Opis podróży do Indii w roku 2005
Indie liryczno-mistyczne, czyli śladami "dziwnego" - część III
Rafiki_yako2008-03-17 09:23:55
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
do świątyni i wydaje się, że każdą wolną przestrzeń wypełnia jakiś mężczyzna lub jakaś kobieta (kobiety i mężczyźni siedzą oddzielnie po dwóch stronach świątyni). Porządkowi wykrzykują swoje "sai ram", robiąc miejsce dla jeszcze większej ilości osób.
Sai Baba każe na siebie czekać, mija pół godziny, potem godzina, a jego wciąż nie ma w zasięgu wzroku. Wstaję i idę na koniec świątyni, gdzie powietrze jest przynajmniej odrobinkę chłodniejsze.
Upłynęły chyba całe wieki, ale w końcu rogi, gongi i muzyczne instrumenty rozbrzmiewają, a na specjalnie zainstalowanych monitorach wideo widzimy procesję śpiewaków i tancerzy, towarzyszących jadącemu niezwykle wolno samochodowi z Sai Babą. Śpiewak rozpoczyna mantrę, a atmosfera staje się niesamowita. W końcu Sai Baba siada na swym tronie, a niektórzy wydają się być w uniesieniu.
Następuje potem seria długich, 10-minutowych rag i innych, pełnych patosu pieśni religijnych. Ubrana w zielone sari wokalistka wyśpiewywała bez wątpienia pochwalne hymny na cześć Sai Baby, czego dowodzą częste zwroty "Swami", "Śri", "Sai" i "Sai Baba", których dosłuchałem się w tekście. Po śpiewach rozpoczynają tancerki, a każdy ich ruch zdaje się mówić "uwielbiamy cię, Sai Babo". Przed rozpoczęciem tańców wyszedłem z budynku i obserwowałem teraz wszystko zza metalowego ogrodzenia - wiedziałem już, że dziś nie będzie materializowania czegokolwiek, a na twardej, kamiennej powierzchni zrobiło się tak gorąco i niewygodnie, że po prostu musiałem wyjść. Naprawdę nie musiałem widzieć Sai Baby z bliska, a na pewno nie musiałem całować śladów jego stóp, jak to czynili niektórzy co bardziej zagorzali fanatycy, którzy mieli okazję znaleźć się wystarczająco blisko niego.
Ta misja się nie powiodła, lecz nie całkowicie. Uliczny sprzedawca oferował około 100 paczek, zawierających proszek Wibuti.
...
wraca się od Niego z upewnieniem, że nie warto.
Warto. Pojedźcie jeszcze raz.
Sten, 2008-04-24 22:08:33
Zobacz zdjęcia:
Indie
Indie - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















Pozdrawiam
Wojtek
Myśmy nie oceniali tego na podstawie tego, czy warto, czy nie., 2008-07-17 22:16:24