Zima, ale czy należy poprzestać wędrówek górskich? Uważam że niekoniecznie. Może jednak zrezygnować z zagrożeń lawinowych w Karkonoszach, a tym bardziej w Tatrach. Są miejsca gdzie latem turystów bardzo mało, a co dopiero zimą. To dla „pewnej grupy turystów” niezwykły atut. Góry Stołowe są bardzo znane, latem wręcz zatłoczone. Mój wybór padł na Góry Stołowe po czeskiej stronie, czyli Narodowy rezerwat przyrody Broumovske steny. <br />
Samotnie północnym grzbietem Broumovskich sten




Bialyzibi2008-02-16 11:18:04
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
drzewa. To nic że czas przejścia się wydłuża gdy można podziwiać tą niezwykłą część Broumovskich sten. A formy skalne "ubrane" w śnieżne szaty, przyozdobione soplami lodu wyglądają niezwykle. Pięknie i dostojnie, malowniczo. Na pewno już myślę o małym odpoczynku. I nagle nad moją głową wysoko na skale pojawia się sylwetka schroniska, którego nazwy się domyślam. Czytelnie opisany węzeł szlaków z dochodzącymi od strony Broumova czerwonymi znakami (Jiraskova cesta ) wyjaśnia wszystko. Do schroniska "Hvezda" pozostało już tylko 500 m.
Najpierw jednak pojawia się niezwykła, bo wzniesiona na rzucie gwiazdy Kaplica MB Śnieżnej. Historia jej sięga XVII w. (drewniany krzyż) a kaplica wybudowana została w 1733 r. Wszystkie informacje można łatwo odszukać w przewodniku, mapie. Nie sposób jednak opisać doznań estetycznych spowodowanych podziwianiem rozległej panoramy Kotliny Broumovskiej. Najładniejsze widoki są właśnie z tarasu tuż przy kaplicy. A nieco dalej ładne, pochodzące z XIX w., wybudowane w stylu alpejskim, schronisko turystyczne "Hvezda". Cel został osiągnięty, postanawiam więc zrezygnować z dalszej wędrówki szlakiem.
Dzięki temu mogę "oko nacieszyć" widokiem położonej na wysokości 500m wioski Hlavnov. Drewniane i murowane domy pamiętają jeszcze XIX w. Ruch uliczny minimalny więc także asfaltem docieram do miejscowości Suchy Dul. Tutaj także sporo XIX- wiecznej zabudowy i obiektów sakralnych ( kapliczki) Ja fotografuję jednak pełnego uroku w śnieżnym "ubraniu" Nepomucena. To także "prezent" dla koleżanki, która ze względu na obowiązki zawodowe nie mogła przejść tym szlakiem ze mną. Od schroniska pokonałem 2,5 km odcinek a do Polic n/Metuji pozostało jeszcze 3 km. Mijałem po drodze "uśpione" stawy z miejscami na letnie biwakowanie. Ożyły natomiast liczne tutaj stoki pełne miłośników sportów zimowych.
Należy się liczyć z tym, że trudno nam będzie namówić chętnych na taką zimowa wędrówkę. Ja uważam że warto, można to potraktować jako przedsmak nadchodzącej "szybkimi krokami" wiosennej, turystycznej przygody. Latem byłby to tylko spacerek, ale zimą jest "inaczej".
Zobacz zdjęcia:
Czechy
Czechy - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























