Opis podróży do Indii w roku 2005
Indie liryczno-mistyczne, czyli śladami "dziwnego" - część III
Rafiki_yako2008-03-17 09:23:55
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
to już zupełnie inna sprawa. Aby zrównoważyć to, co przed chwilą powiedziałem, dodać muszę, że większość z widzianych przez nas budynków to modelowy przykład kiczu (chociaż ulotka w samolotowym fotelu wychwala pod niebiosa umiejętności architektoniczne Sai Baby, uznawane przez największych profesorów), boczne uliczki są zapuszczone, a co się tyczy biednych... Cóż, kiedy - zmęczeni ciągłymi zaczepkami żebrzących dzieci i kobiet - powiedzieliśmy im w końcu, by poszły do Sai Baby, gdzie rozdawano darmową żywność, powiedzieli nam, że nie wpuszcza ich policja. To tyle z uniwersalnej miłości, o której Sai Baba twierdzi, że jest największą energią i najważniejszą siłą ze wszystkich.
Życie w Puttaparti kręci się wokół Aśramu Sai Baby. Jest to jego rezydencja, wraz z hotelami i innymi miejscami zakwaterowania, sklepami, bankiem, urzędem pocztowym, świątyniami, muzeum, parkingiem itd. W Aśramie może mieszkać kilka tysięcy przybyszów (oczywiście kobiety i mężczyźni oddzielnie), lecz pobyt tam podlega całej serii rygorystycznych przepisów, ponadto zaś bezpieczeństwo i ochrona nie należą tam do najlepszych. Zdecydowaliśmy się zamieszkać poza Aśramem w hotelu, lecz chcieliśmy zwiedzić Aśram i uczestniczyć w Darśanie - odbywającym się dwa razy dziennie spotkaniu Sai Baby z wyznawcami.
Dokładnie o 14:00 następnego dnia zajmujemy swoje miejsca, każde z nas oddzielnie, w kolejkach mężczyzn i kobiet, oczekujących na Darśan. Siedząc na krawężniku, obserwuję gorączkowe i nieco chaotyczne życie Aśramu: nowi pielgrzymi przybywają, taszcząc swe torby i walizy, mężczyźni i kobiety chodzą bezładnie we wszystkich kierunkach, wierni okrążają na bosaka świątynię Sziwy, zmawiając modlitwy. Jacyś długowłosi i długobrodzi biali siedzą w pozycji lotosu i z przymkniętymi oczami mruczą pod nosem swe modlitwy czy mantry. Nie mam wątpliwości, że dla wielu
...
wraca się od Niego z upewnieniem, że nie warto.
Warto. Pojedźcie jeszcze raz.
Sten, 2008-04-24 22:08:33
Zobacz zdjęcia:
Indie
Indie - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















Pozdrawiam
Wojtek
Myśmy nie oceniali tego na podstawie tego, czy warto, czy nie., 2008-07-17 22:16:24