• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28287
  • Porad: 18790
  • Postów: 112606
  • Tematów: 10283

Park Narodowy Yellowstone - opowiesc o Starym Wiernym

Dreamka Wyświetlono: 838 razy 2008-01-24 20:38:46
  Ocena:2.58 (111 głosów)


Epizod z Yellowstone NP
Oplacalo sie przelozyc na rano spotkanie ze Starym Wiernym gejzerem.
Nazywaja go tak, bo od wielu lat, wiernie , z czestotliwoscia okolo 65 minut pokazuje swiatu na co go stac.
Laweczki prawie puste, kilkanascie osob zaledwie.

Badam teren, chce ustawic sie w miejscu, z ktorego mozliwie najkorzystniej bede mogla robic fotografie.
A potem czekamy...
Wokolo cisza...
Na razie nie dzieje sie nic.
Na malym pagorku paruje woda.

Leniwy obloczek unosi sie w gore, leciutki wiatr rozwiewa go , rozszarpuje , bawi sie tymi kawaleczkami tuz nad ziemia, zeby potem znudzony odepchnac je w niebyt

Sielanka...

Nagle rozlega sie przytlumiony grzmot.
Dzwiek ten wydobywa sie w pagorka i milknie...
zastepuje go bulgot gotujacej sie wody,
mam dziwne skojarzenie z woda gotujaca sie w ogromnym kotle ...
Znowu grzmoty, i wsrod syku na powierzchni ukazuje sie maly, moze metrowy jezyczek wody otoczony dosc duzym oblokiem pary

... Stary Wierny pokazuje nam jezyk :)

I znowu chwilowa cisza....
Wydaje sie, ze rezyser tego spektaklu nie jest zadowolony i powtarza poczatkowe ujecia po kilka razy.

Slychac dziwna orkiestre...
Dudnia bebny,skrzypce wyciagaja najwyzsze tonacje, swiszcza zapowietrzone fujarki...
Pijani muzykanci? Najedli sie chyba szaleju, bo kazdy z nich zaczyna wygrywac na swoja nute, coraz glosniej, coraz potezniej...

A moze to orkiestra na starym dworcu?
Slysze gwizd pedzacego pociagu, obija sie on echem o pobliskie pagorki, wkreca sie w uszy....

Z samego srodka stozka wybucha najpierw ogromny oblok pary, a w slad za nim , w samym jego srodku ukazuje sie stozek wody stozek wody rosnie, rosnie wysoko,
wspina sie coraz wyzej.
Zmeczony opada chwilami, zeby z potezniejsza sila siegac coraz blizej nieba.

Orkiestra tego podziemnego krolestwa nie przestaje wygrywac oszalamiajacej melodii.

A wiatr przynosi w naszym kierunku cieple kropelki pary...
Cos z tego cudu dotyka wiec i nas...

Zjawisko to trwa kilka minut zaledwie, ale jest tak wielkie, takie magiczne, takie niespotykane, ze zapada w swiadomosc gleboko, tak gleboko, ze gdy przymkne oczy, to potrafie je sobie wyobrazic na nowo...

Podziemny dyrygent wycisza orkiestre.
Woda coraz leniwiej bucha w gore, traci na dynamice,
zmeczyl ja ten niewiarygodny taniec...
Jeszcze tylko rozlega sie pomruk jakis, jeszcze szum przechodzacy w syk... bugot...



A potem znowu zapada cisza....



Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
Stany ZjednoczoneWybierz obszar który Cię interesuje

Stany ZjednoczoneChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju