Reportaż literacki z Ukrainy Zachodniej, sierpień/wrzesień 2007.
Najbliższy ze wschodów

Blackwell2008-02-13 22:08:05
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.78 z 5.00. 9 głosów oddanych
nad tym spokojnym człowiekiem. Uraczyła mnie cudownym ukraińskim barszczem i białym serem ze śmietaną. Po polsku wszystko rozumiała. Mówiąc łączyła polski i ukraiński. Ich dom zarażał ciepłem, smakował bezpieczeństwem. W każdym rogu pachniało poczciwością tych ludzi. Mieli serca proste w najlepszym z możliwych znaczeń tego słowa. Znali mnie około 20 minut. Podzielili się wszystkim, co mieli. Radościami, troskami, jedzeniem i przeszłością. Będąc pod ich dachem byłem domownikiem, a nie gościem. Tak właśnie mnie traktowali. Wieczór płynął leniwie, z dala od zwykłego, podróżniczego znoju, który wyznaczany jest wędrówką słońca i odgłosami brzucha. Wieczór oplatał myśli spokojem. Przekonywał, że świat nie jest taki, jakim widzimy go za oknem. Gdy zastuka się do czyichś drzwi, daleko od domu, ludzie podzielą się chlebem i zapytają dokąd idziesz. Strach nie jest naturalnym stanem człowieka.
Pan Stanisław obudził mnie rano na pociąg do Stryja. Było jeszcze ciemno. Około 5.30. Sen miałem niespokojny, poza tym pyszny barszcz pokonał w nocy mój żołądek i nie znalazł do niego drogi. Wrócił tym samym wejściem, którym wszedł. Wilgotny chłód Truskawca tuż przed wschodem słońca otrzeźwiał umysł. Byłem roztrzęsiony. Gwałtownie wyrwany ze snu. Pociąg przy ogromnej betonowej stacji był już podstawiony. Siedzenia były drewniane. Wszyscy pasażerowie marzyli wraz ze mną o powrocie do ciepłych łóżek. Pociąg przyspieszał miarowo w rytm wstającego dnia. Tuż przed świtem wsiedli do pociągu dwaj staruszkowie. Obaj mieli kosze na grzyby. Jedyni w całym wagonie byli rześcy przed 6.00 rano. Żywiołowo rozmawiali. Gestykulowali całym ciałem. Byli zapuszczeni i śmierdzieli. Wytrzymali jakieś 2 minuty. Potem jeden z nich zza pazuchy wyciągnął pół litra i ruszyła wzajemna sztafeta. Jechali tylko dwie stacje. Zanim dojechali butelka była sucha. Cały czas dyskutowali. Rytm
...
Zobacz zdjęcia:
Ukraina
Ukraina - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































