7+7 z BP Triada.
"Upiorne wakacje z BP Triada"



Gajola2008-02-17 11:46:48
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.33 z 5.00. 58 głosów oddanych
Znowu będzie "długo", ale krócej się nie dało....
(I tak bardzo krótko...)
Dawno, dawno temu.... jakieś 20 lat ...
W tygodniku "Poznaj Świat", albo innym, nie pamiętam, przeczytałam o Petrze.
Zobaczyłam piękne zdjęcia - Petra, miasto wykute w różowych skałach...
I pierwsza myśl: pojadę...!
Ale cóż....
Ani kasy, ani ustrój nie ten...
A o paszporcie można było jedynie śnić...
Paszport... Bardzo śmieszne...
Petra... A gdzie to jest...?
Znalazłam na mapie i na tym marzenia się skończyły.
Zapomniałam o Petrze.
Przez kolejne lata spełniałam moje podróżnicze marzenia, a to pierwsze wciąż było nierealne: Petra...
Aż do wiosny 2006 roku...
Tylko jedno biuro miało tak bardzo ciekawy program - Triada: "7+7 Egipt, Jordania, Syria" (wylot 18 lipca 2006) Sądząc, że będą to moje kolejne fantastyczne wakacje
wybrałam hotel traf 4* z promocji (była świetna cena...).
Nie miałam żadnych obaw - przecież w Egipcie byłam już wiele razy z innymi biurami i zawsze było b. dobrze.
Wprawdzie czytałam na forach, że z Triadą nigdy... Jednak mój kolega wciąż z nimi wyjeżdża i nie miał problemów więc pomyślałam, że musi być OK...
Ale po kolei.
Na "dzień dobry" - 2 maja 2006r. dałam się nabrać (świadomie) pani Mai Dąbrowskiej z TraveliGo, która przekonała mnie, że są to już ostatnie miejsca w promocji (powinna dostać dużą premię za zdolność oszukiwania potencjalnych klientów bo prawdopodobnie byłam trzecią zainteresowaną).
Tak już mam - wierzę w to co do mnie mówią. Trudno, kolejna nauka...
Przedpłatę zrobiłam (przez Internet) 3 maja ok. godz. 11.00 ( termin upływał ok. godz. 17.00) wszystkim wiadomo: 3 maja to święto, ale to raczej nic nie powinno zmienić.
A jednak!
4 maja, pani Maja radośnie zawiadomiła
...
Tomek, 2009-07-25 15:28:06
A.
Anna, 2009-07-07 19:49:12
Artur, 2009-06-30 15:51:11
Przede wszystkim odradzam wszystkim czytanie tego typu historii! To może tylko zepsuć wyczekiwany urlop. Właśnie wróciliśmy z objazdu po Libii z Triady właśnie i jesteśmy bardzo zadowoleni. W duzej mierzy dzieki wiedzy i kompetencji naszego pilota pana Jacka. Szczęśliwie, grupa z którą podrożowała była "niemarudząca" i z tego co wiem wszyscy mamy po Libii fantastyczne wspomnienia!
Joanna, 2009-06-25 23:36:03
Sylwia, 2009-05-27 12:29:20
Piotr, 2009-05-10 15:36:39
Grazyna, 2009-05-08 18:12:02
podróżniczka, 2009-05-04 20:57:53
Emilka, 2009-05-01 13:00:49
Zdzisław, 2009-03-28 15:41:19
Grażyna, 2009-03-26 22:23:26
Piotr, 2009-03-08 12:48:18
Hanka, 2009-03-07 15:06:22
Może myśli do dziś, że była w Libanie. Wiesławo informuję cię, że byłaś w Libii a nie w Libanie.
Janusz, 2009-02-22 13:36:25
Małgorzata , 2009-02-20 14:28:37
Małgorzata , 2009-02-20 12:00:51
W drodze z Egiptu do Izraela mieliśmy nocleg jeszcze po stronie egipskiej w Nuweibie. W drodze do tej miejscowości P.Ania bardzo nas ostrzegała, żeby przy najbliższym przystanku kupić coś do picia, poniewaz w hotelu Regina, w którym mieliśmy nocować i zjeść obiadokolację mają horrendalnie wysokie ceny napojów. Potem, już do samego Izraela nie bedzie możliwości kupna czegokolwiek do picia. Przy drodze przez pustynię autokar zatrzymał się na stacji paliw o nazwie "ON THE WAY". Uczestnicy wycieczki, ostrzeżeni przez p.Anię nakupowali napojów, po czym przeżyli szok, gdy wymienili między sobą informacje o wysokosci rachunków. Np: za 2 małe (0,33 l ) buteleczki Coca-Coli i 1 (1,5 l) butelkę wody mineralnej gazowanej zapłaciłam 21 dolarów ! Koleżanka za taką samą wodę i 1 colę w puszce - 16 dolarów. Podobnie inni.
Kiedy po tych zakupach podeszłam do P.Ani i powiedziałam jej, co sądzę o takich zakupach, odpowiedziała: "A czy ja Pani kazałam kupować?" Pewnie, że nie, ale w sytuacji, kiedy mam ze sobą dziecko(13 lat), a pani przewodniczka ostrzega, że w najbliższym hotelu za wodę do picia zapłacę po 8 $ wyjście jest jedno. Zresztą, nie tylko ja dałam się nabrać. W hotelu okazało się, że woda jest po 4$.
Pod koniec wycieczki, w żartach na temat "złotej wody" P.Ania tłumaczyła, że wcześniej woda w hotelu była droższa, ponieważ było tam dużo Rosjan i dlatego ceny były wyższe. Słowa "przepraszam" nie doczekaliśmy się.
Inna sprawa to zakupy nad Morzem Martwym. P.Ania uprzedziła,że po zrobieniu zakupów (kosmetyków) na kwotę powyżej 400 szekli można otrzymać zwrot VAT-u na granicy, w związku z czym należy wziąć rachunek. Niestety nie wspomniała, że oprócz rachunku należy dopomnieć się u sprzedawcy dodatkowo o fakturę. Nie wiedząc o tym straciłam ok.15$.
Oczywiście wspomniane wyżej fakty, w moim odczuciu, nie rzutują na całokształt wycieczki tak bardzo (straty zawsze jakieś są), że mogłabym uważać ją za nieudaną. Pozostawiają jedynie niedosyt, że gdyby nie to, to wszystko byłoby idealnie.
Trzeba przyznać, że p. Ania ma bardzo dużą wiedzę, którą jednocześnie umie przekazać, mogłaby tylko bardziej przejąć się swoimi obowiązkami, nie tylko na zasadzie odbędnienia programu. W końcu nie każdy jest na takiej wycieczce kolejny raz - ja byłam po raz pierwszy.
Podejrzewam, ze pozostali uczestnicy wycieczki mieli podobne odczucia, ponieważ nie było choćby zdawkowego dziękuję z ich strony pod koniec objazdu. Pewnie, że głupio i niekulturalnie - ale cóż : "jak Kuba Bogu..."
Pobyt w Egipcie fajny, hotel i jedzenie (all incl.) też - miło wspominać. Nawet trafiło się nam przedłużenie pobytu o 1 dzień (w tych samych warunkach co dotychczas), bo nie było miejsc w samolocie na 10 lutego.
Opieki ze strony rezydentki w hotelu "NORIA" nie doświadczyłam - była nieuchwytna, pokazała się tylko pierwszego dnia na lotnisku. Wiadomości np. na temat tego, co wolno a czego nie wolno w ramach all inclusive uzyskaliśmy od Polaków, których spotkaliśmy w hotelu.
Dzisiaj nie wiem czy ponownie wybiorę TRIADĘ na kolejny wyjazd - mam mieszane uczucia.Może gdyby mi ktoś zagwarantował innego przewodnika.
M.
Małgorzata , 2009-02-20 11:50:22
T.
turysta, 2009-02-20 09:07:18
Również mam nadzieję, ze co niektórych osób tu wypowiadających się nie spotkam nigdy prywatnie.
Wyjeżdżając gdziekolwiek długie godziny spędzam aby zapoznać się ze specyfiką krajów do których zamierzam wyjechać. Kupując w biurze również orientuję się na każdy temat, który mnie dotyczy:
- informacje o ubezpieczeniu od rezygnacji - w przypadku triady jego 2 wersjach, znajdują sie na wszystkich materialach promocyjnych, warunkach uczestnictwa itp wystarczy przeczytac, zapytać a nie zwalać winę na innych
- rezerwacja zaawsze jest potwierdzana dopiero w momencie zaksięgowania pieniedzy na koncie więc bawi mnie luzne podejscie a bo przeciez bylo swieto ...
- w lutym klienci mogli kupic ostatnie miejsca w promocji przewidzianej dla tego okresu, moglo byc rowniez tak, ze miejsca ktore kupowaliscie w maju pojawily sie nagle - bo np ktos zrezygnowal. Ale lepiej uskuteczniać spiskową teorię dziejów ...
- godziny wylotów, szczegolnie czarterów moga ulec i ulegają zmianie i bez względu czy kupuje sie wyjazd w biurze czy np sam przelot podrozujac indywidualnie ...
itd itd brak slow
Krzysiek, 2008-12-30 09:59:09
Jaśka, 2008-12-07 20:14:42
Było fantastycznie Pilotka na lotnisku 5- ,rezydentka w hotelu na 5+.sam hotel w m. Hurghada Seagull powal. Trzeba zaznaczyć jest to hotel umiejscowiony w centrum miasta nad samym morzem dla niektórych to minus. Posiada dwie części obok siebie część stara i część nowa polecam odrazu nową mniej rosjan ( prawdziwe hamidła ).Objazd czego dużo wymagać w ofercie było zaznaczone , ze są w niższym standarcie ale polski pilot rewelka młody chłopak student Adam pasjonat Egiptu.Więc niech nik mi nie mówi , że jeżeli płaci 1500zł za osobe w hotelu (patrz sezon letni) to niech nie wymaga cudówi to jeszczeposiada żywienie ALL inclusiv. pamiętajmy , że "tanie mięso to psy jedzą". Pewnie wszyscy ci poszkodwani przez los to pewnie co dziennie schabowe tylko jedzą .pozdrawiam .zrobiłem fantastyczne zdięcia i spędziłem fantastyczne chwile. Każda złotówka była warta wydania i zrobił bym to jeszcze raz.
Jurek 2008 ( wakacje lipiec w Egipcie 2008), 2008-11-28 11:58:40
2006 r.wyjazd z Triadą Egpit-Jordania-Syria. Fatalnie.Hotele w czasie odjazdu najgorszej kategorii, w Syrii przewodnik Syryjczyk ledwo mówiący po Polsku, w Jordanii brak lokalnego przewodnika.Ale ponieważ nie przepadam za muzealnym oprowadzaniem i tłumaczeniem znaczenia każdego kamienia, często odłączaliśmy się od grupy zwiedzając indywidualnie zabytki.
Mając to na uwadze w 2007 r. po raz kolejny z Triadą pojechaliśmy do Tunezji i Algierii. W Tunezji mieliśmy hotel 4 gw. z all inclusive. Dostaliśmy pokój z widokiem na budowę. Po mojej interwencji w recepcji za dopłatą 100 dolarów otrzymaliśmy pokój z widokiem na morze. Poinformowana o tym nasza rezydentka powiedziała, że Triada zamawia najtańsze pokoje, za widok trzeba samemu dopłacić. Przed wyjazdem do Algierii zakwaterowano nas w podrzędnym, brudnym, cuchnącym hotelu. Klimatyzacja jechała szambem. Jedzenie sciśle wyznaczone (kto zjadł mój plasterek sera?).Algieria piękna, dzika i warta zwiedzenia. Zabytki, hotele, pejzaże- wszystko wspaniałe, tylko dlaczego nasz rezydent zatrzymywał autokar aby załatwić "potrzeby" przy czystych restauracjach, a najtępnie wiózł nas parę kilometrów dalej na obiad do cuchnącej knajpy? Oczywiście wiemy dlaczego.
Generalnie rzecz ujmując - biuro Triada nie jest złe, ma tylko beznadziejnych rezydentów lub przewodników, jak ich tam zwą. Gdyby ci młodzi ludzie nie byli nastawieni na własny biznes (nigdy się nie rozliczali z zaliczek),na prowizje od pamiątek, które kupują turyści w wyznaczonych przez nich sklepach, gdyby czuli się rzeczywistymi opiekunami turystów a nie ich rywalami czy wrogami, to byłoby całkiem nieźle.
Anna, 2008-11-22 00:18:30
lila, 2008-11-21 22:53:47
basia, 2008-11-19 11:10:02
bogdan, 2008-11-17 22:24:15
basia, 2008-11-01 22:19:29
Jadwiga, 2008-10-30 11:02:09
Z Triadą byłam już 7 razy, chcę powiedzieć, że usługi tego biura są warte tyle, ile się zapłaci.
1. Grecja - super przewodniczka ( jedzenie fatalne i brud w hotelach)
2.Włochy (7+7) super przewodniczka - hotele poniżej średniej
3.Hiszpania (7+7) męcząca trasa - pzrewodniczaka wyczarterowana z biura z Bydgoszczy mniej niż zła - całkowita ignorantka , hotel na pobycie luksusowy
4.Portugalia (7+7) przewodniczka p. Basia super kulturalna, pełna profesjonalistka - hotele dobre
5.Egipt (rejs poNilu pobyt w Hurgadzie) wspominam b. dobrze
6. Tunezja- Liban( 7+7) nieźle
Ogolnia ocena dobra.
Byłam 2 razy sz SIGMATRAVEL (Francja , oraz Syria Jordania) gorzej być nie mogło.
Kto narzeka na Triadę niech się wybierze z Sigmą , a pilotem niech będzie
p. Tomek (gbur i ignorant.)
"Polecam też Scan Holiday" byłam na rejsie po Nilu - do Assuanu nie dotarliśmy
awaria statku, nikt nas nie przeprosił "jakby nie było sprawy" popływaliśmy po NILU w tą i z powrotem.
Powodzenia w wyborze biura. Pa.
wiesława, 2008-10-30 10:07:14
Zaplanowaliśy zimowe ferie w Egipcie. - rejs po Nilu dla nas i
dwójki naszych dzieci.
Na statku zostaliśmy zakwaterowani w kajutach, które w ogóle nie powinny
zostać zakwalifikowane do użytku.( I zwykle nie były używane, o czym dowiedzielismy się później) Znajdowały się bezpośrednio nad
maszynownią. Nawet gdy statek stał w porcie, panował tam hałas, cały pokoik
drżał w posadach. Jednostajne wibracje wprawiały w ruch wszystkie
przedmioty, które dodatkowo wydawały przeróżne dźwięki uderzając o siebie.
Wibrowała podłoga i podwieszany sufit. W takich warunkach "przespaliśmy"
pierwszą noc. Próbowaliśmy przed nocą zamienić kajutę, interweniowaliśmy u
naszego przewodnika Imada, ale ten tylko wzruszył ramionami mówiąc, że na
statek zakwaterowano więcej ludzi niż planowano, nie ma żadnych wolnych
miejsc i nawet on nie ma gdzie spać. Nie rozumiem dlaczego akurat to my
otrzymaliśmy dwie najgorsze kabiny na statku skoro rezerwowaliśmy rejs kilka
miesięcy wcześniej. O 6:00 rano zerwaliśmy się na równe nogi. Potworny hałas
uświadomił nam, że statek wypływa z portu.Co przeżyły dzieci w kajucie na przeciwko? Żeby się porozumieć musieliśmy do siebie krzyczeć. Czy tak
miał wyglądać nasz wymarzony, wyczekany rejs po Nilu? Myśleliśmy, że to
jakiś koszmarny sen. Nie uzyskawszy żadnego wsparcia ze strony naszego
przewodnika postanowiliśmy interweniować u obsługi statku. Zaproponowano nam dwie jednoosobowe kabiny dokładnie nad obecnymi lecz dwa piętra wyżej.
Zapewniono nas, że są one ciche. Statek stał wtedy w porcie, podłoga nie
drżała, dźwięk generatora był ledwo słyszalny. Zdecydowaliśmy się na zmianę.
Ciasno, ale za to cicho. Do czasu ... O 23:00 statek wyruszył w nocny rejs.
Nie trzeba było do siebie krzyczeć, wystarczyło głośno mówić, żeby się
słyszeć. O spokojnym śnie można jednak było zapomnieć. Płynęliśmy do świtu.
Dzieci były kompletnie wykończone. Potem płynęliśmy już tylko za dnia, lecz
trudno mówić o wypoczynku śpiąc w jednoosobowych łóżkach po dwie osoby.
W tym przepełnionym statku (97 zamiast planowanych 88 Polaków - dokwaterowane osoby wykupujące fakultatywnie rejs po Nilu) spożywanie posiłków również nie należało do przyjemności - przy stołach usadzono więcej osób niż wynikałoby to z ich ustawienia. Próbowaliśmy z osobami z naszego stolika jeść na zmianę, ale ze względu na terminy wycieczek nie zawsze było to możliwe.
Zdecydowanie nie tak wyobrażaliśmy sobie ten cudowny rejs na
pięciogwiazdkowym (!) statku.
Po czterech nieprzespanych nocach udaliśmy się do Kairu. Po wyczerpującej 13- godzinnej nocnej podróży pociągiem dotarliśmy do hotelu Europa. Umożliwiono tam naszej 48-osobowej grupie odświeżenie się w pięciu pokojach. Reszta pokoi nie była jescze gotowa.Nasze bagaże ustawiono w holu przy windzie. Każdy mógł sobie obejrzeć jak usiłujemy znaleźć czystą bieliznę i szczoteczkę do zębów z trudem przepychając się między walizkami. Było to wyjątkowo żenujące.Wszyscy marzyliśmy o prysznicu. Dziesięć osób na jedną łazienkę? Brak ręczników? Cóż, i tak nie było ciepłej wody.... Na pomoc przewodnika nie mogliśmy liczyć gdyż wysiadł wcześniej z autobusu udając się do swego przytulnego mieszkanka z ciepłą wodą a zostawiając nas pod opieką
kolegi, który nie mówił po polsku i nie przejmował się zbytnio naszym losem.
Ciepłej wody w tym czterogwiazdkowym hotelu nie było również wieczorem i w nocy. Moje czterokrotne interwencje w recepcji nie przyniosły żadnego skutku. Odpowiedź była rozbrajająca - mamy komplet gości, wszyscy się kąpią więc ciepłej wody nie będzie.
Gdy myśleliśmy, że nasze kłopoty z hotelami się skończyły bo wracamy do
Hurghady okazało się, że pierwszą noc musimy spędzić w zastępczej suicie
znajdującej się w remontowanej części hotelu. Wychodząc do restauracji przemykaliśmy szybko koło sąsiedniego budynku żeby coś nie spadło nam na głowę. Na chodnik, którym musieliśmy przechodzić spadł z góry jakiś kawał żelastwa. Nie było żadnego ogrodzenia czy zabezpieczenia. Nikt tam nie mieszkał... poza nami. Nasze pokoje dostaliśmy o godzinie 17.00 następnego dnia.
Reasumując, na 13 planowanych noclegów w hotelach i na statku tylko dwa
pierwsze i pięć ostatnich odpowiadało wykupionemu przez nas standardowi.
Nie była to nasza pierwsza wycieczka. Przypadek sprawił, ze jeżdziliśmy za każdym razem z innym biurem, ale nigdy nie było tak jak wtedy...Z Alfą Star nie pojedziemy juz nigdy.
mamb, 2008-10-23 17:37:57
TRIADA KOSZMAR, 2008-10-05 17:04:35
piotr, 2008-10-03 21:44:56
-Bo, 2008-09-29 10:40:07
Marion, 2008-09-27 18:48:04
Elwira, 2008-09-26 22:17:08
Elwira, 2008-09-26 22:16:48
hania, 2008-09-24 14:17:05
Turcja jest piekna wiec przyslonila nam niedociagniecia podczas objazdu.
Hotele podczas objazdu i wyzywienie bylo dobre, ale po co byl pilot turecki to nie wiemy. Rozdawal tylko bilety i wyciagal pilotke na obiady ...a na koniec imprezy kilka osob widzialo wraz ze mna jak wspaniale dzielil sie pieniedzmi z pilotka. Nic nie dowiedzielismy sie od niego na temat ich zwyczajow i niektorych obrzedow zwiazanych z ramadanem ( byl wtedy ramadan ).
Kierowca wspanialy, autobus byl dobry i klimatyzcja tez w nim byla.
Czy pojade z TRIADA? chyba tak. Tylko biuro to musi pomyslec jak kontrolowac swoich przedstawicieli tzw rezydentow, bo wydaje mi sie, ze piloci i rezydenci nie przynosza im dobrej opini. Rozumiem, ze kazdy chce pracowac i zarabiac,ale TRIADA powinna miec na uwadze, ze my tez musimy pracowac i swoje ciezko zapracowane pieniadze chcemy zinwestowac w dobry wyoczynek i byc dobrze traktowani, przynajmniej z usmiechem a nie widziec tylko kamienna twarz rezydentki i jej bezradnosc ( nawet nie przetlumaczy jadlospisu, a my placimy za rezydenta )
Jestem szczesliwa, ze bylam w Turcji i moglam zobaczyc tak wiele i to tylko Triada miala tak bogaty program i wcale nie tak wygorowana cene.
To jak spedzamy czas zalezy od nas i dlatego to co opislam daje mi wniosek na przyszlosc: wymagac szczegolowego harmonogramu imprezy
Alicja, 2008-09-21 22:25:59
W Ammanie marny hotel na peryferiach miasta, posiłki podawno Polakom w salce, która chyba służyła jako stołówka dla personelu hotelu.
Wycieczka fakultatywna nad morze Martwe 53$ od osoby, za 15$ można było sobie kupić u pilota lunch. Przejazd 50 km autobusem i wstęp na plażę to chyba nie kosztowało 50$. Plaża bez ratownika w warunkach Morza Martwego to igranie z ludzkim zdrowiem tym bardzej, że wielu uczestników było starszych.
Na siedem dni wycieczki po Jordani trzy dni puste bez zwiedzania.
W Egipcie hotel PYRAMISA miał być pieciogwiazdkowa, w rzeczywistości hotel brudny z KARALUCHMI biegającymi po pokoju i łazience, gdzie nie zmienia się pościeli przez 7 dni. NIKOMU NIE POLECAM IMPREZ Z TRIADĄ. NIGDY Z TRIADĄ!!!!!!!!!!
Józef, 2008-09-18 15:42:23
ANDRZEJ, 2008-09-17 21:22:39
Alena, 2008-09-14 23:06:42
W CZTERO GWIAZDKOWYM HOTELU i nie do varadero gdzie sa tabuny ruskich.
panie i panowie czas zaczac myslec - to sa wkoncu wasze pieniadze.
rafal, 2008-09-13 10:54:31
pawlik, 2008-09-10 12:21:44
gosia, 2008-09-03 12:41:34
Z opowiesci ludzi wycieczki były takie jak cała Triada - tragiczne! Np. za 50 euro mozna było pojechac do Sewilli gdzie wyrzucono ludzi na 4 godziny z autokaru na 38stopniowy upał. Ok nie czepiam się pogody (jadąc w lipcu i sierpniu mozna się spodziewać takich upalów w Hiszpanii), ale podejścia poilotów. Przez 4 godziny ludzie sami wałęsali się po Sewilii podczs gdy piloci popijali winko w zacienionej kawiarence.
Część bardziej życiowych turystów po 2 zdaniach opuściła spotkanie informacyjne prowadzone przez pana Jerzego (więcej się nie pojawił podczas całego tygodnia pobytu) i zamiast cudownych wycieczek samodzielnie zwiedzała Hiszpanię i Portugalię pociagiem, gdzie ceny biletów zaczynały się od 1,05 euro!
Na lotnisku przedstawiciele tego szacownego biura także mają swoich klientów w d..., a na opóxnienia w rozkładzie lotów rozkładaja ręce. W zamian za półdniowe straty w wycieczce wielka figa z makiem. Infolinia jak ktoś napisał praktycznie nie istnieje. Na połaczenie z kimkolwiek trzeba czekać ok. 30 min (poswięcilam kasę i wiem że jest to do zrealizowania tylko szkoda że nic nie daje ;( ).
Hotele marne, jedzenie jeszcze marniejsze. Triada ma zakontraktowane sniadania kontynentalne czyli bułka + plaster sera + dżem + kawa zbozowa. Ba w niektorych hotelach (nawet tych **** - wg Triady oczywiscie) nawet stołówki nie ma, a śniadania wydawane sa na talerzykach w recepcji.
Podsumowując - zwiedziłam więcej krajów niż mam lat (a ćwierćwiecze dawno za mną) i byłam z wieloma biurami podrózy nawet tymi, które juz na Polskim rynku nie istnieją, jednak nigdzie podkreślam NIGDZIE nie potraktowano mnie tak jak w TRIADZIE.
Dla złośliwców nadmienię, że nie jestem stara panną! A co do wymagań wiem czego moge oczekiwac za własne pieniądze. Jak ktoś po 20 latach spędzania wakacji pod namiotami w Rewalu wyrwie się raz z triadą to byc może uważa, że złapał Pana Boga za nogi, ale jak ktos juz wie jak powinna wygladac turystyka zorganizowana niestety przeklnie to biuro po wsze czasy.
I jeszcze jedna dygresja, dziwie się zarzadowi TRIADY. Wie, ze mają kiepskie hotele, daremne jedzenie, najmniejszy limit bagażu do samolotu itd itp dlaczego więc nie zadba choć o pilotów. Kompetetny pilot czy rezydent moze naprawde duzo zdziałać. Chyba ze ci kompetentni piloci są w innych biurach...
Eurydyka, 2008-08-20 10:59:36
Andrzej 55, 2008-08-17 18:58:40
Anna, 2008-08-04 21:19:34
Rozczarowała mnie jednak organizacja naszego lotu do Egiptu, podróż do Kairu i postawa, jaką w tej sprawie zajęło kierownictwo biura Podróży TRIADA. Otóż z Gdańska do Hurghady wylecieliśmy z 7-godzinnym opóźnieniem (po10-godzinnym oczekiwaniu na lotnisku) i w Egipcie byliśmy w środku nocy zamiast po południu. Resztę nocy zajęła nam podróż do Kairu w mikrobusie , w którym kierowca nie włączał klimatyzacji , mimo naszych próśb i w zasadzie o suchym i głodnym pysku, bo zawartość kartoników, które nam wręczono na podróż nie nadawała się ani do jedzenia ani do picia ( sucha bułka, obrany ogórek, jakiś wafelek i soczek w kartoniku 0,25 l w większości wypadków bez słomki, w jedny wypadku skwaśniały, a w jedym - nie było go wcale) Umęczonych 25-godzinną podróżą zakwaterowano w hotelu około godz. 10.00 dnia następnego. Nie mogliśmy wziąć udziału w fakultatywnej wycieczce do starego Kairu-chyba ,że kosztem snu.
Wystąpiliśmy do TRIADY z prośbą o symboliczne odszkodowanie , pciecież pozbawiono nas jednego posiłku i jednego noclegu. Spodziewaliśmy się chociaż przeprosin...
Nic z tego! W zamian bezczelnie oznajmiono nam, że ...wykorzystaliśmy obiadokolację, bo dostaliśmy suchy prowiant (kartonik) oraz nocleg, bo...zostaliśmy zakwaterowani jeszcze w starej dobie hotelowej (czyli -de facto-w ostatniej jej godzinie!)
Oboje z mężem nie jesteśmy wybrednymi ludźmi i wychodzimy z założenia, żę za pieniądze, które płacimy ( w końcu nie tak duże) nie możemy oczekiwać luksusu. Ale tu nas poniosło. Razem z resztą poszkodowanej grupy szybko wysmażyliśmy oficjalną reklamację, którą złożyliśmy na ręcę przedstawicielki TRIADY.
I co? I nic! Minęły już 4 tygodnie i nie mamy żadnej odpowiedzi.
W dodatku TRIADA kłamie! " Pierwszy raz nam się zdarzyło, żeby samolot miał takie opóźnienie..." Tymczasemnpo rozmowach zludźmi okazało się ,że to rutyna. W tym biurze podróży, oczywiście.
I to tyle. Moim skromnym zdaniem są po prostu nierzetelni
Ola, 2008-07-31 21:37:35
madzia, 2008-07-25 22:31:29
madzia, 2008-07-25 22:31:26
Mam bardzo pozytywne wrażenia. Organizacja na piątkę. Pilot - pan Adam super.
Ewa, 2008-07-20 13:16:37
Zastanawiam się dlaczego kilka osób zauważyło "marudne" wspomnienie, a nie widzą "Pamiętnika..." z ochami i achami.
Z Alfą miałam przyjemność podróżować.
Do tej pory koleguję się z Aymanem z Hrg (tylko koleguję).
A "Upiorne wakacje..." miały być początkowo skargą, ale przerobiłam ją na "pół żartem, pół serio". Przynajmniej ja tak to czytam i kilka innych osób również.
Życzę udanych wakacji.
Pozdrawiam wszystkich Podróżników...
Jolanta G.
ismailija, 2008-05-12 20:22:39
hektorekgd, 2008-05-10 22:03:44
W Eliat nie zosała wpuszczona do Izraela,dojechała po 2 dniach,
była obrażona na całą grupę,nieuprzejma,nie udzielała odpowiedzi
na zadawane pytania.
Po prostu katastrofa-w trakcie jej nieobecności był syryjski opiekun,
który nie miał zielonego pojęcia o kulturze swego kraju i nie mówił
dobrze po polsku.
W zeszłym roku jadąc do Izraela -spotkałem w/w pania-zachowywała
sie jak zwykle arogancko do swoich podopiecznych.
marian, 2008-05-03 16:59:55
Robert, 2008-03-15 01:09:15
Co do reszty... to niestety tak jest jak człowiek skusi się na dobrą cenę. NIE MA NIC ZA DARMO! Każdy tani bilet, tanie wczasy etc. powinny zapalić w nas pomarańczową, jeśli nie czerwoną lampkę. Nie wazne czy to Triada czy inne biuro. Zawsze! Temat rezydentów to niestety temat rzeka. W wiekszości przypadków własnie tak to wygląda.
Hotele... nie można porównywać stanardu hoteli w Afryce do naszych europejskich, tam jet zupelnie inna standaryzacj, o ile w ogóle jest. Biura tną nieświadomych - to prwda. Niestety ta relacja odaje świetnie realia tzw. masowej turystyki.
Nasteonym razem polecam wyjazd na własną rękę! Będzie na pewno dużo przyjemniej i bez Pani Ani ;)
PS: Marcina pozdrowię, akurat go znam :)
Andrzej+Budnik, 2008-03-12 15:58:15
Po lekturze (jakiś czas temu) nabrałam obaw przed wycieczką do Turcjii w systemie 7+7. Chyba zabiorę własne ręczniki i prześcieradło. Dzięki!
Eloe, 2008-03-03 11:41:06
Ja wybieram sie do Egiptu 7+7 i nawet nie przyszło mi przez myśl pakować sie z Triadą. Lepiej dopłacić 300 -400 zl i nie denerwować się
tommyl, 2008-02-29 09:29:59
W każdym razie - wniosek wyciągnęłam z tego jeden: tam gdzie mogę - sama sobie organizuję wyjazdy. I do tej pory zwiedziłam mnóstwo miejsc: pieniądze prawie te same, ale jest super: sama sobie poczytam, sama sobie opowiem, jak chcę to wynajmę przewodnika. Zwiedzam to co chcę i tyle ile chcę. Jak biorę tańszy hotel to z pełną świadomością.
Wszystkim polecam!!!
A by the way - rezerwowałam w Triadzie w lutym i też miała być super propocja. Okazało się, że ludzie, którzy kupowali wycieczkę w czerwcu (wyjazd był we wrześniu) płacili mniej niż ja a potem lepiej ich traktowano (bo rzekomo rezerwowali jako pierwsi...).
Jak widzę nic się w Triadzie nie zmieniło.
Mam nadzieję, że są inne lepsze biura podróży, bo nie wszędzie można pojechać samemu - jeżeli ktoś je zna proszę dać znać.
Katarzyna, 2008-02-20 22:38:53
janan2, 2008-02-18 11:00:19
Zobacz zdjęcia:
Syria
,
Jordania
,
Egipt
Syria - wybierz obszar, który cię interesuje:


















































Podróżniczka, 2009-08-09 13:43:19