Opis podróży do Indii w roku 2005
Indie liryczno-mistyczne, czyli śladami "dziwnego" - część III
Rafiki_yako2008-03-17 09:23:55
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
dłoń i wszystko zaczyna się od nowa. Używając tylko jednego małego dzbanka potrafi on w ten sposób wypełnić owym proszkiem Wibuti całą, znacznie większą urnę czy amforę. Pomyślałem: "Gdybym mógł być naocznym świadkiem tej materializacji, a nie oglądać ją wyłącznie na nagraniu wideo, uwierzyłbym, że jeśli nawet nie jest bogiem, Sai Baba na pewno jest człowiekiem obdarzonym niezwykłymi umiejętnościami". W tym głównie celu postanowiłem zabawić na krótko w Puttaparti.
Puttaparti jest małe, bardzo małe, w porównaniu z takimi gigantami, jak Mumbai, Chennai czy nawet Bangalur. A jednak (a może właśnie dlatego) miejsce to przesiąknięte jest dziwną atmosferą. Wszystko i wszyscy zdają się żyć i oddychać Sai Babą. "Sai Ram" - co można z grubsza przetłumaczyć jako "niech będzie pozdrowione imię Boga" lub też "w imię Boga" - to fraza, która zastępuje "witam", "dziękuję", "przepraszam", "proszę", "wybacz" i "do widzenia". Wszędzie znajdują się podobizny Sai'a, tym bardziej, że przybyliśmy prawie dokładnie na czas największych obchodów w ciągu ostatnich pięciu lat: 80-tych urodzin Sai Baby. Turyści, pielgrzymi, wierni i zwolennicy ze wszystkich stron świata przybywają do Puttparti, aby obejrzeć ceremonię, która - z tego co nam opowiadano - przypomina bardzo wielkie - albo wręcz rozdęte - imprezy w Korei Północnej, celebrujące urodziny Kim Dzong Ila.
Jeśli mogę powiedzieć o Sai Babie coś dobrego, to muszę przyznać, iż inwestuje on bardzo wysokie kwoty na rzecz całej okolicy: dwa instytuty naukowe, szkoła muzyczna, teatr, stadion (na którym miały się odbyć główne obchody), gigantyczny szpital, w którym nawet najbiedniejsi mają darmowe leczenie, lotnisko czy lądowisko, szkoła i najnowszy nabytek - ruchomy szpital, czyli po prostu autobus, wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt. Skąd Sai Baba czerpie fundusze na sfinansowanie tych wszystkich przedsięwzięć,
...
Zobacz zdjęcia:
Indie
Indie - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















wraca się od Niego z upewnieniem, że nie warto.
Warto. Pojedźcie jeszcze raz.
Sten, 2008-04-24 22:08:33