English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Indie » Indie liryczno-mistyczne, czyli śladami "dziwnego"

Opis podróży po Indiach w roku 2005

Indie liryczno-mistyczne, czyli śladami "dziwnego"

Informacyjne, Historyczne ... Wycieczki, Zwiedzanie ... Ludzie, kultura
Miłośnik podróży Rafiki_yako
2008-03-13 17:46:59
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 4/5Ocena 4.00 z 5.00. 4 głosów oddanych

na lotnisko, by zdążyć na Airbusa do Mumbaju. Nasz ośmiogodzinny lot był stosunkowo przyjemny i wylądowaliśmy w Mumbaju o 22:30 czasu indyjskiego (co dziwne, Indie nie należą do żadnej "pełnej" strefy czasowej, lecz są 5,5 godziny przed czasem Greenwich i 4,5 godziny przed czasem polskim). Po przejściu przez wszystkie procedury paszportowe i celne, odebraniu bagaży i telefonach do domu, aby zapewnić naszych bliskich o bezpiecznym przylocie, skierowaliśmy się ku wyjściu. Wychodząc z lotniska zostaliśmy niemal powaleni przez ciężkie, wilgotne i gorące powietrze, które otaczało wszystko i wszystkich i utrudniało oddychanie. To była prawdziwa sauna i myślę, że jedynym miejscem, gdzie może być jeszcze gorzej jest jakaś dżungla w Amazonii czy na Borneo. Jak się później dowiedzieliśmy, temperatury w Mumbaju oscylowały wokół 30 stopni Celsjusza, a monsuny, które właśnie miały się ku końcowi, sprawiały, że warunki klimatyczne były tak ciężkie. Naturalnie kontrast z Zurychem sprawił, że wrażenie to było jeszcze bardziej nieoczekiwane.

Po długiej i męczącej podróży i nie śpiąc przez prawie 24 godziny (nasze krótkie drzemki na pokładzie samolotu były przerywane przez posiłki, turbulencje i płaczące dzieci), zdecydowaliśmy się na nieco komfortu i kazaliśmy kierowcy naszej z góry opłaconej taksówki (w ten sposób nie musieliśmy zawracać sobie głowy targami) zabrać nas do hotelu za 25 dolarów za noc, co stanowi kwotę, która w Indiach starczyć może na całkiem długo. Niewielki, czarno-żółty, wyprodukowany w Indiach samochód, który prawdopodobnie - gdyby był żywy - pamiętałby Ghandiego, zawiózł nas do miejsca przeznaczenia. Zmęczenie i senność sprawiały, że nie od razu byłem w stanie rejestrować widoki, zapachy i dźwięki indyjskiego miasta.

Tak oto rozpoczęła się nasza indyjska przygoda. Po zdrowym, mocnym śnie i orzeźwiającym prysznicu w letniej ...

Strona:  1  2  [3]  4  5  6  7
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>

Obiecuję, że wstawię w poniedziałek dlasze części - nie sądziłem, że opowiadanie zostanie tak "brutalnie" przerwane... Później wstawię także trochę zdjęć.

Pozdrawiam

Wojtek

Wojtek, 2008-03-16 15:42:28
Dodaj proszę dalszą część "przygody" - czytając widzę ulice, psiaka, krowy i chce sie czytać dalej.
Jola

ismailija, 2008-03-16 11:48:55
Ale widzę, że ucięło, bo artykuł był co najmniej trzykrotnie dłuższy!!!

Wojtek

Wojtek, 2008-03-15 01:55:15
bardzo fajny opis:)

anias, 2008-03-14 19:49:37


Zobacz zdjęcia: Indie

Indie - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Indie - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Indie - filmy z wakacji Indie - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Indie - szczepienia, porady zdrowotne Indie - kuchnia, potrawy, alkohole Indie - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Indie - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika






Kraj/region: Transport: Rodzaj wyjazdu: Wyjazd od: Wyjazd od:




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Indie

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Indie