Machu Picchu było częścia egzotycznej wyprawy do Peru. Pełny opis znajdziecie na mojej stronie <a href="http://www.tarip.tarchomin.pl/">www.tarip.tarchomin.pl</a>
Machu Picchu

Piotrek_2008-02-23 13:17:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
Po kilkudniowej aklimatyzacji w Cusco wyruszyliśmy do Machu Picchu.Jest dostępnych kilka opcji tej wycieczki:
* 4 dniowy Inca Trail. Jeżeli lubicie wycieczki górskie, dysponujecie czasem i możecie przeznaczyć trochę więcej pieniędzy na taki sposób wyprawy - gorąco polecam. Ponoć jest męcząca, szczególnie 2 dzień, ale przyroda i zabytki Inków rekompensują wysiłek. Nie trzeba też się martwić o ekwipunek. Wystarczą osobiste rzeczy, w tym ciepła odzież i śpiwór. Namioty i jedzenie dostarczają organizatorzy
* 2 dniowy Inca Trail. Jak wyżej tylko krócej i mniej atrakcji.
* przejazd pociągiem i autokarem.
Jak to zazwyczaj w życiu bywa wybraliśmy opcję środkową- 2 dniowy Inca Trail. Teraz trochę żałuję, że nie poszliśmy na 4 dniowy.
Wyprawę rozpoczęliśmy na tzw. 104 km. Po męczącym całodziennym marszu w otoczeniu przepięknej górskiej przyrody dotarliśmy do Winaywayna. Górska przyroda w Andach na wysokości ok. 2500-3000 m npm. zupełnie nie przypomina europejskiej wysokogórskiej roślinności, jest bardzo bujna i najczęściej liściasta. Winaywayna - dobrze zachowane zabytki z okresu świetności Inków. Ruiny można podzielić na 3 części: mieszkalną, uprawną i obroną.
Po nocy spędzonej w namiocie o 4 rano wyruszyliśmy do Machu Picchu. Zabytek zrobił na wszystkich uczestnikach wyprawy duże wrażenie.Machu Picchu i góra Wayna Picchu W okresie świetności mieszkało w mieście ok. 1000 osób wywodzących się z różnych klas społecznych. Przeważali duchowni i przedstawiciele klasy panującej. Po 2-3 godzinnym zwiedzaniu ruin od 'środka' weszliśmy na górującą nad Machu Picchu górę - Wayna Picchu. Półtoragodzinna wspinaczka opłaciła się. Ze szczytu roztaczał się przepiękny widok zarówno na miasto Inków jak i otaczająca egzotyczną przyrodę.
Wycieczka na Machu Picchu miała również aspekt towarzyski. Towarzyszami wprawy byli Francuzi, Żydzi a przede wszystkim bardzo sympatyczna Norweżka i dwie sexowne Brazylijki. Wdziękom tych ostatnich bardzo trudno było się oprzeć w czasie zimnej nocy spędzonej wysoko w Andach. Inca trail miała tylko jeden mankament. Nasza przewodniczka znała mizernie angielski i jej komentarze na temat Machu Picchu i innych zabytków były bardzo ubogie. Do Cusco wróciliśmy pociągiem.
Opis wyprawy do Peru znajdziecie na mojej stronie www.tarip.tarchomin.pl
Zobacz zdjęcia:
Peru
Peru - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























