„Przemierzyłem cały świat, od Las Vegas po Krym - zainspirowani nieśmiertelnym tekstem piosenki i artykułami ze sklepu nocnego, pewnego lipcowego wieczoru wpadliśmy na pomysł odbycia podróży „samochodem” na Krym. Samochodem tym był jedyny w swoim rodzaju biały Polonez z 1991r.
Krym
Łabuz Rafał2008-03-13 15:30:22
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 5 głosów oddanych
oddając się urokom plażowania w scenerii rozbijających się o skały fal, górującej nad nami czternastowiecznej twierdzy oraz księżycowych, wyjątkowo jasnych nocy.
Wypoczęci i pełni zapału ruszyliśmy w dalszą drogę - na położony nad morzem Azowskim przylądek Kazantyp. Po drodze napotkaliśmy drugi po Bakczysaraju cud Krymu. Stojący we wsi Szcziołkino niedokończony reaktor atomowy! Jak się okazało, budowano w tym miejscu elektrownie atomową, lecz po wybuchu w Czarnobylu i fali protestów ludności, zaprzestano budowy. Żywo zainteresowani tym wspaniale prezentującym się na tle stepu budynkiem, zboczyliśmy z drogi, z nadzieją że uda nam się zwiedzić to szczytowe osiągnięcie radzieckiej konstrukcji. Pokręciliśmy się chwilę po terenie ośrodka i ni stąd ni zowąd z jakiejś przerdzewiałej gigantycznej beczki wypełznął w naszym kierunku osobliwie wyglądający jegomość w klapkach i krótkich spodenkach. Kustosz miejscowego muzeum, jak się okazało, zaproponował nam jedyną w swoim rodzaju ekskursję po tym, co zostało z elektrowni. Po wynegocjowaniu specjalnej, studenckiej ceny i przypieczętowaniu transakcji donośnym "haraszo" i puszeczką piwa, weszliśmy razem z naszym przewodnikiem do tego niezwykłego obiektu. Dobrze, że nie poszliśmy tam sami, bo moglibyśmy już nigdy nie wrócić. Wewnątrz panowały egipskie ciemności i latarka oraz zmysł orientacji naszego przewodnika okazały się bezcenne. Poza tym, piętno czasu dało się we znaki elektrowni - w środku straszny bałagan, mnóstwo metalowego dziadostwa wystającego z rozlicznych zakamarków, przerdzewiałe żelazne schody i trapy - ogólnie rzecz biorąc samemu lepiej się tam nie zapuszczać. Naszła nas refleksja, że w Polsce taki opuszczony obiekt, stojący sobie w polach, już dawno zostałby wózkami ciągniętymi przez zastępy pijaczków wywieziony na szrot. Może przez brak w okolicy punktów skupu złomu stoi do dziś. Zwiedzanie
...
Zobacz zdjęcia:
Ukraina
Ukraina - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























