Krzyżne (2112 m n.p.m.)to przełęcz pomiędzy doliną Pańszczycy a doliną Roztoki.Jest jednym ze skrajnych punktów dla szlaku Orlej Perci. Najbliżej przełęczy znajdują się Kopa nad Krzyżnem i Mały Wołoszyn. Przełęcz należy do najbardziej znanych punktów widokowych
Relacja z wędróki żółtym szlakiem biegnącym od schroniska Murowaniec przez Las Gąsienicowy, skrajem zakończenia grani Żółtej Turni do Doliny Pańszczyca. Następnie północnymi zboczami Buczynowych Turni na Przełęcz Krzyżne. Z przełęczy południowymi zboczami Buczynowych Turni, Buczynową Dolinką do Doliny Pięciu Stawów.
Przełęcz Krzyżne - zimowa wędrówka w końcu kalendarzowego lata.




Bialyzibi2008-02-23 18:32:51
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
Fascynacja tym miejscem zaprowadziła mnie jeszcze dalej, wtedy znów zaczyna padać, ale śnieg. Nie zachwyca mnie to zupełnie, lecz z moich wyliczeń wynika, że jestem blisko Przełęczy Krzyżne, Jeszcze widoczne są przez pewien okres ślady butów odciśnięte na wcześniej spadłym śniegu. Olbrzymie płaty śniegu szybko zasypują szlak i jego otoczenie. Jestem już jednak na piarżystych zakosach szlaku szybko wznoszącego się w górę. Do schroniska na Hali Gąsienicowej jest zbyt daleko żeby wracać. Widoki są fantastyczne i obraz skalnego kotła zmienia się z każdym metrem podejścia. W "zasięgu ręki" są górujące nad nim granitowe ściany okolicznych szczytów. Muszę dokładniej analizować szlak albowiem żółte znaki pojawiają się już niezmiernie rzadko. Są widoczne już tylko na bocznych ścianach niektórych skał. Kieruję się teraz bardziej intuicją niż malowanymi znakami. Zastanawiam się nad tym czy te białe kopczyki przede mną to przykryte śniegiem skalne płyty mojego szlaku. Patrzę w górę i wyraźnie między wyższymi występami skalnymi pojawia się dosyć szeroka przełęcz. Na Przełęczy Krzyżne śniegu napadało już chyba z 30 cm. Tam żółto- niebieska strzałka pokazuje Dolinę Pięciu Stawów Polskich. Żadnych turystów w pobliżu nie dostrzegam, czteroosobową grupę minąłem trochę powyżej Czerwonego Stawu. Fotografuję swój plecak na przełęczy żeby ta fotografia przypominała mi jej zdobycie "latem".
Dolina Pięciu Stawów Polskich zupełnie niewidoczna, ale niebieskie znaki prowadzą w dół bardzo stromymi zakosami. Zdaję sobie sprawę, że łatwiej byłoby wchodzić na przełęcz od tej strony, ale ja muszę zejść. Powoli metr po metrze schodzę wielkim źlebem, trawersem w dół. Zejście jest bardzo trudne, muszę uważać gdzie postawić nogę. Chcę oprzeć rękę na wystającej ze śniegu skale, oblewa mnie "zimny pot", bo jest "ruchoma" a ja jej "zaufałem". Niektóre ostre zakosy pokonuję na tylnej części ciała. Rękoma opartymi na ścianach pokonywanej rynny skalnej przenoszę ciężar ciała metr po metrze w dół. Spoglądam w górę, przeszedłem bezpiecznie już kilkaset metrów.. Patrzę z jak ogromną prędkością spadają w dół poruszone przeze mnie odłamki skalne. Nie czuję zimna od mokrych spodni ani wbijanych w śnieg rąk. Nade mną ciągle widoczne Granaty i Buczynowe Turnie. Teraz pojawiają się już jednak krótkie odcinki szlaku gdzie mogę schodzić wyprostowany. Mam już "odwagę" podziwiać panoramę, wcześniej koncentrowałem się tylko na bezpiecznym zejściu. Dopiero teraz robię pierwszą od kilku godzin przerwę przy Buczynowej Siklawie. Jestem w górnej części Doliny Roztoki zawieszonej na wysokości około 1950 m npm. Nareszcie nie pada, śniegu teraz też jakby nieco mniej. Ustępująca mgła odsłania fantastyczne widoki. Z lewej strony szlaku przepiękna dolina, z prawej zbocze Koziego Wierchu. Wkrótce pojawia się doskonale widoczna z tej wysokości "znajoma sylwetka" Siklawy. Trochę niżej panoramę "wzbogaca" Wielki Staw, Przedni Staw i położone nad nim schronisko. Lżej na sercu i raźniej, gdy spotykam dwie roześmiane młode turystki. Dzięki nim będą zdjęcia z tego interesującego miejsca. Informujemy się wzajemnie o warunkach panujących na szlaku. Teraz z pewnością już mogę przyśpieszyć. Wkrótce dochodzę na mostek zawieszony nad potokiem i dalej do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. W schronisku z zainteresowaniem, ale także z pewnym niedowierzaniem przyjmuje się wiadomości o zimowych warunkach panujących na Przełęczy Krzyżne. Tak trudno w to uwierzyć w ciepłym schronisku, gdy za jego oknem ani śladu śniegu. A kalendarz pokazuje dopiero koniec lata.
Zobacz zdjęcia:
Polska
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















