Małe pieniny są wyższe od Pienin Właściwych. Tutaj znajduje się najwyższy pieniński szczyt Wysoka (1050 m npm), malowniczy Wąwóż Homole i wiele innych atrakcji.Niezwykłe jest też położenie Górskiego Ośrodka Szkoleniowo - Wypoczynkowego MDK „Pod Durbaszką”.Dojechałem dosyć sprawnie do Szczawnicy, turystycznej i uzdrowiskowej miejscowości odległej nawet dla mieszkańca Wielkopolski. Gdy oczekuję na dalsze połączenie do Jaworek spotykam kolegów z KTG „ Grule” z Jarocina. Od ostatniego naszego spotkania minęło wiele czasu, więc bardzo ucieszył mnie ich widok. Obciążeni plecakami, z parkingu przy „Wąwozie Homole”, wygodną szutrową drogą, oznaczoną jako trasa rowerowa idziemy do schroniska. Jesteśmy w górach, więc „prawie obowiązkowo” przystajemy podziwiając rozległą panoramę Małych Pienin. Po niespełna godzinie dochodzimy na miejsce. Serdeczne powitania z dawno niewidzianymi przyjaciółmi.Pokój z ładną panoramą będzie moim domem przez 4 dni.Uroczysta kolacja w sali kominkowej schroniska wypełnia wieczór. Do północy śpiewamy przy wtórze gitar piosenki turystyczne i „popularne.
(Wysokie) Małe Pieniny




Bialyzibi2008-02-16 12:55:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
wiersze były tym razem również prezentowane. I kolejny "śpiewany" przy wtórze dwóch gitar wieczór minął bardzo szybko.
Przepiękny, październikowy dzień wita nas na szlaku dochodzącym do grzbietu. Teraz za niebieskimi znakami wędrujemy w kierunku Szczawnicy. Przepiękne widoki, doskonale widać Tatry, można z łatwością rozpoznać najważniejsze tatrzańskie szczyty. Dochodzimy do Wysokiego Wierchu, niebieski szlak prowadzi trawersem tego szczytu. Przepiękna pogoda "namawia" mnie i wielu do wejścia na szczyt. Chwilę podążam szlakiem żółtym żeby znów osiągnąć niebieski. W tym miejscu usytuowane jest przejście turystyczne ze Szlachtowej do Wielkiego Lipnika. A panorama z grzbietu jest dookólna. W pełnym słońcu doskonale widoczna okolica zamku w Niedzicy, gdy zalew przykrywa jeszcze "tajemniczo" mgła. Na horyzoncie pojawia się charakterystyczna z racji umieszczonego tam przekaźnika - Jarmuta. Wędrówka płaskim grzbietem zostaje "urozmaicona" niewysokimi skałkami. Osiągamy wierzchołek Szafranówki, nieco dalej mijamy przejście turystyczne. Umożliwia zejście na stronę słowacką, do Leśnicy. Ze szlaku doskonale widoczne są teraz Trzy Korony i Sokolica. Wędrówka szlakiem niebieskim kończy się przy schronisku PTTK "Orlica". Reszta dnia przeznaczona była na zapoznanie się z urokami Szczawnicy i powrót mikrobusami do schroniska. Dlatego wędrowaliśmy tego dnia w różnych, dowolnych grupach koleżeńskich niektórzy wybrali przejścia innymi szlakami. Ja wędruję jeszcze przez miasto pod górujący nad Szczawnicą, krzyż na Bryjarce. Następnie sentyment "prowadzi mnie" do urokliwego schroniska "Pod Bereśnikiem". Dłuższy odpoczynek w schronisku jest przeznaczony na podziwianie widoków na Szczawnicę, Pieniny Właściwe i Małe.
Wieczorem prezentowany jest dowcip górski. Rozszerza się repertuar śpiewanych tego wieczoru piosenek. Frekwencja jest jak zwykle niezawodna, wszyscy bawią się doskonale. To znakomita okazja do spotkania się z wieloma dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Niektórzy przywieźli zdjęcia z poprzednich jesiennych spotkań. A nasze piosenki są chyba coraz bardziej sentymentalne. Zdajemy sobie sprawę, że to wspaniałe spotkanie dobiega końca i jutro czeka nas droga powrotna do domu.
W słoneczny poranek wszyscy spotykamy się przed schroniskiem. Ostatnie pożegnalne spojrzenie na Pieniny z tego miejsca. I zbiorowe zdjęcie wszystkich uczestników imprezy. Żegnamy się obiecując sobie wzajemnie spotkać się znów gdzieś na szlaku.
Zobacz zdjęcia:
Polska
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























