Decyzja zapadła szybko, po prostu postanowiliśmy „jedziemy” i jak pomyśleliśmy, tak zrobiliśmy, mimo wielu przeciwności losu i porad innych. Wyjechaliśmy do Chin tylko we dwoje, tuż przed ślubem, za to z ambitnym planem zobaczenia wszystkiego, co dla nas najcenniejsze w tym kraju. Zobaczenia tego „innego” świata własnymi oczami i o własnych siłach, bez pośrednictwa agencji czy przewodników. Chwilami nie było łatwo, ale dzięki temu bardziej doceniamy NASZĄ chińską wyprawę i wciąż tęsknie spoglądamy w kierunku chińskiej ziemi, która stała się NASZYM RAJEM na ziemi. W tym kraju, bowiem, każdy znajdzie coś dla siebie.
OD PEKINU DO PEKINU (część pierwsza).
Boncol2008-01-26 20:28:16
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 6 głosów oddanych
i mówiąc po chińsku), potem bus nr 3 za 1,5 Y, który staje tuż przy Grotach Wzgórza Chmur z V/VI w. n.e. Wstęp do Grot wynosi 60Y, za które zobaczyliśmy 53 świątynie skalne, a w nich ponad 15 tys. różnej wielkości rzeźb. W grocie nr 5 znajduje się 17- metrowa figura Buddy, zresztą wszystkie są oszałamiające.
Po powrocie, wieczorem, podjęliśmy kulinarne wyzwanie - wstąpiliśmy do eleganckiej restauracji, gdzie kupiliśmy właściwie jajko niespodziankę, wybierając na chybił-trafił potrawy. Na szczęście trafiliśmy w 10, mimo braku angielskiego menu i anglojęzycznej obsługi. Jedliśmy pyszne mięso gotowane w tradycyjny sposób - HOT POT (podgrzewany kociołek w stoliku) - ze smakowitym orzechowym sosem, ryżowym makaronem i przeróżnymi surówkami, dodatkami, deserem i napojami. Za tą niezapomnianą ucztę, z genialną obsługą, zapłaciliśmy zaledwie 60Y, a obydwoje wyszliśmy maksymalnie najedzeni!!!
Wróciliśmy przez centrum, gdzie na placu przed urzędem napotkaliśmy na tłumy Chińczyków, grających wspólnie w najrozmaitsze zabawy, ogarnęła nas tęsknota za takim rodzajem wspólnoty, za takim rodzajem spędzania wieczorów, za takim rodzajem luzu!!!
DZIEŃ SIÓDMY
Cudowny dzień!!!
Rano pojechaliśmy do Hunyuan, żeby zwiedzić Wiszącą Świątynię (wstęp 60Y normalny i 30Y ulgowy). Po drodze zobaczyliśmy także świętą górę taoizmu Heng Shan, z której mnisi niegdyś dawali znaki za pomocą ognia, informujące m.in. o ilości nadciągającego wrogiego wojska (1 słup ognia oznaczał 100 przeciwników). Xuangkong Si (Wisząca Światynia) założono w VI wieku, z powodu zalewającej ją rzeki, sukcesywnie wznoszona coraz bardziej ku górze aż do 1000 metrów (dziś zaledwie 50m). Klasztor "obsługuje" obecnie 5 mnichów, a w Sali Trzech Religii znajdują się posągi ich założycieli - Buddy, Konfucjusza
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























