Decyzja zapadła szybko, po prostu postanowiliśmy „jedziemy” i jak pomyśleliśmy, tak zrobiliśmy, mimo wielu przeciwności losu i porad innych. Wyjechaliśmy do Chin tylko we dwoje, tuż przed ślubem, za to z ambitnym planem zobaczenia wszystkiego, co dla nas najcenniejsze w tym kraju. Zobaczenia tego „innego” świata własnymi oczami i o własnych siłach, bez pośrednictwa agencji czy przewodników. Chwilami nie było łatwo, ale dzięki temu bardziej doceniamy NASZĄ chińską wyprawę i wciąż tęsknie spoglądamy w kierunku chińskiej ziemi, która stała się NASZYM RAJEM na ziemi. W tym kraju, bowiem, każdy znajdzie coś dla siebie.
OD PEKINU DO PEKINU (część pierwsza).
Boncol2008-01-26 20:28:16
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 6 głosów oddanych
numer miejsca na bilecie, a w suficie chłodzące wiatraczki.
Oszałamiające wrażenie wywarł na nas olbrzymi i cudny gmach dworca pekińskiego - Beiging West Railwaistation. Mimo jego rozmiarów, ilości ludzi i pociągów, nie sposób się tu zgubić - wszystkie informacje wyświetlane są na elektronicznych tablicach. W poczekalniach tłumy, na ponad godzinę przed odjazdem Chińczycy już niecierpliwie ustawiają się do kolejki, mimo tego, że każdy ma miejscówkę!!! Stoją zawzięcie i cierpliwie, pomimo upału i duchoty, nawet dzieci i to bez płaczu!!! My nie tracimy głowy i zostajemy na krzesełkach, czekając aż zaczną wpuszczać na perony.
Pociąg wbrew naszym oczekiwaniom (opowiadania innych, relacje w internecie), nie był ani przeludniony, ani zadymiony papierosowym dymem. Więcej, był nawet czysty, chociaż Chińczycy rzucają wszystkie śmieci na podłogę, a przy wysiadaniu nie zabierają ich ze sobą. Cud? Oczywiście, że nie - wszystko za sprawą pojawiającej się co jakiś czas osoby z mopem. Naszej podróży towarzyszyły przepiękne krajobrazy górsko-pustynne, ogromne, prawie niezamieszkane przestrzenie.
Na datońskim dworcu od razu "wyłapali" nas agenci CITS i zaoferowali hotel 100 m. od dworca - 150Y za dwuosobowy pokój lub 45Y za łóżko. Zaszaleliśmy i wzięliśmy dwójkę na 8 piętrze, z łazienką, TV i klimatyzacją, w cenie także śniadanie. Zanieśliśmy tylko bagaże i marsz na miasto, rozejrzeliśmy się po okolicy, zrobiliśmy zakupy i urządziliśmy wieczorną "ucztę" za 45Y w pokoju. Jutro na własną rękę, środkami komunikacji miejskiej, jedziemy zwiedzić Yungang Caves, święte groty skalne.
DZIEŃ SZÓSTY
Najpierw autobusem nr 2 z dworca po lewej stronie dworca kolejowego za 1 Y, aż do miejsca gdzie znajduje się przystanek autobusu nr 3 (kierowca kazał nam wysiąść w odpowiednim miejscu gestykulując i
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























