Tu znajdą się zapiski z moich codziennych zmagań podczas półrocznej eksploracji oraz bogata galeria zdjęć<br /><br />W poszukiwaniu Własnej Legendy<br />Wyprawa rowerowo-trekkingowa po Parkach Narodowych USA
Zapiski z dzinnika - W poszukiwaniu Własnej Legendy
Pablo z Gdańska2008-02-29 16:24:18
Wyświetlono razy (ostatnio: )
w dalszą drogę.
Na pierwszy posiłek zatrzymałem się dopiero po 20km w Doolin. Zmęczony i strasznie głodny zatrzymałem się na ławce przy przystani promowej. Wciągnąłem kilka pancakes'ów i pół czekolady z orzechami, po czym ruszyłem dalej.
Na Klify Moherowe dotarłem po kolejnej godzinie walki z wiatrem. Jedynie pobieżnie zwiedziłem to miejsce , ponieważ wcześnie tu byłem i nie robiło to już na mnie tak wielkiego wrażenia.
Ruszyłem więc kierując się bardziej na południe. Pogoda od rana była bardzo wietrzna, a po południu do wiatru dołączy jego najlepszy przyjaciel - deszcz. Teraz jeden i drugi kierują swoją złość prosto w moją twarz. Wiatr przeszywa się przez moją kurtkę, a deszcz stara się to jeszcze bardzie ochłodzić. Przemarznięty robię coraz częstsze przerwy. Mijają kolejne godziny , a ja przejechałem dopiero 15 km. Zbliża się nieubłaganie wieczór, a ja jestem już bardzo wyczerpany. Po 17tej postanowiłem szukać miejscówki na nocleg. Jednak w tym rejonie okazało się to niemożliwe. Jechałem przed siebie. Nogi powoli odmawiały posłuszeństwa. Zjadłem ostatnie kawałki czekolady. Kolejne kilometry i coraz trudniej się jedzie. Nieprzespana noc zaczyna dawać o sobie znaki. Następna przerwa i wciągam połowę opakowania krakersów popijając to lodowatą wodą z bidonu. Zaczyna coraz bardziej padać. Nie mam już pomysłu na znalezienie miejsca na nocleg. Wszędzie dookoła prywatne pola ogrodzone drutem kolczastym. Zaczyna mnie to strasznie irytować. W końcu zatrzymuję się koło jakiejś fabryki, za wysokim żywopłotem, w rogu, gdzie mógłbym się uchronić przed wiatrem. Rozbrajam rower z sakw, zaczynam rozbijać namiot, a tu za moimi plecami stoi pan i chciałby się dowiedzieć co ja tu wyrabiam. Wiedziałem, że jestem spalony i nic innego nie robie jak pakuje z powrotem i tłumaczę, że za moment mnie tu nie będzie. Strasznie rozdrażniony wsiadam na
...
Zobacz zdjęcia:
Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























