A było nas trzech, w każdym z nas inna krew... Przed nami ambitne zadanie, piękna ściana i... przede wszystkim oczekiwanie na dobrą pogodę. A jak już nie chciała przychodzić, trzeba było zebrać się w sobie, zrezygnować z początkowych planów i wystrzelić do góry z zamiarem... no właśnie, więcej w tekście;)
K2 2007 - SZKOŁA CZEKANIA czyli Alpinus K2 2007 Expedition - miała być nowa droga...


Piotr Morawski2008-03-05 16:21:23
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
www.piotrmorawski.com
Zacznijmy od końca ...
Jesteśmy zatem z powrotem w bazie. Pieką mnie wargi, trochę bolą mięśnie nóg. Jak tylko przyspieszam kroku, dostaję zadyszki. Dwa poprzednie dni były i męczące i przyniosły ze sobą dużo nauki. Co do gór i co do siebie. A jak było 40 godzin wcześniej?.
Godzina 0
Budzik dzwoni o pierwszej i zrywam się od razu. Zazwyczaj jest tak cichy, że go nie słyszę. Spałem może ze dwie godziny, ale bliskość tego trochę szalonego ataku nie daje spać. Przecież to już druga prawie bezsenna noc. Wczoraj zwijaliśmy bazę wysuniętą pod zachodnią ścianą. Wstaliśmy około czwartej. Potem ponad 10 godzin chodzenia. Powinienem spać jak suseł. Ale emocje biorą górę. Szybko się ubieram, zabieram plecak i pędzę na śniadanie. Niebo czarne jak smoła. Bezchmurne. Światła gwiazd aż giną w tej czerni.
Pijemy kawę, herbatę, jemy po naleśniku na głowę i ledwie zdążamy do bazy austriackiej na drugą w nocy. Na umówioną godzinę wymarszu. Są już wszyscy. Gerlinde, David, Daniel, Fabrizio oraz nasza trójka. Ralf jeszcze robi nam wspólne zdjęcie i ruszamy. K2 zniknęło w nocnej czerni. Jednak Daniel prowadzi nas pewnie aż do stóp drogi Cesena.
Siedzieliśmy w bazie od ponad 3 tygodni. Naszym celem miała być nowa droga na zachodniej ścianie K2. Projekt - marzenie. Piękna linia, którą próbował Wojtek Kurtyka, na niezdobytej do tej pory ścianie. Peter Hamor, Dodo Kopold i ja oraz plany wejścia w stylu alpejskim. Zdążyliśmy założyć bazę wysuniętą na wysokości 5500, u stóp ściany. Oprócz nas działała potężna wyprawa rosyjska, która za cel obrała sobie groźnie wyglądający filar. Na szczęście nie poszli na "naszą" drogę. Niestety, po powrocie do bazy, pogoda zepsuła się na dobre. 3 tygodnie gnuśnieliśmy i traciliśmy
...
Zobacz zdjęcia:
Pakistan
Pakistan - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




















