Red Wing z florydzkich bagien
Dreamka Wyświetlono: 253 razy 2008-01-24 20:20:06![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.23 (237 głosów) |
wyprawa na bagna Florydy - everlages NP
Zapraszam do opowiesci z Florydy, a mowiac szczegolowiej do opowiesci z florydzkich bagien,na ktore, wybralismy sie w towarzystwie rdzennego mieszkanca tych ziem, Indianina ze szczepu Miccosukee. Ten szczep nalezy do wiekszej grupy Indian nazywanych Seminolami.
- W latach, gdy ziemia ta nalezala do Indian, Floryde zamieszkiwaly nieliczne grupy z plemion Tequesta i Calusa. Nie zyli oni na bagnach, zamieszkiwali wybrzeza, gdzie warunki do zycia byly o wiele lepsze. Everlages - florydzkie bagna bylo wiec naturalnym siedliskiem flory i fauny, nie zakloconym przez czlowieka. Pierwszymi mieszkancami bagien stali sie Seminole, wojownicze plemie Indian, ktore od wiekow zamieszkiwalo Georgie. Piekne, rozlegle tereny Georgii , mnogosc lasow, szerokie rowniny - to byl raj. Bialy czlowiek jednak zagarnal dla siebie te ziemie i zepchnal czerwonoskorych na bagna, az na Floryde. I laskawie pozwolil im tam zamieszkac...
Czerwone Skrzydlo, ktory zabral nas na bagna jest ich potomkiem. Jest potomkiem najbardziej wojowniczego szczepu Seminoli, Miccosukee.
On juz nie zna Georgii, on , jego rodzice i dziadowie urodzili sie juz tutaj...
Ale...
Czerwone Skrzydlo nosi w sobie tradycje, ktora ten szczep kultywuje od lat.
Nosi w sobie dume.
Miccosukee do dzisiaj nie podpisali ukladu o podleglosci z rzadem amerykanskim.
Sa zniewolonym narodem, ale narodem wolnym duchem. Maja wlasny rzad na czele ktorego stoi obecnie Chief Buffalo Tiger. Maja swoja flage.
Flaga ma cztery kolory: symbolizuja one cztery strony swiata.
Bialy kolor to poludnie, czarny polnoc, czerwony zachod, a zolty wschod.
Kolory nie sa przypadkowe - bialy to narodziny, czarny to kres zycia ludzkiego.Zolty to wschodzace slonce i marzenie o jasnej stronie zycia, czerwony ,to splamiony walka o byt krwawy strzep, ktory pozostal z marzen, gdy zycie juz dobiega kresu.
Czerwone skrzydlo mowi pieknie, porywa nas swoja opowiescia...
Malzenstwa zawierane sa w samo poludnie, tuz przed wybiciem godziny 12-stej , w samo poludnie malzonek wprowadza swoja squaw do chaty, bo to najlepsza godzina do rozpoczecia nowego etapu w zyciu. Slonce w zenicie , to Indianin w najlepszym okresie swojego zycia. Noszacy dumnie glowe, silny i niepokonany.
Dojrzaly do zalozenia rodziny.
- Gdy w rodzinie Miccosukee rodzi sie dziecko trzymane jest w ukryciu az do wschodu slonca... Wraz z pierwszymi slonecznymi promieniami ojciec wynosi dziecko na dwor i dokonuje swoistej prezentacji, proszac slonce o dobre zycie dla swego malenstwa.
A gdy Indianin umiera, chowaja go z glowa zwrocona w kierunku zachodu, bo tam znajduje sie brama , ktora prowadzi Indianina w Kraine Wiecznych Lowow, w Kraine Wielkiego Ducha...
Czas przy tych opowiesciach leci szybko. Czerwone Skrzydlo odpala maszyne i prujemy dalej.
| Oceń relację |
Komentarze
Stany ZjednoczoneWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju
















No coz! Cudownie opisalas Indian, ktorzy zamieszkuja tereny Florydy. ciekawi mnie jak dludo bylas miedzy nimi? wielu ich poznalas?i czy bylas w bardziej cywilizowanej czesci ich terenu tz. okolice Davie, State Rd 7, Sheridan St,Stirling Rd i Griffin Rd Bo ja mieszkalem akurat na 5401 Sw 64th Ave i odleglosc do ich terenu mozna kolokwialnie nazwac "rzut kamieniem" i tez mialem bezposredni kontakt z ich wodzem i szamanem ale to bylo moze 15 lat temu.