdłuż całego pasa, potem dopiero skręcając w stronę malutkiego, przypominającego niemal barak, lotniska. Naturalnie nie ma tu żadnych rękawów czy autobusów, więc idziemy na piechotę od samolotu do budynku lotniska w ogłuszającym huku silników.
Puttaparti (w stanie Andra Pradeś) to w gruncie rzeczy małe miasteczko lub duża wieś i nie figuruje nawet na niektórych mniej szczegółowych mapach. Dlaczego więc tu przyjechaliśmy? Odpowiedź to Sai Baba, lub też, bardziej prawidłowo, Śri Sathya Sai Baba, trzeci awatar boga. Muszę uczynić tu pewne wyjaśnienie. Otóż w żadnym razie nie jestem zwolennikiem Sai Baby czy jego nauk, nie wierzę też w jego boskość. Zdaję sobie także sprawę z tego, że jest to postać bardzo kontrowersyjna i podczas gdy niektórzy traktują go jak boga, inni oskarżają go o gwałt czy pedofilię. Nie podzielam żadnego z tych poglądów. Celem naszej wizyty w Puttaparti było spróbowanie, o ile to możliwe, zaobserwowania aktu materializacji przedmiotów, z której słynie Sai Baba. Znowu dodać muszę od razu, że jestem w tym względzie sporym sceptykiem i niekoniecznie wierzę we wszystko, co widzę na nagraniu wideo. Istnieje jednak co najmniej jeden aspekt tej sprawy, który jest dla mnie co najmniej intrygujący, a jest nim materializacja tzw. proszku Wibuti. Wideo wyraźnie pokazuje, jak Sai Baba wkłada dłoń do odwróconego do góry dnem dzbanka. Zaczyna z niego wysypywać się dziwny proszek i sypie się bez ustanku, przekraczając znacznie pojemność dzbana. Następnie Sai Baba wkłada drugą
...
Zobacz zdjęcia:
Indie
Indie - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


















wraca się od Niego z upewnieniem, że nie warto.
Warto. Pojedźcie jeszcze raz.
Sten, 2008-04-24 22:08:33