Trelew. Julian.
Przepraszamy, ze tak dlugo nie dawalismy znaku zycia. W momencie, gdy mielisy nadrabiac zaleglosci na sieci w Buenos, wysiadl net :(…
Wyprawa Around South America 2008 (7): Argentyna, Patagonia, Trelew
Ewa&Michal2008-03-13 15:14:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
+ kolejne 1/2, gdzies w zupelnie innej czesci miasta...
Granicy w ogole nie widac. W pewnym momencie samochody maja inna rejestracje i tyle. Zdobywajac upragniona pieczec wyjazdowa z Brazylii udajemy sie ponownie do urzedu po stronie urugwajskiej... Ufff...
Autobus na szczescie akurat odjezdza do TACUAREMBO.
W Urugwaju ludki pijaja yerba mate, dzierzac w jednej rece cos a la kupeczek ze srebrna slomka,a w drugiej termos.
Nie wiem, jak bysmy mieli przejac ten zwyczaj w plecakami z przodu i z tylu ;)!
Bardzo pokojowo i mnostwo starych gruchotow na ulicach - super klimat.
Ceny nieco nizsze niz w Brazylii.
Zwiedzamy muzeum gauchos (ichni kowboje) i indian - male, ale warto!
Nasz pierwszy stop w czasie podrozy. Najpierw do jakiej fabryki tylko kawalek, a zas z murzynem (!) gaucho w pantalonach za kolana i czerwonych (!) paputach az do VILLA EDEN (rajska dolina ;)!
W Urugwaju nie tylko auta sa stare - na jednej z bocznic w VILLA EDEN udalo sie namierzyc totalnie zdezelowane dwa wagony - rdzawe.
25.02.2008 (pon.)
Porto Alegre. Angela.
Wystawa sztuki multimedialnej.
22.00 autobus Porto Alegre - Santana do Livramento (50 BRL/os.)
22-24.02.2008 (pt.-niedz.)
PORTO ALEGRE. Angela.
Kochana Angela oderala nas o 2 w nocy z lotniska.
PORTO ALEGRE to zupenie inna Brazylia, niz ta w Bahia. Miasto wyglada po prostu na europejskie, ludnosc praktycznie biala, malo turystow (bo nie ma po co za bardzo).
W piatek bylismy na piwie, ale bylo tak sobie - po prostu bez klimatu i drogo. W Porto Alegre jest mnostwo nalecialosci niemickich.
Spotykamy pierwsza w naszym zyciu osobe z Parawaju (Francisco), ktory przybyl w odwiedziny z mam Angeli, ktora to poznala osobiscie dwoch Beatelsow! Otoz na 15 urodziny urzadza sie bale. Mama Angeli sobie zazyczyla poznac Beatlesow.
Dziadek Angeli wzial tedy mala mame Angeli, swoja zone i wujka i polecieli do Liverpoolu. Tam (skracajac nieco historie) udalo sie spotkac chyba (?) George Harrisona, ktory uraczyl mame Angeli kurtwa swa i Johna Lennona, ktory dal autograf.
Wspomniec nalezy, ze zarowno Angela, jak i jej maz, Rafael sa fanami Paula Macarthneya (?) i The Beatles.
W tym rejonie jada sie churasco w churascariach, co tez uczynilismy. Jest to grillowane miesko, bardzo smaczne! :)
W ramach rewanzu Ewa zrobila pyszne golabki na niedzielny obiad! :)
Msza jak w przecietnej parafii w Polsce...
21.02.2008 (czw.)
Salvador. Elizabeth.
Kupilismy bilety na samolot do POA (Porto Alegre) 758 BRL/2os linii Webjet. Samolot mial wyleciec o 16.30. Zas byl przesuniety na 18, zas na 18.30, a jeszcze pozniej na 20.00.
Okazalo sie, ze mamy miedzyladowania w Rio i Kurytybie = bylismy tam ;)!
Zobacz zdjęcia:
Argentyna
Argentyna - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























