Podróż przez Bałkany, zrealizowaliśmy w lipcu i sierpniu 2007 roku. Ruszając z Salonik w Grecji podążaliśmy konsekwentnie na północny zachód. Omijając zatłotoczne plaże Chorwacji odwiedziliśmy mało znane regiony Macedonii, Albanii, Czarnogóry i Bośni. Wyprawę zakończyliśmy w austriackim Villach, po przejechaniu ponad 1800 km na rowerach.
www.narowerze.net
Bałkany 2007 - podróż rowerowa cz.3

Mich_k2008-02-13 19:31:33
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.33 z 5.00. 6 głosów oddanych
Cały wieczór i następny dzień spędziliśmy na zwiedzaniu tego, faktycznie, przepięknego miasta, słusznie nazwanego "perłą Adriatyku". Spacer po murach obronnych Dubrownika z widokiem na morze czerwonych dachów z jednej strony i niebieską spokojną taflę Adriatyku z drugiej, dostarczał nie lada emocji. Dubrownik miał chyba dużo szczęścia w swojej historii, bowiem mimo wielu wojen nękających ten region Europy, trzęsień ziemi czy pożarów, nigdy nie został poważnie zniszczony, być może za sprawą swojego patrona - Św. Błażeja, dobrego opiekuna miasta. Dzięki niemu zachowały się piękne zabytki miasta: katedra, Pałac Sponca, Pałac Rektora, Wieża Zegarowa i wiele innych. Miasto robi wrażenie także nocą, gdy wszystkie główne zabytki są dyskretnie oświetlone. To też świetny plener dla fotografa. Bawiliśmy się w Dubrowniku świetnie, zagłębiając się w jego historię... A wieczorem czekał nas grill wraz z poznanymi w mieście Polakami. Może niezbyt rozsądne było jego rozpalanie w tak suchym klimacie, jednak mimo upalnego wieczoru (temperatura nawet o godzinie 22:00 wynosiła 36 stopni), grillowane kiełbaski popijane chorwackim piwem smakowały przepysznie.
Wcześnie rano zadzwonił budzik. Chcieliśmy uniknąć upału i złapać parędziesiąt kilometrów przed sjestą. Ale jak tu zebrać się do konkretnej jazdy po niezłej imprezce z grillem i chorwackim piwem, a jednak... Droga, słynna "Magistrala Jardańska", na szczęście niezbyt jeszcze ruchliwa, wiodła samym wybrzeżem Adriatyku. Roztaczały się z niej ładne widoczki na wybrzeże dalmatyńskie z wieloma wysepkami oraz potężne góry, wąwozy, doliny rzeczne. Rzadko mijaliśmy miejscowości. Po przejechaniu ponad 100 km dotarliśmy do rozlewisk Neretvy - potężnej rzeki płynącej z Gór Dynarskich wprost do Adriatyku. Dolina Neretvy miała być dla nas najłatwiejszym sposobem opuszczenia "primoria" i wjazdu w głąb gór - do Bośni.
...
Zobacz zdjęcia:
Bośnia i Hercegowina
,
Chorwacja
,
Słowenia
Bośnia i Hercegowina - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























