• Relacji z podrózy: 17771
  • Zdjęć: 125939
  • Podróżników: 59915
  • Porad: 18827
  • Postów: 215453
  • Tematów: 91727

"Upiorne wakacje z BP Triada"

ismailija Wyświetlono: 18009 razy 2008-02-17 11:46:48
  Ocena:2.72 (615 głosów)


7+7 z BP Triada.
Znowu będzie "długo", ale krócej się nie dało....
(I tak bardzo krótko...)

Dawno, dawno temu.... jakieś 20 lat ...
W tygodniku "Poznaj Świat", albo innym, nie pamiętam, przeczytałam o Petrze.
Zobaczyłam piękne zdjęcia - Petra, miasto wykute w różowych skałach...
I pierwsza myśl: pojadę...!
Ale cóż....
Ani kasy, ani ustrój nie ten...
A o paszporcie można było jedynie śnić...
Paszport... Bardzo śmieszne...
Petra... A gdzie to jest...?
Znalazłam na mapie i na tym marzenia się skończyły.
Zapomniałam o Petrze.
Przez kolejne lata spełniałam moje podróżnicze marzenia, a to pierwsze wciąż było nierealne: Petra...

Aż do wiosny 2006 roku...
Tylko jedno biuro miało tak bardzo ciekawy program - Triada: "7+7 Egipt, Jordania, Syria" (wylot 18 lipca 2006) Sądząc, że będą to moje kolejne fantastyczne wakacje
wybrałam hotel traf 4* z promocji (była świetna cena...).
Nie miałam żadnych obaw - przecież w Egipcie byłam już wiele razy z innymi biurami i zawsze było b. dobrze.
Wprawdzie czytałam na forach, że z Triadą nigdy... Jednak mój kolega wciąż z nimi wyjeżdża i nie miał problemów więc pomyślałam, że musi być OK...

Ale po kolei.
Na "dzień dobry" - 2 maja 2006r. dałam się nabrać (świadomie) pani Mai Dąbrowskiej z TraveliGo, która przekonała mnie, że są to już ostatnie miejsca w promocji (powinna dostać dużą premię za zdolność oszukiwania potencjalnych klientów bo prawdopodobnie byłam trzecią zainteresowaną).
Tak już mam - wierzę w to co do mnie mówią. Trudno, kolejna nauka...
Przedpłatę zrobiłam (przez Internet) 3 maja ok. godz. 11.00 ( termin upływał ok. godz. 17.00) wszystkim wiadomo: 3 maja to święto, ale to raczej nic nie powinno zmienić.
A jednak!
4 maja, pani Maja radośnie zawiadomiła mnie, że nie szkodzi, że przedpłatę zrobiłam w terminie, ale promocji już nie ma i muszę zapłacić dużo więcej i są to już naprawdę ostatnie miejsca więc powinnam szybko podjąć decyzję.
Ponieważ zależało mi na tych wakacjach (zobaczyć Petrę...!) zgodziłam się.
( W trasie dowiedziałam się, że panie, które wykupiły już w lutym'06 tę wycieczkę również "kupiły ostatnie miejsca").

Po kilku dniach zorientowałam się, że chyba nie mam ubezpieczenia na wypadek, gdybym z powodów np. zdrowotnych musiała zrezygnować z wyjazdu do którego były ponad 2 miesiące i wszystko może się zdarzyć..

I znowu: p. Maja radośnie poinformowała mnie, że ona nie ma obowiązku proponować takiego ubezpieczenia.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • 8zkPLy9JVZtI / 2016-07-25
    I just hope wheover writes these keeps writing more! http://sjpfbkubutk.com [url=http://xueccx.com]xueccx[/url] [link=http://dijcitoa.com]dijcitoa[/link]
  • G9AqgAeoi7 / 2016-07-25
    Wait, I cannot fathom it being so stwtrghaforraid. http://lgkkmv.com [url=http://aqchrdsy.com]aqchrdsy[/url] [link=http://awgtjqgb.com]awgtjqgb[/link]
  • 8rAWUavep / 2016-07-25
    Ab fab my gooldy man.
  • 13D7O8Gt / 2016-07-25
    Kick the tires and light the fires, problem offilialcy solved!
  • 6y6w4JJEe / 2016-07-24
    Just what the doctor orederd, thankity you! http://ofapjkj.com [url=http://cqphuudb.com]cqphuudb[/url] [link=http://tzxytploh.com]tzxytploh[/link]
  • TwZfr72hGj / 2016-07-24
    Your poisntg lays bare the truth http://fdzmql.com [url=http://bnzuwzt.com]bnzuwzt[/url] [link=http://bxyyvkxfbjj.com]bxyyvkxfbjj[/link]
  • jkDqttQXB6 / 2016-07-24
    I think you\'ve just captured the answer pectlrfey
  • iZWCtvAYnpfX / 2016-07-24
    I was drawn by the hotnesy of what you write
  • qmHjBVlke9o / 2016-07-23
    Thanks! He is in good hands in York, Pa with my family! 86 years old and still painting! Amazing, right? Thanks for reaching out! Glad you enjoy his pain!ingtConnie
  • n2yOm7lMXQ5W / 2016-07-23
    Menudo aspecto delicioso que tiene, me ha encantado la receta.Me quedo como seguidora vuestra.Pasaros por mi Blog, espero que os gusten mis trabajos, estoy de celebraci??n por mi 1er Premio recibido y de Sorteo a los 100 Seoosdgrei.Besus.
  • YjjPSVHz / 2013-11-16
    Po ra pierwszy zmsnuoza byłam skorzystać z pomocy w opiece nad moimi pieskami.Pełna obaw mimo pozytywnych opinii zostawiłam je u Pana Leszka.Oba foksterierki są raczej zaczepne i niezbyt lubią inne zwierzęta więc bałam się czy nic tam się nie przydarzy.W dniu odbioru okazało się ,że ja byłam bardziej zestresowana się niż one.Przybiegły jakby nigdy się nie rozstawały ze mną.Wesołe ,czyste swobodnie poruszały się po posesji.Miały tam więcej wolności niż w domu.Jestem bardzo zadowolona i wdzięczna za fachową opiekę.Wiem ,że w razie potrzeby z pełnym zaufaniem mogę powierzyć je Panu Leszkowi.POLECAM
  • GzJ8sz4v / 2013-11-15
    Od 2008r, kiedy to nasza rodzina powiększyła się o Zamirę kstryozamy z HOTELU dla PSA prowadzonego przez pana Kalisza. Nasza Zamira gości u pana Leszka od dwf3ch do trzech razy w ciągu roku. Nie wyobrażamy sobie lepszego i bardziej profesjonalnego miejsca w ktf3rym mogła by przebywać nasza sunia.Zamira z hotelu zawsze wraca wesoła, zadbana i w bardzo dobrej kondycji , a co najważniejsze grzeczniutka. Za każdym razem trafia do pana Leszka niesforna i rozpieszczona przez nas, a wraca grzeczna i dobrze ułożona. Jesteśmy bardzo zadowoleni z warunkf3w panujących w hotelu i zachowania psa po powrocie do domu . Zawsze też możemy liczyć na fachową pomoc, czy też cenne wskazf3wki dot. tresury psa ze strony pana Leszka Kalisza. Polecamy wszystkim. Opiekunowie Zamirki. http://zskplf.com [url=http://scprxdoqtui.com]scprxdoqtui[/url] [link=http://fvjjmrcex.com]fvjjmrcex[/link]
  • t0EkYHwTK8 / 2013-11-14
    Po raz pierwszy musiałam ztwsaoić naszego psa poza domem, co kosztowało mnie duzo stresu, nie ukrywałam mojego zdenerwowania, ale teraz wiem, że to było całkiem nie potrzebne. Roko uczęszczał do Pana Leszka do psiego przedszkola, zdobyliśmy tam duzo mądrych rad i wiedzy zwłaszcza, że to nasz pierwszy pies. Dlatego mf3j wybf3r padł także na hotel u Pana Leszka i wiem, że to był najlepszy wybf3r, Roko wrf3cił w dobrym nastroju, mocno zmęczony, i co ważne grzeczniejszy, napewno miał sporo czasu na świetną zabawe z innymi psiakami. Nie było także żadnego problemu z przedłużeniem pobytu psa, więc żadnych zmartwień. Napewno będziemy korzystać z tego hotelu, i już bez zamrtwień, że coś jest nie tak. Pan Leszek zna się na pieskach i można mu ufać. Polecamy Basia i Roko
  • 1gVx81JW / 2013-11-13
    Korzystamy z hotelu dla psf3w Pana Leszka już od ponad pięciu lat. Czasami zazardją się lata, kiedy nasza suczka Aisza spędza tam łącznie około 2 miesięcy. Jest ona trudnym psiakiem, agresywnym do obcych, chcącym podporządkować sobie wszystkich innych dookoła (zarf3wno inne zwierzęta jak i ludzi), na pewno rf3wnież jest ona bardzo absorbująca i ciężko jej się odnaleźć w nowym miejscu bez nas. Pana Leszka i Jego hotel polecili nam znajomi, ale mimo wszystko, kiedy mieliśmy ją tam zostawić pierwszy raz, bardzo się denerwowaliśmy i nie byliśmy zbyt ufni. Ku naszemu ogromnemu zaskoczeniu Aisza od razu zaakceptowała Pana Leszka, Jego rodzinę i Jego dom. Zawsze, kiedy po nią wracamy, jest radosna, zadbana i szczęśliwa, a to już nam najbardziej pokazuje, że ma tam bardzo dobre warunki i bardzo dobrą opiekę. Z Panem Leszkiem jest zawsze bardzo dobry kontakt, rozumie nadopiekuńczych właścicieli i zawsze udziela informacji na temat zostawionego w hotelu psiaka. Jednym słowem, w każdej sytuacji ratuje nam życie, a my jesteśmy spokojni, że Aisza jest w dobrych rękach. Zdecydowanie polecamy, jak dla nas ma On niesamowitą magię, ktf3rą przekazuje zwierzakom, a to bardzo rzadko się w dzisiejszych czasach zdarza.
  • beata / 2011-04-14
    Cos kochani niezadowleni kombinujecie. Byłam z triadą na 7+7 kilka razy. M.in. Grecja, Maroko, Tunezja z Libią, Emiraty i Oman, w Syrii też i zawsze było super. Oczywiście, że można narzekać że gorąco, że wyżywienie, że hotele średnie ... ale czy o to w zwiedzaniu chodzi ? po diabła poechaliście w takie części świata gdzie standardy są inne ? Ja wybieram Triadę bo nie dość że ma rozsądne ceny to jeszcze naprawdę można dużo zobaczyć i że fakultatywne podczas wypoczynku są super. żadni z was podróżnicy, tylko zwykłe ciołki zatruwające wszystkim życie. Jeździjcie sami albo za tysiące Neckermanem. A tak na marginesie : w Turcji na objeździe mieszkaliśmy w tym samym hotelu co wycieczka z Neckermana.
  • ulka / 2011-04-14
    Zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy kupują najtańszą oferte na rynku i oczekują , że dostaną za to standard jakby płacili za luksusy. Nie tak się zwiedza świat. Albo zależy ci na zwiedzaniu albo na luksusach. Jeśli luksusy to wykup all inclusiv w 5 gwiazdkach. Proste. Poza tym banki w święta nie działają i sesji finansowych w takie dni zwyczajnie nie ma. I jeszcze jedno. Azja, Afryka to nie Paryż, tam nie buduja jak w Europie. To co u nas jest standardem to tam to olewają. Po to się zwiedza, żeby to zaakceptować. Nikt ci Indii nie wysprząta bo ty tam chcesz jechać. Trzeba było Petrę nie tylko oglądać na obrazkach ale pomyśleć i poczytać do jakiej kultury jedziesz. Z takim myśleniem jak twoje to możesz jechać do Władysławowa. Proste ?
  • anka / 2011-02-08
    Biedna Ty jesteś , z Twoimi wieczymi pretensjami do całego świata, wszystkich ludzi których spotykasz na swej drodze, do animatora, pani będącej po chorobie, biura podrózy, pilota samolotu. itd.itp! dziewczyno oprzytomniej! szkoda czasu na te wypociny!postaraj się zmienić swój stosunek do otaczajacego Cię świata i spróbuj cieszyć sie urlopem! tego Ci na przyszłość życzę! zadowolona z corocznych podróży Anka
  • Andrzej / 2011-02-05
    Starego wróbla na końskie łajno chcą nabrać z tymi SMSami ale nie nabiorą.
  • Robert / 2011-02-03
    A teraz juz wysylają smsy z BP Triada , że wylosowałem u nich kupon na 100 zł , nawet nie chcę mysleć co to za kupon . Znowu chcą naciągac ludzi.
  • Andrzej / 2010-11-12
    Lubię poczytać takie relacje. Nie jeździłem nigdzie z biurem podróży, to taka relacja jest dla mnie atrakcją. Tak porównałem mój wyjazd do tego, to rzeczywiście nie wiele zobaczyliście. Koszty 2 do 3 razy wyższe niż wyjazd bez biura. Tak się zastanawiam do czego potrzebne jest Wam biuro podróży, w czym jest problem.
  • Kaśka / 2010-10-14
    Agato, masz niebywałego pecha. Podróżuję od 15 lat, 6 wycieczek (objazdowych) wykupiłam w Triadzie (oferty 4* i 5*) i nigdy nie trafiłam na brudną pościel, a z bogatego menu zawsze wybrałam coś smacznego dla siebie. No chyba, że to ja jestem niebywałą szczęściarą :))) Oby tak dalej. Pozdrawiam i życzę więcej szczęścia :)
  • Agata / 2010-10-13
    W tym roku po raz pierwszy skorzystałam z usług BP Triada.Biuro zachęca klientów nieco tańszymi kosztami wycieczek. Ale to iluzja.Jeżeli kiedykolwiek podróżowałeś ,natychmiast dostrzeżesz jaki poziom usług Ci oferują.Kiepskie hotele (brudna pościel,problemy z klimą itp),słabe wyżywienie i niska jakość świadczonych usług.
  • Hanna / 2010-10-04
    W tym roku zwiedzałam z Triadą Algierię.Kilkanaście osób, wspaniały pilot pan Lolek, wycieczka super oprócz jednego pana który wszystko krytykował i podburzał resztę. Ale nikt się nie dał sprowokować i dał spokój.
  • Kaśka / 2010-09-27
    W środę 22 września 2010 wróciłam z imprezy Turcja-Syria organizowanej przez Triadę. Jestem właścicielką Zielonej Karty Triady, dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że otrzymuje się ją wykupując w Triadzie szóstą wycieczkę. Myślę, że więcej nie muszę już pisać :) Miałam kolejny CUDOWNY urlop :)
  • Hanna / 2010-09-15
    Bzdura 1000 euro za zmianę hotelu - 4200 zł to na jaką wycieczkę pan jechał? dookoła świata. Jeździłam z Triadą kilkanaście razy i nic takiego się nie wydarzyło. W tym roku parze zaproponowano zmianę hotelu i to na lepszy i bez żadnej dopłaty. Chciałam mieć super pokój z widokiem na morze to dopłaciłam 20 euro do pokoju za tydzień ale tak było w ofercie.
  • Aleksy / 2010-09-07
    Triada to oszusci, wywożą turystów do innych hoteli,do innych miejscowosci,a za przeniesienie do miejsca, w ktorym powinno sie byc chcą pieniadze w wysokosci od 500-1000euro. Nie mają wykupionych miejsc w hotelach,ktore \"oferują\" klientom,a potem właśnie ich wywożą do dziwnych miejsc, do gorszych hoteli. Ten kto raz pojechal z Triadą, drugi raz nie pojedzie.To jest skandal!
  • Justyna / 2010-06-15
    PS Zapomniałam dodać że w tym roku jedziemy z Triadą na 7+& po Turcji - na pewno będzie wspaniale :).
  • Justyna / 2010-06-15
    Dwa lata temu byłam na wakacjach 7+7 z Triadą w Grecji. I powiem tylko jedno: było dokładnie tak jak myślałam że będzie, warunki zaskoczyły mnie nawet na plus (super hotel na pobycie) i naprawdę nie mam sie do czego przyczepić. Na objeździe WSZYSTKIE miejsca obejrzeliśmy, mieliśmy WSPANIAŁEGO przewodnika - Pana Marcina (niestety nie pamiętam nazwiska) - mieszkający tam na stałe prawdziwy pasjonat Grecji, wszystko rozsądnie zaplanowane i w pełni dopilnowane. Nawet z ekstrasami :). A malkontenci zdarzają się wszędzie - takim WSZYSTKO przeszkadza i niestety tak jak powyższa autorka tekstu - psują innym wakacje :(. A więc - nie czytać, nie przejmować się, uzbroić w uśmiech i ruszać na cuuudowne wakacje! Do zobaczenia na szlaku przygody!
  • Asia / 2010-06-12
    Bylam w ubiegłym roku z Triadą na Syrii z Turcja...rewelacyjna przewodniczka, zawsze chce miec takie .nie pamietam imienia ..blondynka , Polka która wyszła za maż za Syryjczyka, absolwetka arabistyki.Boska!!!!A reszta zupełnie przeciętna . Pierszy dzień objazdu koszmarnie męczacy bo bardzo długa trasa do przejechania. Dodam ze czasmi odróżuję z Itaka i jakoś niewidze szczególnej różnicy. No może hotele troszkę lepszę sa w Itace na objeżdzie , ale to zależy od kraju
  • nowa / 2009-12-11
    Taka osoby jak pani powinły miec czerwoną kartke i zakaz wyjazdu gdzie kolwiel nie zadowolona z niczego psująca innym wakacje a tak prywatnie to prosze kupowac w Nekermanie za 5000zł anie w Triadzie za 1500zł dobra moja że nie spotkałam pani .
  • elka / 2009-12-11
    W przyszłym roku wybieram się do Turcja-Sysia z Triadą a zaznaczam że tylko z tym biurem zwiedzam świat od 10lat wybieram hotele na traf w Europie 3***a kraje arabskie 4****i nigdy nie było problemu z hotelami czy autokarem na trasie zwiedzania program realizowany zgodnie z planem a piloci z pełną wiedzą o danym kraju.Pozdrawiam i życze wszystkim udanych wakacji i pozytywnego nastawienia że wszystko będzie O.K.
  • Podróżniczka / 2009-08-09
    Właśnie wróciłam z wycieczki z Triadą 7 +7 Egipt, Jordania. 8 wyjazd z tym biurem i nie ostatni. Na szczęście tym razem bardzo dopisali uczestnicy. mimo strasznego upału ( wiadomo lipiec ) nikt nie marudził i nie narzekał. Program zwiedzania był bogaty ale nie przeładowany. Jedyna rzecz do której mieliśmy zastrzeżenia to cały wolny dzień w Ammanie .Można było pojechać na fakultatywna wycieczke nad morze martwe, ale dla tych co juz tam byli nic nie zaproponowano w zamian. Po za tym wyjazd bardzo udany. Petra i pustynia Wadi Rum cudowne. Gdy były niedociągnięcia w hotelu na pobycie w Tabie po interwencji rezydentki natychmiast usterki usunięto. Już czekam na następne wakacje i następne wrażenia
  • Tomek / 2009-07-25
    A ja jestem przeciwny by na tym portalu byly opisywane i umieszczane opisy wycieczek z biurem podrozy. Takie opisy to na wakacje.pl Ja chcem tu poczytac o realnych podrozach a nie o wygrzewaniu dupy na plazy
  • Anna / 2009-07-07
    Byłam na tej wycieczce w 06/2009. Mam zupelnie inne wrażenia. Było na prawdę ok. Faktycznie hotele były nie najlepsze , ale podobno w Syrii brakuje hotelów średniej klasy. Lepszy standard zapewniają drogie hotele typu Hilton. Ale wszędzie była czysta pościel i ręczniki. No i własciwie to była jedyna rzecz która bym zmieniła. Autokar był turecki w kooperacji z jakims biurem tureckim , bo miał napisy firmowe Triady i biura tureckiego.Przyzwoity. Przewodnikiem była p. Karolina Cichocka. Mieszka na stałe w Damaszku, jest absolwentka arabistyki i jest zafascynowana Syria. A moim zdaniem nie ma lepszego przewodnika niż ten który z wyboru mieszka w danym państwie. Ogromna wiedza , szacunek do człowieka i chęć pomocy. I to wszystko z Triadą. Byc może Triada wyciagneła wnioski z poprzednich sezonów i w tej chwili ta wycieczka reprezentuje na prawdę przyzwoity poziom. Był to mój pierwszy wyjazd z Triada, przedtem korzystałam z Itaki. Po przeczytaniu opini w internecie jechałam troche niepewnie , ale udało sie i wróciłam zachwycona Palmira-pięknie i atmosfera Damaszku ( bo miasto jest racze szare i po arabsku niechlujne, ale ludzie i atmosfera jest fajna)
    A.
  • Artur / 2009-06-30
    Byłem z Triadą 7 razy, zawsze było ok. Za to z innymi operatorami m.in. z " polskim" TUI było trochę wpadek. Najwięcej niepozytywnych opinii zamieszczają nowobogaccy malkontenci i cioty, którym się wydaje, że są najważniejszymi "turystami" na tej planecie. Polecam Triadę z różnych względów, a m.in. dlatego, że są w miarę tani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Joanna / 2009-06-25

    Przede wszystkim odradzam wszystkim czytanie tego typu historii! To może tylko zepsuć wyczekiwany urlop. Właśnie wróciliśmy z objazdu po Libii z Triady właśnie i jesteśmy bardzo zadowoleni. W duzej mierzy dzieki wiedzy i kompetencji naszego pilota pana Jacka. Szczęśliwie, grupa z którą podrożowała była "niemarudząca" i z tego co wiem wszyscy mamy po Libii fantastyczne wspomnienia!
  • Sylwia / 2009-05-27
    Trafne spostrzeżenia. W 100% popieram poglądy jego autorki. Też raz dałam się "wkręcić" w wypoczynek+zwiedzanie z BP Triada. Tragedia. Jak uczestnicy zaczęli żalić się rezydentowi na warunki (chociaż cena tej imprezy nie była promocyjna - inne biura propnowały podobną a standard o niebo wyższy), to powiedział, że BP Triada jest biurem "dla uboższych podróżników" i nie ma się co dziwić. Poza tym oznajmił, że on jest tylko rezydentem i też chciałby mieć lepsze warunki, a także że BP Triada świadczy usługi zgodnie z oczekiwaniem KLIENTA POLSKIEGO! Podobne przeżycia miałam z pilotem wycieczki - kupowanie pamiątek non stop oraz "obiadanie" w zaprzyjaźnionych knajpkach, gdzie miał obiady za darmo - to były priorytety. Ludzie - nie dajcie sobie wciskać byle czego za wcale nie niższą cenę! Zacznijmy stawiać wyższe wymagania, to i standard się poprawi. Szanujmy się wzajemnie...Poza tym, dlaczego ktoś śmie twierdzić, że Polacy mają mniejsze wymagania niż inne narodowości? To jest bezczelne twierdzenie. Zapewne nie skorzystam ponownie, Państwu również nie polecam! Podobnie twierdzą wszyscy moi znajomi, którzy mieli "nieprzyjemność" korzystać z BP Triada.
  • Piotr / 2009-05-10
    I wielka szkoda proponuje pojechać chociaż raz z Triadą a potem się wypowiadać. Każde biuro ma swoje dobre i złe strony., a jeżdziłam z różnymi. Ostatnio z Ecco holiday. Na lotnisku w Hurghadzie wszyscy płacili za wize 15 dolarów i tyle widnieje na znaczku my po 20, tyle kazał rezydent. Za włożenie bagaży do autobusu następne 5, ( przymusowy bakszysz ) ale przy hotelu sami musieliśmy wyciągać bagaże z luku. W hotelu było już O.K. W wakacje ponownie lecę z Triadą, jak będzie zobaczę. Nigdy nie nastawiam sie wcześniej na nie bo ktoś tam coś powiedział. Często dwóch róznych osób z tej samej wycieczki relacje są sprzeczne.A przyczepić sie można do wszystkiego i do każdego biura.
  • Grazyna / 2009-05-08
    Doskonala relacja - gratuluje polotu i znajomosci jezyka polskiego oraz psychologii.Bystre i wnikliwe spojrzenie nieglupiej kobiety. Brawo! Choc jestem wieloletnia podrozniczka i sporo zwiedzilam to nigdy nie skorzystalam z uslug BP Triada, poniewaz juz 12 lat temu przed tym biurem ostrzegala mnie moja siostra cioteczna, ktora byla pracownikiem biura podrozy. Wzielam do serca jej rady i korzystam z uslug innych biur. Zycze spokojnych podrozy!
  • podróżniczka / 2009-05-04
    W lipcu wybieram się na siódme z kolei wakacje z Triadą. Egipt +Jordania.Jak zwykle mam zamiar dobrze wypocząć, dużo zwiedzić .Liczę na miłych współtowarzyszy. Mam nadzieję że nie będzie wiecznie spóżniających się turystów, narzekania na jedzenie (które jest zawsze bardzo dobre) i na program że za wczesne zwiedzanie, za bardzo świeci słonce, jest za ciepło albo za dużo piasku i grzęzną szpileczki w trakcie zwiedzania itp itp. Jak zwykle przywiozę dużo wrażeń i zdjęć. .....i na pewno wybiorę się za rok na następne zwiedzanie.
  • Emilka / 2009-05-01
    Byłam z Triadą na 7+7 (Egipt - Jordania) i też były takie specyficzne jednostki, które swoim narzekaniem zatruwały innym chwile urlopu... Mówiąc w stylu: "Ta kolacja była poniżej krytyki" :-] Moje wakacje były zgodne z ofertą katalogową, nie zawsze warunki były super... Przewodnik po Jordanii - Krzysztof - duży plus Triady. Liczą się wspomnienia :-)
  • Zdzisław / 2009-03-28
    Z Triadą wybieram się w tym roku po raz 6-ty. Wraz z żoną zwiedzilismy Paryż i zamki nad Loarą (autokarem), Egipt 7+7 wzdłuz Nilu autokarem, Maroko, Turcję zachodnią,Jordanię. W tym roku zwiedzimy Syrię. Z KAŻDEJ wycieczki wracamy syci wrażeń. Podczas objazdu nie interesują nas ani hotele, ani wykwintne jedzenie. Nas interesuje to, co zobaczymy, a programy Triady są bogate i zgodne z ofertą. Niestety ZAWSZE zdarzy się taka paniusia obrazona na wszystkich i wszystko. Są "turyści" domagający się polskiego chleba w kraju arabskim (sic!)Jeśli podczas pobytu chcemy mieć luksus, zapłaćmy za 5* i opcje all inc.poszukajmy opinii o hotelu, a nie żądajmy wina, gdy nam się nie nalęzy.I nie walmy pięścia w stół, by przywołać "araba" (czy to koń?) do porządku. Życzę wszystkim prawdziwym turystom, aby na szlaku NIGDY nie trafili na tego babsztyla!
  • Grażyna / 2009-03-26
    Ja już byłam z Triadą 4 razy właśnie 11 marca wróciłam z Egipt+Izrael było super ,by.łam też na rejsie po Nilu i Maroko 7+7 w 2007r.nie Wiem czy miałam szczęście czy ludzie nie bardzop wiedzą czego chcą ja ogólnie jestem zadowolona i na pewno jeszcze skorzystam z usług tego biura.Pozdrawiam naszą pilotkę po Izraelu panią Agnieszkę.
  • Piotr / 2009-03-08
    Z turystka ta pani nie ma nic wspólnego. Jej wycieczka to głównie obserwacje i krytyka współpasażerów i pilotów. Byłem z Triadą kilka razy i wyjaśniam. Wsiada się według kolejności zgłoszeń, a pierwszeństwo mają posiadacze zieloneji karty to znaczy stali klienci biura. wszystko jest w internecie i w karcie zgłoszenia. Zeby nie było bałaganu i takie cwaniaczki jak właścicielka reportażu nie zajmowały najlepszych miejsc, tylko w kolejnosci zgłoszeń. Plan wycieczki taż jest dostępny w kilku miejscach, więc nie ma potrzeby 5 x dziennie pytać pilotkę bo pomnóż to przez 40 osób. Loty czarterowe często zmieniają godziny lotów i to też jest napisane. Jak Ci to nie odpowiada to lataj w biznes klasie tylko za znacznie wyższe pieniądze i sama a nie w zorganizowanej grupie gdzie są rózne charaktery i pilotka musi być buforem bo każdy co innego chce. Współczuję im ciężkiej pracy bo zawsze na każdej wycieczce znajdzie się czarna owca co będzie wszystko krytykowała chocby było najlepiej. Pamiętam jedną starszą panią w Turcji kóra codziennie wygłaszała tyrady że basen jest za mały i ani razu nie pływałą pewnie nie potrafiła i wystarczył by jej brodzik. Ale codziennie robiła awantury jak tylko pojawiałą sie rezydentka. Unikam jak mogę takich ludzi.A pani i jej "piękna" koleżanka to chyba pojechały na podryw a nie zwiedzać. Nie mówie do widzenia bo nie chcę ich spotkać na swojej drodze.
  • Hanka / 2009-03-07
    Byłam kilka razy z Triadą na wyjazdach 7 + 7. Bardzo dużo zalezy od pilotki.Izrael wspominam bardzo miło mimo trudów wycieczki. Pan Marek Pawłowski był wspaniałym przewodnikiem, jego wiedza, takt i pomaganie w każdej sytuacji zasługuja na podziw. Natomiast w Maroku pani Basia to tragedia. Nie pamietam jej nazwiska ( chyba chciałam szybko je zapomnieć ). Chwaliła się tylko swoim francuskim i konwersowała z lokalnymi przewodnikami nam nie tłumaczac prawie nic.W hotelach ginęła zaraz po przyjezdzie i była nie osiągalna. Wyglądała jak zmokła mysz i cały tydzień chodziła w tym samym poplamionym i wymietym i bardzo nieestetycznym iubraniu. Cały czas powtarzając ze oprowadzała wycieczki po Paryzu, ale nas interesowalo Maroko. do wszystkich miała pretensje. 2 razy wrzeszczała że ktoś zostawił torbę przed autokarem i zabrał klucz z recepcji. Po chwili okazało się ze to ona. Nieprzytomna codziennie. wycieczki po Libii i Turcji miały wspaniałych pilotów. W Libii mimo silnego urazu głowy i utraty przytomności autobus gwałtownie zachamował nie ze swojej winypani Agnieszka nie zostawiła nas i odtransportowała do hotelu mimo potłuczeń. Warto jezdzić bo są też wspaniali piloci tylko Triada powinna przeprowadzać większa selekcje w śród pilotow. A i towarzysze w podrózy czasem potrafią zajść za skórę. W objeżdzie po Egipcie trafiła się przede mną podstarzała pora która cały czas opuszczała siedzenia i prawie leżała na nas. Nie pomagały perswazje, miałyśmy poobijane kolana. Szczególnie kobieta miała o wszystko pretensje i żądała rachunków bo wczesnie nie przeczytała ze trzeba mieć dolary na pakiet zwiedzania. Miałam tej baby serdecznie dosyć. Autokar był luksusowy. Po wybiciu szyby ktoś rzucił kamieniem w autokar przed nami za pół godziny podstawili nowy. Wycieczka to loteria ze względu i na pilota i na współtowarzyszy. Zawsze znajdzie się jakaś czarna owca i czasem denny pilot. Ale kocham podróżę i nikt nie jest mi ich w stanie zepsuć. Trzeba wybierać z nich to co najlepsze. Ostatnio byłam z Triadą w Syrii a w tym roku wybieram sie do Jordanii. Liczę na miłego pilota i i takiż turystów.
  • Janusz / 2009-02-22
    Wiesława pisze, że była na wycieczce 7+7 Tunezja-Liban.
    Może myśli do dziś, że była w Libanie. Wiesławo informuję cię, że byłaś w Libii a nie w Libanie.
  • Małgorzata / 2009-02-20
    PRZECZYTAŁAM WŁASNIE KOMENTARZ GAJOLI - CASUS P.ANI OPISANY NA 6+. M.
  • Małgorzata / 2009-02-20
    W uzupełnieniu mojego komentarza - zapłaciłam po 3 tyś. od osoby - M.
  • Małgorzata / 2009-02-20
    Witam - byłam z Triadą na wycieczce typu 7+7 - tj. 7 dni objazdu po Izraelu i 7 dni wypoczynku Egipcie w dniach 27.01.2009-11.02.2009-. Był to mój pierwszy wyjazd z tą firmą. Ogólnie oceniam go na 4-. Byłoby całkiem fajnie, gdyby nie zachowanie przewodniczki - P.Ani.
    W drodze z Egiptu do Izraela mieliśmy nocleg jeszcze po stronie egipskiej w Nuweibie. W drodze do tej miejscowości P.Ania bardzo nas ostrzegała, żeby przy najbliższym przystanku kupić coś do picia, poniewaz w hotelu Regina, w którym mieliśmy nocować i zjeść obiadokolację mają horrendalnie wysokie ceny napojów. Potem, już do samego Izraela nie bedzie możliwości kupna czegokolwiek do picia. Przy drodze przez pustynię autokar zatrzymał się na stacji paliw o nazwie "ON THE WAY". Uczestnicy wycieczki, ostrzeżeni przez p.Anię nakupowali napojów, po czym przeżyli szok, gdy wymienili między sobą informacje o wysokosci rachunków. Np: za 2 małe (0,33 l ) buteleczki Coca-Coli i 1 (1,5 l) butelkę wody mineralnej gazowanej zapłaciłam 21 dolarów ! Koleżanka za taką samą wodę i 1 colę w puszce - 16 dolarów. Podobnie inni.
    Kiedy po tych zakupach podeszłam do P.Ani i powiedziałam jej, co sądzę o takich zakupach, odpowiedziała: "A czy ja Pani kazałam kupować?" Pewnie, że nie, ale w sytuacji, kiedy mam ze sobą dziecko(13 lat), a pani przewodniczka ostrzega, że w najbliższym hotelu za wodę do picia zapłacę po 8 $ wyjście jest jedno. Zresztą, nie tylko ja dałam się nabrać. W hotelu okazało się, że woda jest po 4$.
    Pod koniec wycieczki, w żartach na temat "złotej wody" P.Ania tłumaczyła, że wcześniej woda w hotelu była droższa, ponieważ było tam dużo Rosjan i dlatego ceny były wyższe. Słowa "przepraszam" nie doczekaliśmy się.
    Inna sprawa to zakupy nad Morzem Martwym. P.Ania uprzedziła,że po zrobieniu zakupów (kosmetyków) na kwotę powyżej 400 szekli można otrzymać zwrot VAT-u na granicy, w związku z czym należy wziąć rachunek. Niestety nie wspomniała, że oprócz rachunku należy dopomnieć się u sprzedawcy dodatkowo o fakturę. Nie wiedząc o tym straciłam ok.15$.
    Oczywiście wspomniane wyżej fakty, w moim odczuciu, nie rzutują na całokształt wycieczki tak bardzo (straty zawsze jakieś są), że mogłabym uważać ją za nieudaną. Pozostawiają jedynie niedosyt, że gdyby nie to, to wszystko byłoby idealnie.
    Trzeba przyznać, że p. Ania ma bardzo dużą wiedzę, którą jednocześnie umie przekazać, mogłaby tylko bardziej przejąć się swoimi obowiązkami, nie tylko na zasadzie odbędnienia programu. W końcu nie każdy jest na takiej wycieczce kolejny raz - ja byłam po raz pierwszy.
    Podejrzewam, ze pozostali uczestnicy wycieczki mieli podobne odczucia, ponieważ nie było choćby zdawkowego dziękuję z ich strony pod koniec objazdu. Pewnie, że głupio i niekulturalnie - ale cóż : "jak Kuba Bogu..."
    Pobyt w Egipcie fajny, hotel i jedzenie (all incl.) też - miło wspominać. Nawet trafiło się nam przedłużenie pobytu o 1 dzień (w tych samych warunkach co dotychczas), bo nie było miejsc w samolocie na 10 lutego.
    Opieki ze strony rezydentki w hotelu "NORIA" nie doświadczyłam - była nieuchwytna, pokazała się tylko pierwszego dnia na lotnisku. Wiadomości np. na temat tego, co wolno a czego nie wolno w ramach all inclusive uzyskaliśmy od Polaków, których spotkaliśmy w hotelu.
    Dzisiaj nie wiem czy ponownie wybiorę TRIADĘ na kolejny wyjazd - mam mieszane uczucia.Może gdyby mi ktoś zagwarantował innego przewodnika.
    M.
  • turysta / 2009-02-20
    Ja byłem w Grecji z Triadą pierwszy raz i zarazem ostatni. NIGDY więcej z Triadą. Mój wyjaz był koszmarem. Też mógłbym opisać wszystko na kilku stronach ale nie mam czasu. Wspomnę jedynie, że będąc w Grecji, gdy temperatura przekraczała 38 stopni C, BP Triada zafundowala nam 5 dni w autokarze bez sprawnej klimatyzacji !!! Tak więc przestrzegam przed tym pseudo-biurem.

    T.
  • Krzysiek / 2008-12-30
    Czytając i relację i komentarze nie wiem czy jest to portal dla podróżników czy chociaż turystów czy może dla dzieci z przedszkola ??

    Również mam nadzieję, ze co niektórych osób tu wypowiadających się nie spotkam nigdy prywatnie.

    Wyjeżdżając gdziekolwiek długie godziny spędzam aby zapoznać się ze specyfiką krajów do których zamierzam wyjechać. Kupując w biurze również orientuję się na każdy temat, który mnie dotyczy:

    - informacje o ubezpieczeniu od rezygnacji - w przypadku triady jego 2 wersjach, znajdują sie na wszystkich materialach promocyjnych, warunkach uczestnictwa itp wystarczy przeczytac, zapytać a nie zwalać winę na innych
    - rezerwacja zaawsze jest potwierdzana dopiero w momencie zaksięgowania pieniedzy na koncie więc bawi mnie luzne podejscie a bo przeciez bylo swieto ...
    - w lutym klienci mogli kupic ostatnie miejsca w promocji przewidzianej dla tego okresu, moglo byc rowniez tak, ze miejsca ktore kupowaliscie w maju pojawily sie nagle - bo np ktos zrezygnowal. Ale lepiej uskuteczniać spiskową teorię dziejów ...
    - godziny wylotów, szczegolnie czarterów moga ulec i ulegają zmianie i bez względu czy kupuje sie wyjazd w biurze czy np sam przelot podrozujac indywidualnie ...

    itd itd brak slow
  • Jaśka / 2008-12-07
    Przeczytałam, do końca, jakbym czytała swoje wspomnienia z tegorocznego wyjażdu do Egiptu, nie z Triadą, ale z Alfa Star. Skojarzenie dotyczyło zachowania polskiej pilotki na rajsie po Nilu, osoby która nieustannie podkreslała swoją wszwechwiedzę i robiła miny na uwagi dotyczace tempa, czy też potrzeby zorganizowania czasu po wykwaterowaniu ze statku. Oczywiście propozycje zajęcia miejsca w hotelu , po dopłacie, skutkowały pewnie premią od tegoż. A zmora "pamiątek" w postaci papirusów czy perrfum, ścigała nas również. Peerfumy,,ostrzegam, wietrzały w ciągu godziny, a w sklepie z alabastrami Arab w "galabiji nazwijmy to "trącał klijentki, podobnie, jak przy nauce zawijania chusty. Obowiązkowe napiwki wylądowały zapewne głównie w kieszeni pilotki, za to w Sherm El Sheik, gdzie obsługa się dwoiła, my już jechalismy na resztkach dolarów. Rejs łodzią z przeszklonym dnem był prawie czterokrotnie tańszy na mieście niż u rezydenta i wywołał wręcz interwencję u policji turystycznej, kiedy miejscowy zabierał nas busem na ten rejs. Z perspektywy czasu zapominam o niedogodnościach, miejsca były ciekawe, a nurkowanie, to coś, co chciałabym powtórzyć. Wrócę na rafy, już bez odwiedzania starożytnych miejsc ...
  • Jurek 2008 ( wakacje lipiec w Egipcie 2008) / 2008-11-28
    Czytam i czytam te opinie o Triadzie. Powiem szczerze, że niewiem co powiedzieć na ich temat. W tym roku byłem z Triadą w Egipcie (7+7).
    Było fantastycznie Pilotka na lotnisku 5- ,rezydentka w hotelu na 5+.sam hotel w m. Hurghada Seagull powal. Trzeba zaznaczyć jest to hotel umiejscowiony w centrum miasta nad samym morzem dla niektórych to minus. Posiada dwie części obok siebie część stara i część nowa polecam odrazu nową mniej rosjan ( prawdziwe hamidła ).Objazd czego dużo wymagać w ofercie było zaznaczone , ze są w niższym standarcie ale polski pilot rewelka młody chłopak student Adam pasjonat Egiptu.Więc niech nik mi nie mówi , że jeżeli płaci 1500zł za osobe w hotelu (patrz sezon letni) to niech nie wymaga cudówi to jeszczeposiada żywienie ALL inclusiv. pamiętajmy , że "tanie mięso to psy jedzą". Pewnie wszyscy ci poszkodwani przez los to pewnie co dziennie schabowe tylko jedzą .pozdrawiam .zrobiłem fantastyczne zdięcia i spędziłem fantastyczne chwile. Każda złotówka była warta wydania i zrobił bym to jeszcze raz.
  • Anna / 2008-11-22
    Byłam z "Triadą" 3 razy.Pierwszy to wczasy w Egipcie w Sharm el Sheik.Hotel 5 gwiazdkowy, pokój na parterze, wyżywienie HB. Niby wszystko ok, ale gdy mąż poprosił o wino do kolacji, kelner znacząco pokazywał, że nie mamy czerwonych opasek na rękach,a więc nie all inclusiv, to wina nam nie przyniesie. Dopiero rąbnięcie moją pięścią w stół przywołało araba do porządku. Wino przynióśł.Było to w 2005r. Po wielokrotnym pobycie w Egipcie zauważyłam, że Arabowie nie kochają już Polaków, wolą Rosjan.Gardzą nami.
    2006 r.wyjazd z Triadą Egpit-Jordania-Syria. Fatalnie.Hotele w czasie odjazdu najgorszej kategorii, w Syrii przewodnik Syryjczyk ledwo mówiący po Polsku, w Jordanii brak lokalnego przewodnika.Ale ponieważ nie przepadam za muzealnym oprowadzaniem i tłumaczeniem znaczenia każdego kamienia, często odłączaliśmy się od grupy zwiedzając indywidualnie zabytki.
    Mając to na uwadze w 2007 r. po raz kolejny z Triadą pojechaliśmy do Tunezji i Algierii. W Tunezji mieliśmy hotel 4 gw. z all inclusive. Dostaliśmy pokój z widokiem na budowę. Po mojej interwencji w recepcji za dopłatą 100 dolarów otrzymaliśmy pokój z widokiem na morze. Poinformowana o tym nasza rezydentka powiedziała, że Triada zamawia najtańsze pokoje, za widok trzeba samemu dopłacić. Przed wyjazdem do Algierii zakwaterowano nas w podrzędnym, brudnym, cuchnącym hotelu. Klimatyzacja jechała szambem. Jedzenie sciśle wyznaczone (kto zjadł mój plasterek sera?).Algieria piękna, dzika i warta zwiedzenia. Zabytki, hotele, pejzaże- wszystko wspaniałe, tylko dlaczego nasz rezydent zatrzymywał autokar aby załatwić "potrzeby" przy czystych restauracjach, a najtępnie wiózł nas parę kilometrów dalej na obiad do cuchnącej knajpy? Oczywiście wiemy dlaczego.
    Generalnie rzecz ujmując - biuro Triada nie jest złe, ma tylko beznadziejnych rezydentów lub przewodników, jak ich tam zwą. Gdyby ci młodzi ludzie nie byli nastawieni na własny biznes (nigdy się nie rozliczali z zaliczek),na prowizje od pamiątek, które kupują turyści w wyznaczonych przez nich sklepach, gdyby czuli się rzeczywistymi opiekunami turystów a nie ich rywalami czy wrogami, to byłoby całkiem nieźle.
  • lila / 2008-11-21
    Wybieram się do Jordanii i Syrii w styczniu 2009r. z innym biurem podróży. Mam nadzieję, że nie będzie tak źle! Byłam z Triadą w Egipcie - Rejs po Nilu i w Turcji - 7 plus 7. Nie mogę narzekać. Rejs pięknym statkiem - duży 4 gwiazdkowy - dla trzydziestu paru osób- luźno , sympatycznie przyjemnie. Pokład słoneczny cały do dyspozycji, jedzenie pyszne (aż za bardzo), atmosfera cudowna. Turcja też super. Co prawda menu w każdym hotelu na objeździe podobne ( zupa pomidorowa i jajka na twardo w każdym hotelu) ale można wytrzymać. W czasie pobytu w Turcji zamieniono nam hotel ale jak się okazało na lepszy. Niby trzy gwiazdki ale przy samej plaży z bardzo sympatyczną obsługą> Menu co prawda standardowe (zupa pomidorowa i jajka na twardo - i jeszcze coś tam do tego ) ale cudownie mimo monotonnego jedzenie ( czy to takie ważne co jemy przez dwa tygodnie w roku?) W czasie objazdu po Turcji przed każdym zwiedzaniem pilot pytał kto zamierza zwidzać dany obiekt i zbierał pieniądze tylko od tych co deklarowali zwiedzaniie. Kto nie chaciał nie musiał. Mógł się w tym czasie plątać na własną rękę. Pilot może nie zbyt zorientowany w realiach ale robił co mógł. Bardzo kulturalny i miły. Za to pilot turecki ogromnie pomocny i przydatny. To on wszystko załatwiał i od jego sprawności wszystko zależało. Było na prawdę świetnie. Co prawda wiem, że następny objazd już nie był taki udany ( psuł się autokar podczas objazdu- złośliwość rzeczy martwych o czym wiem od przewodnika tureckiego) ale takie rzeczy mogą się zdarzyć w czasie sezonu letniego. Dodam tylko, że w Egipcie byłam w lutym i jest to bardzo dobry okres za zwiedzanie, nie za gorąco - ok. 20 stopni Celsjusza ( pod koniec dochodziło do 30) i nie ma tłumów ani w hotelach ani w czasie zwiedzania. W Turcji niestety w lecie były już tłumy w Marmaris ( bo tam byłam na pobycie) nota bene pięknie położone miasto tylko trochę za duże ( jak dla mnie ) na pobyt. Triada nie jest taka zła jak niektórzy o niej mówią. Ja wspominam te wakacje z przyjemnością. Oczywiście byli też i tacy którym wszystko się nie podobało i bez przerwy marudzili ale ja mam mało wakacji więc nie mam ochoty zadawać się z malkontentami. Najważniejsze że zobaczyłam co chciałam i w ciepełku pobyłam przez dwa tygodnie ( szczególnie te w lutym kiedy w Polsce były mrozy trzaskające - to jest ogromna przyjemność zanurzyć się w ciepłym morzu w lutym podczas gdy w Polsce temperatury poniżej zera. Mam nadzieję na równie przyjemne wrażenia z Jordanii i Syrii. ja również jadę tam dla Petry.
  • basia / 2008-11-19
    nie sa to takie tanie wakacje, gdyz kosztują 2,5 tysiaca za tydzien pobytu nad morzem od osoby , nie wymaga nikt luksusów, jedynie czystości i średniego standartu hotelu, a nie grzyba na ścianie i smrodu w pokoju, nie jedziemy na pole namiotowe tylko z firma która uważa się za jedną z lepszych w Polsce. Nie możemy sobie pozwolić aby nas traktowano jak śmieci.
  • bogdan / 2008-11-17
    wybieracie najtansze wakacje a oczekujecie ze beda wam sypac platki róz pod stopy a za niewielka cene takie sa realia kupie sobie wycieczke w drogim biurze podróży za wysoka cene i nie placzcie ze bylo tak sobie albo żle bo jestescie żalośni
  • basia / 2008-11-01
    byłam z Triadą na początku września na Sycylii, biuro godzine wylotu i powroyu podało dwa dni przed wyjazdem, Wylot opóżnił się o kilka godzin, nikt z biura nie pofatygował się aby poinformować o przyczynach opóźnienia , na miejscu w Brolo zakwaterowano nas o godz 2 w nocy niezgodnie z umową w apartamentach brudnych i śmiedzących, wymagających natychmiastowego remontu ( grzyb na ścianach i w w kabinie prysznicowej, odpadające płytki, meble rozpadające się, gołe żarówki) rezydentki przy zakwaterowaniu nie było, w recepcji nikt nie rozmawiał po angielsku, rano pojawiła sie rezydentka i nie widziała problemu. Po awanturze znalazł się pokój w głownym hotelu. Wylot do Polski był o 3 rano, mimo zapewnień biura w Warszawie nie było można przdłużyć za opłatą pobytu w pokojach. Kilkanaście godzin spędziliśmy na plaży w upale ponad 30 stopniowym bez możliwości umycia się, przespania. Na złożoną reklamacją Triada odpisała że wszystko było ok.,iże impreza była zorganizawana super.W katalogu nie podano że obok hotelu znajdują się tory kolejowe i co kilka minut przejeżdża pociąg, plaża maiała być piaszczysta a okazała się żwirkowa,
  • Jadwiga / 2008-10-30
    Czytam te uwagi na temat wycieczek ja byłam z Triadą 5 razy, bylo róznie, ale tak naprawdę to w sumie wracałam zadowolona. bo program wycieczek objazdowych byl zrealizowany, nagrywam zawsze te miejsca, gdzie jestem i nawet jezeli nie doinformuje mnie pilot na ten temat co mnie interesuje to mam internet i znajde informacje, ale wiem z czym i gdzie to umiejscowic, bo przecież tam byłam, hotele na objazdówkach różne, ale przecież zwróccie uwagę, że z nich korzysta cały świat, poprostu takie są, jeżeli ktoś chce miec luksusy nawet na 1 czy 2 noce to niech jedzie indywidualnie i wynajmuje osobistych pilotów i5 gwiazdkowe hotele, ja jeżdże, żeby poznac kraj, zabytki i kulturę kraju, który mam w planie zwiedzic a luksus mam w domu, kraj nie poznaje sie przez pryzmat luksusowych hoteli, a obserwacje ludzi tam zyjących, pobytówki mozna wybrac jakie kto chce i tutaj chyba nie zdarza sie, żeby zamieniono hotel wybrany z katalogu.,a traf? No to juz jest loteria i trzeba sie z tym liczyć,
  • wiesława / 2008-10-30
    Od kilkunastu lat jeżdę po świecie z wieloma biurami podróży.
    Z Triadą byłam już 7 razy, chcę powiedzieć, że usługi tego biura są warte tyle, ile się zapłaci.
    1. Grecja - super przewodniczka ( jedzenie fatalne i brud w hotelach)
    2.Włochy (7+7) super przewodniczka - hotele poniżej średniej
    3.Hiszpania (7+7) męcząca trasa - pzrewodniczaka wyczarterowana z biura z Bydgoszczy mniej niż zła - całkowita ignorantka , hotel na pobycie luksusowy
    4.Portugalia (7+7) przewodniczka p. Basia super kulturalna, pełna profesjonalistka - hotele dobre
    5.Egipt (rejs poNilu pobyt w Hurgadzie) wspominam b. dobrze
    6. Tunezja- Liban( 7+7) nieźle
    Ogolnia ocena dobra.
    Byłam 2 razy sz SIGMATRAVEL (Francja , oraz Syria Jordania) gorzej być nie mogło.
    Kto narzeka na Triadę niech się wybierze z Sigmą , a pilotem niech będzie
    p. Tomek (gbur i ignorant.)
    "Polecam też Scan Holiday" byłam na rejsie po Nilu - do Assuanu nie dotarliśmy
    awaria statku, nikt nas nie przeprosił "jakby nie było sprawy" popływaliśmy po NILU w tą i z powrotem.
    Powodzenia w wyborze biura. Pa.
  • mamb / 2008-10-23
    My nie wyjeżdżaliśmy z Triadą i po tym co czytamy, na pewno nie skorzytsamy z iferty tego biura. Byliśmy natomiast 2 lata temu ze wspomnianym przez kogoś biurem Alfa Star.
    Zaplanowaliśy zimowe ferie w Egipcie. - rejs po Nilu dla nas i
    dwójki naszych dzieci.
    Na statku zostaliśmy zakwaterowani w kajutach, które w ogóle nie powinny
    zostać zakwalifikowane do użytku.( I zwykle nie były używane, o czym dowiedzielismy się później) Znajdowały się bezpośrednio nad
    maszynownią. Nawet gdy statek stał w porcie, panował tam hałas, cały pokoik
    drżał w posadach. Jednostajne wibracje wprawiały w ruch wszystkie
    przedmioty, które dodatkowo wydawały przeróżne dźwięki uderzając o siebie.
    Wibrowała podłoga i podwieszany sufit. W takich warunkach "przespaliśmy"
    pierwszą noc. Próbowaliśmy przed nocą zamienić kajutę, interweniowaliśmy u
    naszego przewodnika Imada, ale ten tylko wzruszył ramionami mówiąc, że na
    statek zakwaterowano więcej ludzi niż planowano, nie ma żadnych wolnych
    miejsc i nawet on nie ma gdzie spać. Nie rozumiem dlaczego akurat to my
    otrzymaliśmy dwie najgorsze kabiny na statku skoro rezerwowaliśmy rejs kilka
    miesięcy wcześniej. O 6:00 rano zerwaliśmy się na równe nogi. Potworny hałas
    uświadomił nam, że statek wypływa z portu.Co przeżyły dzieci w kajucie na przeciwko? Żeby się porozumieć musieliśmy do siebie krzyczeć. Czy tak
    miał wyglądać nasz wymarzony, wyczekany rejs po Nilu? Myśleliśmy, że to
    jakiś koszmarny sen. Nie uzyskawszy żadnego wsparcia ze strony naszego
    przewodnika postanowiliśmy interweniować u obsługi statku. Zaproponowano nam dwie jednoosobowe kabiny dokładnie nad obecnymi lecz dwa piętra wyżej.
    Zapewniono nas, że są one ciche. Statek stał wtedy w porcie, podłoga nie
    drżała, dźwięk generatora był ledwo słyszalny. Zdecydowaliśmy się na zmianę.
    Ciasno, ale za to cicho. Do czasu ... O 23:00 statek wyruszył w nocny rejs.
    Nie trzeba było do siebie krzyczeć, wystarczyło głośno mówić, żeby się
    słyszeć. O spokojnym śnie można jednak było zapomnieć. Płynęliśmy do świtu.
    Dzieci były kompletnie wykończone. Potem płynęliśmy już tylko za dnia, lecz
    trudno mówić o wypoczynku śpiąc w jednoosobowych łóżkach po dwie osoby.
    W tym przepełnionym statku (97 zamiast planowanych 88 Polaków - dokwaterowane osoby wykupujące fakultatywnie rejs po Nilu) spożywanie posiłków również nie należało do przyjemności - przy stołach usadzono więcej osób niż wynikałoby to z ich ustawienia. Próbowaliśmy z osobami z naszego stolika jeść na zmianę, ale ze względu na terminy wycieczek nie zawsze było to możliwe.
    Zdecydowanie nie tak wyobrażaliśmy sobie ten cudowny rejs na
    pięciogwiazdkowym (!) statku.
    Po czterech nieprzespanych nocach udaliśmy się do Kairu. Po wyczerpującej 13- godzinnej nocnej podróży pociągiem dotarliśmy do hotelu Europa. Umożliwiono tam naszej 48-osobowej grupie odświeżenie się w pięciu pokojach. Reszta pokoi nie była jescze gotowa.Nasze bagaże ustawiono w holu przy windzie. Każdy mógł sobie obejrzeć jak usiłujemy znaleźć czystą bieliznę i szczoteczkę do zębów z trudem przepychając się między walizkami. Było to wyjątkowo żenujące.Wszyscy marzyliśmy o prysznicu. Dziesięć osób na jedną łazienkę? Brak ręczników? Cóż, i tak nie było ciepłej wody.... Na pomoc przewodnika nie mogliśmy liczyć gdyż wysiadł wcześniej z autobusu udając się do swego przytulnego mieszkanka z ciepłą wodą a zostawiając nas pod opieką
    kolegi, który nie mówił po polsku i nie przejmował się zbytnio naszym losem.
    Ciepłej wody w tym czterogwiazdkowym hotelu nie było również wieczorem i w nocy. Moje czterokrotne interwencje w recepcji nie przyniosły żadnego skutku. Odpowiedź była rozbrajająca - mamy komplet gości, wszyscy się kąpią więc ciepłej wody nie będzie.
    Gdy myśleliśmy, że nasze kłopoty z hotelami się skończyły bo wracamy do
    Hurghady okazało się, że pierwszą noc musimy spędzić w zastępczej suicie
    znajdującej się w remontowanej części hotelu. Wychodząc do restauracji przemykaliśmy szybko koło sąsiedniego budynku żeby coś nie spadło nam na głowę. Na chodnik, którym musieliśmy przechodzić spadł z góry jakiś kawał żelastwa. Nie było żadnego ogrodzenia czy zabezpieczenia. Nikt tam nie mieszkał... poza nami. Nasze pokoje dostaliśmy o godzinie 17.00 następnego dnia.
    Reasumując, na 13 planowanych noclegów w hotelach i na statku tylko dwa
    pierwsze i pięć ostatnich odpowiadało wykupionemu przez nas standardowi.
    Nie była to nasza pierwsza wycieczka. Przypadek sprawił, ze jeżdziliśmy za każdym razem z innym biurem, ale nigdy nie było tak jak wtedy...Z Alfą Star nie pojedziemy juz nigdy.
  • TRIADA KOSZMAR / 2008-10-05
    Byłem od 20.08-03.09.2008 na objeździe Jordania Egipt. Wylot o 9.00 myślałem że śniadanie dostaniemy w samolocie ale TRIADA oszczędza na takim luksusie. Po przylocie od razu po 5 $ dla araba za włożenie bagażu do luku w autokarze. W trakcie jazdy autokar popsuł się. Na szczęście stało się to przy stacji benzynowej. 2 godz. oczekiwania (w trakcie dostaliśmy po coli 0,33l) bez jedzenia. W hotelu Regina w Nuweibie bitwa o sztućce na kolacji i miejsce przy stole z brudnym obrusem. Na granicy z Izraelem 2 godz. oczekiwania na Bogu ducha winną panią Saidę urodzoną w Baku, którą należało sprawdzić w Telavivie, bo Żydzi myśleli że to terrorystka. Hotel "Petra" w Akabie nie miał żadnych gwiazdek bo poodpadały. Druga grupa - bo były dwa autokary w Jordanii - miała warunki dużo lepsze bo trafiliśmy do ich hotelu przypadkiem w trakcie zwiedzania Akaby. Brak ręczników, brudna pościel, robaki w sałacie na śniadaniu. Mieliśmy szczęście że trafiliśmy na dobrego przewodnika, Jacka Strojnego, który wykonywał swoją robotę profesjonalnie i nie ganiał z nami po sklepach. W drodze powrotnej chciał załatwić inny hotel, bo ten też i jemu nie odpowiadał, ale się nie udało. Lepiej mieć 40 osób niezadowolonych niż 80. Triada oszczędza na czym się da a i tak ich cena nie jest bardziej atrakcyjna niż innych firm.
  • piotr / 2008-10-03
    bylem we wrzesniu z triada w tunezji hotel kantuiholidey nie polecam nikomu tego hotelu usytuowany w okropnej dzielnicy arabskiej smrud brud i halas z hotelu wszedzie daleko do kantui i suss wedlug triady hotel jest w kantui natomiast nalezy on administracyjnie do suss jedzenie slabe hotel stary do remontu klimatyzacja wlaczana sporadycznie mimo upalow plaza brudna jedyne co godne polecenia to basen pokoje sprzatane dosc regularnie obsluga dosc mila nie polecam mimo niskij ceny wiecej bym sie tam nie wybral
  • -Bo / 2008-09-29
    Po przeczytaniu Pani wrażeń z wycieczki, zastanawiam się, po co Pani podróżuje. Najlepiej niech posiedzi Pani w domku i zatrówa zycie rodzince. Dziekuje, ze nie spotałam Pani na żadnej wycieczce i bedę modlić się gorąco, żeby nie spotkać w przyszłości.
  • Marion / 2008-09-27
    Boże jak jestem szczęśliwa, ze nigdy nie spotkałyśmy się na wycieczce, i to obojętne z jakiego biura...
  • Elwira / 2008-09-26
    Bylam w sierpniu na Krecie z Triada.Studia Zorbas.Koszmar.Lotnisko 2 km w CHani a Triada wiezie nas jak barany z Heraklionu.5 godzin bez jedzenia i picia.Zero postojow na siku.Rezydenta oczywiscie nie bylo i to kto i gdzie mial wysiasc malo obchodzilo greckiego kierowce.Na miejscu plany dojscia do kwater narysowane na kartce i szukaj sobie baranie sam swojej kwatery. Jak znalazlam i zobaczylam to uwierzylam ze Triada to pomylka . Drzwi po otwarciu sie oberwaly i wisialy na jednym zawiasie.Lozka z epoki stalinizmu a brud az plakac tylko i uciekac.Stalam tam i morde darlam az przyszla greczynka i mowi tomorow. Dalej morde darlam wiec inny pokoj znalezli oczywiscie o niebo lepszy ale tez dno.Te studia to moze i ladne byly ale 5 lat temu jak jeszcze ktos o nie dbal a teraz dno.Basen to jedyna ladna tam rzecz ale chlor i slona woda to uczulenie gotowe.To moj 3 wyjazd z Triada i ostatni.Nigdy wiecej!!!!!!!!!!!
  • Elwira / 2008-09-26
    Bylam w sierpniu na Krecie z Triada.Studia Zorbas.Koszmar.Lotnisko 2 km w CHani a Triada wiezie nas jak barany z Heraklionu.5 godzin bez jedzenia i picia.Zero postojow na siku.Rezydenta oczywiscie nie bylo i to kto i gdzie mial wysiasc malo obchodzilo greckiego kierowce.Na miejscu plany dojscia do kwater narysowane na kartce i szukaj sobie baranie sam swojej kwatery. Jak znalazlam i zobaczylam to uwierzylam ze Triada to pomylka . Drzwi po otwarciu sie oberwaly i wisialy na jednym zawiasie.Lozka z epoki stalinizmu a brud az plakac tylko i uciekac.Stalam tam i morde darlam az przyszla greczynka i mowi tomorow. Dalej morde darlam wiec inny pokoj znalezli oczywiscie o niebo lepszy ale tez dno.Te studia to moze i ladne byly ale 5 lat temu jak jeszcze ktos o nie dbal a teraz dno.Basen to jedyna ladna tam rzecz ale chlor i slona woda to uczulenie gotowe.To moj 3 wyjazd z Triada i ostatni.Nigdy wiecej!!!!!!!!!!!
  • hania / 2008-09-24
    nie tylko autorkę tekstu oszukała Triada a zmiany terminów wyjazdu zdarzają się tam nader często. wyjeżdzałam także z innymi buirami podróży i w nich po zapłaceniu za wczasy natychmiast dostawałam bilet lotniczy z określonym dniem i godziną wylotu. W Triadzie odbiór biletu odbywa się w dniu wylotu a o godzinie wylotu dowiadywałam się zawsze 2 dni przed terminem. Zdarzały się też wypadki przesunięcia dni niezgodnie z umową. Triada nie poczuwa się jednak do jakiejkolwiek winy. Uważa ,że to lodzie są dla Triady a nie Ona dla ludzi.Świadczy to tylko o tym , że Triada nadal lekceważy sobie ludzi. Ten wypadek opisany wyżej miał miejsce w 2006r a ja byłam ostatnio z Tradą w 2008r i gwarantuję ,żę nadal się w tym biurze nic nie zmieniło w odniesieniu do ludzi.
  • Alicja / 2008-09-21
    Byam z Triad na imprezie 7+7 w Turcji na przelomie sierpnie i wrzesnia 2008r. Sprzedajacy impreze posrednik dwa dni przed odlotem poinformowal nas, ze pierwsze 7 dni jestesmy w objezdzie a nastepne siesem odpoczywamy. Po przylocie okazalo sie odwrotnie. Nasz pobyt w hotelu all ink opiewal w umowie 7 noclegow a jak sie okazalo nasza doba rozpoczela sie w domu i w samolocie. oprocz tego w 6 noc wywieziono nas dpo hotelu HB czyli bylam stratna 2 noce. Rezydentkii w Marmaris przychodzily tylko pozbierac pieniadze a nasze sprawy ich nie obchodzily. Na moja skarge co do noclegow rezydentka miala przyjsc i odebrac wniosek - zazalenie. Nie pojawila sie i wysylala inna kolezanke ktora o sprawie nic nie wiedziala. Sam hotel wspanialy i wyzywienie rowniez. Natomiast wycieczki fakutatywne w Triadzie sa najdrozsze. Pobiera sie pieniadze a kwity jakie sie otrzymalo odbiera podczas imprezy przy sprawdzaniu obecnosci. Nie ma dowodu wplaty, a jak mi wiadomo zawsze orginal nalezy do wplacajacego. Wycieczki w miescie sa tansze od 10 do 20 euro.
    Turcja jest piekna wiec przyslonila nam niedociagniecia podczas objazdu.
    Hotele podczas objazdu i wyzywienie bylo dobre, ale po co byl pilot turecki to nie wiemy. Rozdawal tylko bilety i wyciagal pilotke na obiady ...a na koniec imprezy kilka osob widzialo wraz ze mna jak wspaniale dzielil sie pieniedzmi z pilotka. Nic nie dowiedzielismy sie od niego na temat ich zwyczajow i niektorych obrzedow zwiazanych z ramadanem ( byl wtedy ramadan ).
    Kierowca wspanialy, autobus byl dobry i klimatyzcja tez w nim byla.
    Czy pojade z TRIADA? chyba tak. Tylko biuro to musi pomyslec jak kontrolowac swoich przedstawicieli tzw rezydentow, bo wydaje mi sie, ze piloci i rezydenci nie przynosza im dobrej opini. Rozumiem, ze kazdy chce pracowac i zarabiac,ale TRIADA powinna miec na uwadze, ze my tez musimy pracowac i swoje ciezko zapracowane pieniadze chcemy zinwestowac w dobry wyoczynek i byc dobrze traktowani, przynajmniej z usmiechem a nie widziec tylko kamienna twarz rezydentki i jej bezradnosc ( nawet nie przetlumaczy jadlospisu, a my placimy za rezydenta )
    Jestem szczesliwa, ze bylam w Turcji i moglam zobaczyc tak wiele i to tylko Triada miala tak bogaty program i wcale nie tak wygorowana cene.
    To jak spedzamy czas zalezy od nas i dlatego to co opislam daje mi wniosek na przyszlosc: wymagac szczegolowego harmonogramu imprezy
  • Józef / 2008-09-18
    W okresie od 3.09.08 do 17.09.08 byliśmy z TRIADĄ na wakacjach 7+7 Jordania Egipt. Pilotem po Jordani był pan Jacek i miał do pomocy bucowatego Jordańczyka. Na autoratywną zmianę kolejoności objazdowej wycieczki po Jordani no cóż można się zgodzić ale na zmianę holelu lepszego na gorszy trzeba oprotestować. Objazd kończył się w PETRZE i w okolicy Petry miały być dwa noclegi zgodnie z programem, a był tylko jeden, przed intensywną ,8 godz. wycieczką do tego pięknego zabytku. Zmęczonych, zakurzonych przepoconych turystów zamiast zakwaterować w dobrym hotelu, odległym 5 min. od wyjścia z Petry wieziono nas 2,5 godz. do marnego hotelu w Akabie w brudnej przyportowej dzielnicy. Sądzę, że Triada sporo na tym zaoszczędziła naszym kosztem. Następnego dnia wyjazd z Akaby do przejścia granicznego był o 12:30 czyli konieczność lokowania nas blisko granicy Jordania-Izrael nie może być uzasadnieniem zmiany hotelu.
    W Ammanie marny hotel na peryferiach miasta, posiłki podawno Polakom w salce, która chyba służyła jako stołówka dla personelu hotelu.
    Wycieczka fakultatywna nad morze Martwe 53$ od osoby, za 15$ można było sobie kupić u pilota lunch. Przejazd 50 km autobusem i wstęp na plażę to chyba nie kosztowało 50$. Plaża bez ratownika w warunkach Morza Martwego to igranie z ludzkim zdrowiem tym bardzej, że wielu uczestników było starszych.
    Na siedem dni wycieczki po Jordani trzy dni puste bez zwiedzania.
    W Egipcie hotel PYRAMISA miał być pieciogwiazdkowa, w rzeczywistości hotel brudny z KARALUCHMI biegającymi po pokoju i łazience, gdzie nie zmienia się pościeli przez 7 dni. NIKOMU NIE POLECAM IMPREZ Z TRIADĄ. NIGDY Z TRIADĄ!!!!!!!!!!
  • ANDRZEJ / 2008-09-17
    Byłem z Triady w Portugalii, Hotel Vilamoura Beach. Przed wyjazdem 3 razy prosiłem w biurze w Gdyni o wyższe piętro w hotelu - dostałem na 1 piętrze nad wejściem. Zapisywano ,obiecywano. Oszukano mnie że sprawa załatwiona, w hotelu pokoje ustalali portugalczycy. Polacy dostawali najgorsze pokoje , przy windzie, nad dyskoteką, nad gł.wejściem, na 1 piętrze bez widoku i od hałaśliwej strony (libacje do rana w sąsiednim kasynie). Rezydentka wpadała do hotelu na godzinkę w czwartki i piątki, trzeba było stać do niej w kolejce. Powiedziadziałem o problemie rezydentce, rozkładała ręce że nic nie może załatwić. Zapytałem rezydenta hiszpańskiego dlaczego dostają najlepsze pokoje, powiedział mi że ich biuro wcześniej negocjuje wszystkie warunki. Triada tylko zbiera kasę i już nic ich nie obchodzi, martwcie się sami.
  • Alena / 2008-09-14
    ...Byłam ponad rok temu w Grecji z Triadą, wszystko sie zgadza ... Nic dodac nic ujac. Czytalam Pani artykuł i to wszystko co pani opisala to sa moje wspomnienia z Grecji. Niewiarygodne ale tez mielismy przewodników Panią Anie i Pana Marcina oboje nie mieli dla nas szacunku i czasu. Z Grecji wrocilam z mezem z 30 euro centami w portfelu, poniewaz na miejscu okazalo sie ze trzeba oplacic to i tamto, a zeby cos zobaczyc trzeba dodatkowo doplacic kase...
  • rafal / 2008-09-13
    po pierwsze to sami dajemy sie traktowac jak motloch wybierajac wlasnie takie ofertyi biura, tylko i wylacznie przez lenistwo. Ja bylem w Egipcie z firmy thomas cook, wycieczke zakupilem w londynie, na samej róznicy w cenie zarobilem okolo 500 zlotych, uwzgledniajac cene przelotu z katowic do londynu,(50 funtów), uwagi mialem tylko do jedzenia w hotelu i duzej ilosci rosjan, dwie wycieczki fakultatywne (petra-polecam, giza) wliczone w cene, super nurkowanie po okolo 45 minut z indywidualnym instruktorem z niemiec, o godzinie 5 rano, a nie o 10 czy 11 gdzie duzych ryb juz o tej porze nie ma ,wszedzie prywwatny transport samochodem rezydenta ,samolot 10 minut opóznienia , naprawde klasa PO TO MAMY EUROPE ZEBY NA TYM KORZYSTAC, mam nadzieje ze chociaz kilka osób nie da sie zrobic w balona, w tym roku jade na Kube, CENA Z TRIADY- PONAD 4500 ZLOTYCH NA OSOBE -CENA Z THOMAS COOK -okolo 2340 ZL -ALL INCLUSIVE
    W CZTERO GWIAZDKOWYM HOTELU i nie do varadero gdzie sa tabuny ruskich.
    panie i panowie czas zaczac myslec - to sa wkoncu wasze pieniadze.
  • pawlik / 2008-09-10
    Właśnie wróciłem z Turcji z Triadą 7+7.O ile pobyt w hotelu był jeszcze o.k /choć rezydenta spotkałem raz i to jeszcze był w zastepstwie/ to wycieczka objazdowa woła o pomstę do nieba-jest to normalny masowy spęd turystów których ma się "w nosie".oto próbka możliwości Triady-na objazd Turcji wyjeżdzają 4 -8 autokarów które na trasie się "gonią"który będzie szybciej w danym muzeum,pozostali czekają aż dana grupa zaliczy muzeum.Kwateruje się ludzi z 4 autokarów w jednym hotelu i rano mając poł godziny na śniadanie ma go zjeść 170 osób naraz-to horror.TRIADA TO WIIIELKA MOJA POMYŁKA.
  • gosia / 2008-09-03
    Własnie wrocilam z 7 + 7 Jordania, Egip z triada. I czytam to....zgroza co pani tu wypisuje ...zawsze i wszedzie mozna sie do wszystkiego przyczepic jak sie chce i jak sie ma taki charakter. Jak dobrze ze wsrod uczestnikow naszej wycieczki nie bylo kogos takiego jak pani: zgryzliwego i niezadowolonego z zycia....
  • Eurydyka / 2008-08-20
    W sprawie Triady to ma pani całkowitą rację. W tym roku byłam z nimi w Portugalii. O ile pani pilot podczas objazdu próbowała cokolwiek z siebie wykrzesać, była miła i odpowiadała na zadawane jej pytania to pan Jerzy (rzekomy redydent) podczas pobytu w hotelu po 26 godzinach od zakwaterowania (kwaterowaliśmy sie sami!) przyjechał aby pokazac nam gdzie jest stołówka i szpital !!! Oczywiście zachwalał rozliczne wycieczki fakultatywne i na każde pytanie odpowiadal protekcjonalnym tonem nie teraz bo wypisuje kwity (za wspomniane wycieczki), a to sa pieniądze i nie będe płacił ze swoich. Oczywiscie pan Jerzy pojawił się z asystentką, która plan wycieczek czytala z kartki (ta sama kartka wielkości A4 wisiała w recepcji, a ludzie na wycieczce czytać potrafili). Tandem jakich mało (choć może nie w Triadzie ;)).
    Z opowiesci ludzi wycieczki były takie jak cała Triada - tragiczne! Np. za 50 euro mozna było pojechac do Sewilli gdzie wyrzucono ludzi na 4 godziny z autokaru na 38stopniowy upał. Ok nie czepiam się pogody (jadąc w lipcu i sierpniu mozna się spodziewać takich upalów w Hiszpanii), ale podejścia poilotów. Przez 4 godziny ludzie sami wałęsali się po Sewilii podczs gdy piloci popijali winko w zacienionej kawiarence.
    Część bardziej życiowych turystów po 2 zdaniach opuściła spotkanie informacyjne prowadzone przez pana Jerzego (więcej się nie pojawił podczas całego tygodnia pobytu) i zamiast cudownych wycieczek samodzielnie zwiedzała Hiszpanię i Portugalię pociagiem, gdzie ceny biletów zaczynały się od 1,05 euro!
    Na lotnisku przedstawiciele tego szacownego biura także mają swoich klientów w d..., a na opóxnienia w rozkładzie lotów rozkładaja ręce. W zamian za półdniowe straty w wycieczce wielka figa z makiem. Infolinia jak ktoś napisał praktycznie nie istnieje. Na połaczenie z kimkolwiek trzeba czekać ok. 30 min (poswięcilam kasę i wiem że jest to do zrealizowania tylko szkoda że nic nie daje ;( ).
    Hotele marne, jedzenie jeszcze marniejsze. Triada ma zakontraktowane sniadania kontynentalne czyli bułka + plaster sera + dżem + kawa zbozowa. Ba w niektorych hotelach (nawet tych **** - wg Triady oczywiscie) nawet stołówki nie ma, a śniadania wydawane sa na talerzykach w recepcji.
    Podsumowując - zwiedziłam więcej krajów niż mam lat (a ćwierćwiecze dawno za mną) i byłam z wieloma biurami podrózy nawet tymi, które juz na Polskim rynku nie istnieją, jednak nigdzie podkreślam NIGDZIE nie potraktowano mnie tak jak w TRIADZIE.
    Dla złośliwców nadmienię, że nie jestem stara panną! A co do wymagań wiem czego moge oczekiwac za własne pieniądze. Jak ktoś po 20 latach spędzania wakacji pod namiotami w Rewalu wyrwie się raz z triadą to byc może uważa, że złapał Pana Boga za nogi, ale jak ktos juz wie jak powinna wygladac turystyka zorganizowana niestety przeklnie to biuro po wsze czasy.
    I jeszcze jedna dygresja, dziwie się zarzadowi TRIADY. Wie, ze mają kiepskie hotele, daremne jedzenie, najmniejszy limit bagażu do samolotu itd itp dlaczego więc nie zadba choć o pilotów. Kompetetny pilot czy rezydent moze naprawde duzo zdziałać. Chyba ze ci kompetentni piloci są w innych biurach...
  • Andrzej 55 / 2008-08-17
    Zgadzam się ze wszystkim co tu napisano odnośnie Triady. Zwiedziłem już ponad 30 krajów z wieloma biurami podrózy również tanimi takimi jak np. Alfastar ale takiego dziadostwa jak z Triadą nigdy nie widziałem. NIGDY WIĘCEJ TRIADY!!!!! Nie jestem wymagajacy ale to co robi Triada przekracza wszelkie granice. Mało tego że oszukuje klientów to nie przyjmuje żadnych reklamacji, rezydenci odmawiają podania numerów kontaktowych do swoich przełożonych. Jeden telefon udostępniony na stronach internetowych nie pozwala na dodzwonienie się do biura nawet z Polski (można sobie posłuchać muzyki przez 3 godziny i informacji że wszystkie panienki odbierajace telefony są zajęte). A co dopiero dzwoniąc np z Turcji gdzie za słuchanie muzyki płaci się ponad 6 zł za minutę. Byłem w tym roku w Turcji i Syrii (7+7). Na Turcję nie narzekam bo hotel był znośny i nie miałem kontaktów z Triadą. Natomiast Syria to był horror którego nikomu nie polecam. Przez cały tydzień objazdu czekaliśmy tylko na naprawienie autokaru w którym nie wchodziły biegi, spaliło się sprzęgło, przez cały tydzień nie działała klimatyzacja za to nie udało się wyłaczyć ogrzewania które grzało nawet przy prawie 50 stopniowym upale na pustyni. Jak już nie dawało się dalej jechać to podjeżdżał jakiś inny autobus który zwoził nas z pustyni (nie było w nim jednej całej szyby a klimatyzacja działała tylko jak ktoś otworzył szyberdach. Tego się nie da opowiedzieć. Dlatego jeszcze raz wszystkim radzę: NIGDY WIĘCEJ TRIADY!!!!!!!!!!!!!
  • Anna / 2008-08-04
    marudzenie. następnym razem polecam TUI albo Neckermanna
  • Ola / 2008-07-31
    Po pobycie w Egipcie na przełomie czerwca i lipca 2008 (7+7) mam mieszane uczucia. Pobyt był bardzo udany Nasz przewodnik-pani Monika była sympatyczna i profesjonalna, choć ci, którzy za przewodnika mieli pana Adama zachłystywali się z radości nastrojem, jaki potrafił im stworzyć razem z panem Hassanem.
    Rozczarowała mnie jednak organizacja naszego lotu do Egiptu, podróż do Kairu i postawa, jaką w tej sprawie zajęło kierownictwo biura Podróży TRIADA. Otóż z Gdańska do Hurghady wylecieliśmy z 7-godzinnym opóźnieniem (po10-godzinnym oczekiwaniu na lotnisku) i w Egipcie byliśmy w środku nocy zamiast po południu. Resztę nocy zajęła nam podróż do Kairu w mikrobusie , w którym kierowca nie włączał klimatyzacji , mimo naszych próśb i w zasadzie o suchym i głodnym pysku, bo zawartość kartoników, które nam wręczono na podróż nie nadawała się ani do jedzenia ani do picia ( sucha bułka, obrany ogórek, jakiś wafelek i soczek w kartoniku 0,25 l w większości wypadków bez słomki, w jedny wypadku skwaśniały, a w jedym - nie było go wcale) Umęczonych 25-godzinną podróżą zakwaterowano w hotelu około godz. 10.00 dnia następnego. Nie mogliśmy wziąć udziału w fakultatywnej wycieczce do starego Kairu-chyba ,że kosztem snu.
    Wystąpiliśmy do TRIADY z prośbą o symboliczne odszkodowanie , pciecież pozbawiono nas jednego posiłku i jednego noclegu. Spodziewaliśmy się chociaż przeprosin...
    Nic z tego! W zamian bezczelnie oznajmiono nam, że ...wykorzystaliśmy obiadokolację, bo dostaliśmy suchy prowiant (kartonik) oraz nocleg, bo...zostaliśmy zakwaterowani jeszcze w starej dobie hotelowej (czyli -de facto-w ostatniej jej godzinie!)
    Oboje z mężem nie jesteśmy wybrednymi ludźmi i wychodzimy z założenia, żę za pieniądze, które płacimy ( w końcu nie tak duże) nie możemy oczekiwać luksusu. Ale tu nas poniosło. Razem z resztą poszkodowanej grupy szybko wysmażyliśmy oficjalną reklamację, którą złożyliśmy na ręcę przedstawicielki TRIADY.
    I co? I nic! Minęły już 4 tygodnie i nie mamy żadnej odpowiedzi.
    W dodatku TRIADA kłamie! " Pierwszy raz nam się zdarzyło, żeby samolot miał takie opóźnienie..." Tymczasemnpo rozmowach zludźmi okazało się ,że to rutyna. W tym biurze podróży, oczywiście.
    I to tyle. Moim skromnym zdaniem są po prostu nierzetelni
  • madzia / 2008-07-25
    niech zgadnę - jesteś starą panną...abstrahujac od niedociagnięć BP, które tutaj opisałaś - niektóre rzeczywiście słusznie - ziejesz niezadowoloniem z siebie, z innych ludzi i ze świata. Współczuje osobom, które muszą przebywać w Twoim towarzystwie na co codzień.jestem dopiero na stronie 12ej ...
  • madzia / 2008-07-25
    niech zgadnę - jesteś starą panną...abstrahujac od niedociagnięć BP, które tutaj opisałaś - niektóre rzeczywiście słusznie - ziejesz niezadowoloniem z siebie, z innych ludzi i ze świata. Współczuje osobom, które muszą przebywać w Twoim towarzystwie na co codzień.jestem dopiero na stronie 12ej ...
  • Ewa / 2008-07-20
    Byłam w kwietniu 2008 r z Triadą w Egipcie 7+7.
    Mam bardzo pozytywne wrażenia. Organizacja na piątkę. Pilot - pan Adam super.
  • ismailija / 2008-05-12
    Od Country Club nie ma nic gorszego!!!!
    Zastanawiam się dlaczego kilka osób zauważyło "marudne" wspomnienie, a nie widzą "Pamiętnika..." z ochami i achami.
    Z Alfą miałam przyjemność podróżować.
    Do tej pory koleguję się z Aymanem z Hrg (tylko koleguję).
    A "Upiorne wakacje..." miały być początkowo skargą, ale przerobiłam ją na "pół żartem, pół serio". Przynajmniej ja tak to czytam i kilka innych osób również.
    Życzę udanych wakacji.
    Pozdrawiam wszystkich Podróżników...
    Jolanta G.

  • hektorekgd / 2008-05-10
    Z pewnym niepokojem przeczytałem wspomnienia. Z niepokojem gdyż w czerwcu planujemy wyjazd do Maroka właśnie z Triadą w opcji 7+7. Ale cóż przezyjemy. Chociaż wspomnienia są troche , wg mnie, marudne.Byłem na tego typy wyjeździe ale z Alfa Star z trasą Egipt, Jordania Izrael.Hotel 3,5* Al Diwan moim zdaniem niezły ale w sumie gorszy od Counrty Club. Nie narzekam.Pilotka ok. Troche ciągała po swoich znajomkach ale szło przeżyć.Mam nadzieję że w Maroku z Triadą nie będzie gorzej, chociaż też nastapiła zmiana wylotu powrotnego na późniejszy.
  • marian / 2008-05-03
    Byłem z Triadą w 2006 r Syria Jordania razem z p.Anią.
    W Eliat nie zosała wpuszczona do Izraela,dojechała po 2 dniach,
    była obrażona na całą grupę,nieuprzejma,nie udzielała odpowiedzi
    na zadawane pytania.
    Po prostu katastrofa-w trakcie jej nieobecności był syryjski opiekun,
    który nie miał zielonego pojęcia o kulturze swego kraju i nie mówił
    dobrze po polsku.
    W zeszłym roku jadąc do Izraela -spotkałem w/w pania-zachowywała
    sie jak zwykle arogancko do swoich podopiecznych.
  • Robert / 2008-03-15
    Doczytałem relacje do 15 strony i dalej juz nie dam rady. Tych zali i pretensji nie da sie czytac. Jak czytałem tą relacje to pomyslalem sobie po cholere jechac na taką wycieczkę z takim nastawieniem. Wyjazdy z biurem dla leniwych turystów zawsze mogą oferowac niedociągi. Palcem sie nie kiwa tylko wymaga i wymaga płacąc jakies śmieszne pieniądze. Ok wiecej pisac nie bede bo nie chce obrazac autorki. I Nadmieniam ze nie jestem z zadnego biura. Jezdze na wyprawy sam, sam je organizuje i takie wyjazdy polecam
  • Andrzej+Budnik / 2008-03-12
    Relacja fajna, widać pisana z emocjami! Rewelacja!

    Co do reszty... to niestety tak jest jak człowiek skusi się na dobrą cenę. NIE MA NIC ZA DARMO! Każdy tani bilet, tanie wczasy etc. powinny zapalić w nas pomarańczową, jeśli nie czerwoną lampkę. Nie wazne czy to Triada czy inne biuro. Zawsze! Temat rezydentów to niestety temat rzeka. W wiekszości przypadków własnie tak to wygląda.

    Hotele... nie można porównywać stanardu hoteli w Afryce do naszych europejskich, tam jet zupelnie inna standaryzacj, o ile w ogóle jest. Biura tną nieświadomych - to prwda. Niestety ta relacja odaje świetnie realia tzw. masowej turystyki.

    Nasteonym razem polecam wyjazd na własną rękę! Będzie na pewno dużo przyjemniej i bez Pani Ani ;)

    PS: Marcina pozdrowię, akurat go znam :)
  • Eloe / 2008-03-03
    Gratuluję wygranej za świetny artykuł.

    Po lekturze (jakiś czas temu) nabrałam obaw przed wycieczką do Turcjii w systemie 7+7. Chyba zabiorę własne ręczniki i prześcieradło. Dzięki!
  • tommyl / 2008-02-29
    widzę że nie miał kto przemówić 'pani Ani' do rozsądku! Są na to sposoby!
    Ja wybieram sie do Egiptu 7+7 i nawet nie przyszło mi przez myśl pakować sie z Triadą. Lepiej dopłacić 300 -400 zl i nie denerwować się
  • Katarzyna / 2008-02-20
    Przeczytałam całość jednym tchem!!! Absolutnie wierzę w każde słowo. Sama byłam z Triadą tylko raz - 5 lat temu w Grecji! Koszmar, koszmar i jeszcze raz koszmar. Oni chyba klonują te "panie Anie".

    W każdym razie - wniosek wyciągnęłam z tego jeden: tam gdzie mogę - sama sobie organizuję wyjazdy. I do tej pory zwiedziłam mnóstwo miejsc: pieniądze prawie te same, ale jest super: sama sobie poczytam, sama sobie opowiem, jak chcę to wynajmę przewodnika. Zwiedzam to co chcę i tyle ile chcę. Jak biorę tańszy hotel to z pełną świadomością.

    Wszystkim polecam!!!

    A by the way - rezerwowałam w Triadzie w lutym i też miała być super propocja. Okazało się, że ludzie, którzy kupowali wycieczkę w czerwcu (wyjazd był we wrześniu) płacili mniej niż ja a potem lepiej ich traktowano (bo rzekomo rezerwowali jako pierwsi...).
    Jak widzę nic się w Triadzie nie zmieniło.

    Mam nadzieję, że są inne lepsze biura podróży, bo nie wszędzie można pojechać samemu - jeżeli ktoś je zna proszę dać znać.

  • janan2 / 2008-02-18
    Strasznie się opisałaś.Według mnie subiektywna opinia pod osobę o wyższych wymaganiach.Ale to było tanie biuro,więc należało się spodziewać niespodzianek.Nasuwa się pytanie czego akurat to to wybrałaś i kolejne cena.Taki szmat drogi i coś się jednak zobaczyło za te pieniądze to już atrakcja,niewyobrażalna w UE.Podróż męczy i drażni więc pewnie z tego powodu zbyt wiele przegięć w stronę prowadzenia się co niektórych.To ich sprawa.Z nudów tak bywa,nasze panie łase na podryw a tuziemcy na głupiutkie sex-mięsko.Mnie też to drażni i powala.Trochę jednak zobaczyłaś za psie pieniądze,czym dalej w czas będą łagodnieć wspomnienia.Wszystko będzie przygodą.Poza tym może i ja się mylę ale mnie bliżej i to znacznie do Cejrowskiego niż do wszelkiej maści złotoklamkowców.No i dużo można zobaczyć,nawet ichniejszego brudu czy folkloru na tego typu imprezach kiedy nie jest się nastawionym na luksusy.Przegięcia co do kaski czy zachowań przewodników a nawet segregacji wycieczkowiczów to domena nie tylko Triady.Tak bywa i gdzie indziej a byłem tu i ówdzie.To wkurza,ale chyba nic na to nie poradzi,takie realia,należy się uzbroić w spokój i cierpliwość,no i czasami wrzasnąć jak trzeba.Skutkuje...czasami.

REKLAMA


SyriaWybierz obszar który Cię interesuje

SyriaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju