Relacja z wyprawy Klubu Alpinistycznego ‘Homohibernatus” - „Aconcagua 2008- śladami polskich podróżników”
4 x A. Ameryka, Argentyna, Andy, Aconcagua 2008
„Są tylko trzy prawdziwe dyscypliny sportowe, walki byków, wyścigi samochodowe i alpinizm, reszta to tylko gry” E. Hemingway
Aconcagua 2008- śladami polskich podróżników
Homohibernatus2008-03-13 15:33:36
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Dzień ataku.
Spoglądam po twarzach współtowarzyszy, widać po nich ogromne zmęczenie, 11 dni regularnego wycisku który zafundowała nam góra widać w każdym centymetrze ciała, brak odpowiednich posiłków które dostarczają tak ważne kalorie tak potrzebne do normalnego funkcjonowania, mróz i wiatr który tnie powietrze z prędkością do 70km/h szarpiący nasze ciała jak marionetkami zrobił już swoje.
Resztka woli walki którą zachowaliśmy aby zdobyć Acconcahuac - Kamiennego Strażnika jak zwą miejscowi Aconcague każe nam szarpnąć jeszcze raz ciała i wejść na tą diabelska górę.
Warszawa- 3 miesiące wcześniej.
Zasiadam do komputera po obfitym śniadaniu aby przeczytać poranna pocztę . List od Magdy potwierdzający jej uczestnictwo w wyprawie na Aco nie jest niczym dziwnym. Twarda zawodniczka z Poznania nie zastanawiała się ani minuty gdy zaproponowałem jej w styczniu wyprawę na dach Ameryki Południowej. Skład kompletował się dość długo, na sam koniec jednak wypadła nam z listy Ania Czerwińska ale pewne sprawy pokrzyżowały jej plany. W ostatniej chwili dołączył do nas Michał. 3 miesiące załatwiania spraw, korespondowanie z agencjami mulników, załatwianie sprzętu, biletów, ubezpieczenia sprawiło ze zleciały jak z bicza strzelił, . Pozostało tylko czekać na dzień wylotu .
Santiago-14 dni wcześniej
Lądujemy w stolicy Chile po 24 godzinach lotu bez większych przygód. Na odprawie celnej tylko Magdę dopadają labradory z sekcji narkotykowej, na szczęście to tylko zabronione wwozem jabłka ale słychać czasami o podrzucanych zakazanych towarach turystom.
Samo miasto zaskakuje czystością, bezpieczeństwem, mnóstwo policji i wojskowych, uśmiechniętymi obywatelami, na ulicach widać mnóstwo obejmujących się par, może dlatego ze styczeń to u nich pora wakacji, środek lata.
Nocnym autobusem przedostajemy się do Mendozy, miasta wypadowego w
...
Zobacz zdjęcia:
Argentyna
Argentyna - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















