Podróż przez Bałkany, zrealizowaliśmy w lipcu i sierpniu 2007 roku. Ruszając z Salonik w Grecji podążaliśmy konsekwentnie na północny zachód. Omijając zatłotoczne plaże Chorwacji odwiedziliśmy mało znane regiony Macedonii, Albanii, Czarnogóry i Bośni. Wyprawę zakończyliśmy w austriackim Villach, po przejechaniu ponad 1800 km na rowerach.<br />www.narowerze.net
Bałkany 2007 - podróż rowerowa cz.1

Mich_k2008-02-13 18:27:14
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.50 z 5.00. 6 głosów oddanych
Było chłodne wtorkowe popołudnie. O północy nasz samolot miał wystartować do Aten. Odłożyliśmy pakowanie na ostatnią chwilę. Mocowaliśmy się niemiłosiernie z rowerami. Nie dało się odkręcić pedałów, błotniki połamały się przy wpychaniu do kartonów. W końcu udało się wszystko upchnąć, dopiąć, zważyć i z pewnym opóźnieniem ruszyliśmy w drogę z Łodzi na lotnisko w Krakowie.
Gdy samolot długo kołował nad rozświetlonym wybrzeżem greckim, wszystkie wątpliwości i obawy gdzieś nagle minęły - wiedzieliśmy, że rozpoczynamy kolejną podróż rowerową, pierwszą w gorącym, gęsto zaludnionym i bardzo turystycznym regionie.
Skręcanie rowerów i kompletowanie bagażu zajęło trochę czasu. Z klimatyzowanego terminalu lotniska wyjechaliśmy wprost na rozgrzaną, rozpaloną porannym słońcem autostradę do Aten (30 km). Pierwszym celem podróży był camping, na którym planowaliśmy pozostawić bagaże, by spokojnie zwiedzić miasto. Jednakże wszelkie informacje jakie zebraliśmy przed wyjazdem o istniejących w Atenach campingach nie potwierdziły się i dopiero popołudniu dotarliśmy na miejsce. Zwiedzanie opóźniło się zatem, a my chłodziliśmy się na przemian mrożoną wodą i lodowatym prysznicem. W Atenach było bowiem w cieniu powyżej 45 stopni Celsjusza.
O poranku następnego dnia pojechaliśmy do centrum. Gwar i harmider na ulicach był oszałamiający. Z trudem dotarliśmy do Wzgórza Akropolis. A tam kolejki turystów ... do kas biletowych. Tłumy ludzi z całego świata wędrowały schodami by oglądać bodaj najbardziej oblegane miejsce w Atenach tego poranka. Ze względu panującą atmosferę, liczne prace remontowe, mnóstwo rusztowań, Akropol nie rzucił nas na kolana. Sjestę (konieczną w tych temperaturach) spędziliśmy na delektowaniu się fantastycznym w smaku mrożonym sokiem cytrynowym oraz robieniu niezbędnych zakupów. Gdy
...
Zobacz zdjęcia:
Macedonia
,
Grecja
Macedonia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























