Sprawozdanie z podróży po Górach Stołowych i Karkonoszach.
Szlakami Karkonoszy i Gór Stołowych...

Negaido2008-01-23 21:33:21
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
jakoś dotrzeć do samochodu. Jedynym środkiem lokomocji był pociąg (po czesku vlak). Pociąg przyjechał. Miał 1 wagon i wyglądał tak śmiesznie i nietypowo, że został uwieczniony na zdjęciu.
Zmęczeni lecz zadowoleni wróciliśmy do Radkowa...Drogą Stu Zakrętów...co było kolejną atrakcją. Ta droga rzeczywiście miała tyle zakrętów...a jechanie nią w nocy dostarczało ciekawych wrażeń...
PRAGA
Dzień 11
Tego dnia wybraliśmy się na długo wyczekiwaną przeze mnie wycieczkę do Pragi. Gdy dojechaliśmy pojawił się pierwszy problem: jak się dostać na starówkę? Najlepszym pomysłem było metro, jednak nie wiedzieliśmy gdzie jest najbliższa stacja. Jednak znaleźliśmy drogę:) Metrem szybko dotarliśmy do centrum. Razem z Agatą czuwaliśmy nad planem miasta, aby doprowadzić nas do starówki, jednak ulice Pragi były tak kiepsko oznakowane, że i tak troszkę zabłądziliśmy ;) Po drodze mieliśmy okazję obejrzeć Národní Divadlo (Teatr Narodowy) i kilka zabytkowych kościołów, m.in. Kościół św. Mikołaja na Malej Stranie i Kaplicę Betlejemską. Weszliśmy (a właściwie wjechaliśmy windą ;) na wieżę Staromětská Radnice (Ratusza Staromiejskiego), skąd rozpościerał się wspaniały widok na całą Pragę i obejrzeliśmy małe „przedstawienie” na Zegarze Orloj. Widok z wieży był naprawdę wart zobaczenia. Później poszliśmy na obiad (znalezienie czegoś w odpowiedniej cenie wcale nie było proste…). Po obiedzie skierowaliśmy się ulicą Karlową na Most Karola. Piękny…choć, bardzo żałuję, że tak przeludniony. Przechadzają się po nim ludzie niemal z całego świata. Zatrzymaliśmy się na chwilę, aby posłuchać grupy muzyków. Grając spokojny, miły dla ucha jazz, tworzyli niesamowity klimat. Z mostu ruszyliśmy na Hradczany. Oprócz tego mieliśmy także okazję zobaczyć Złotą Uliczkę z niesamowitymi kolorowymi i malutkimi domkami ;) Stamtąd niestety musieliśmy wracać do metra, bo czekała nas całkiem długa droga do Radkowa. Ale Praga to piękne miasto. Jeden dzień nie wystarczy, aby zwiedzić nawet te najciekawsze, najważniejsze miejsca. Poza tym, zwiedzanie utrudnia skutecznie tłum turystów, będący wszędzie szczególnie w kadrze aparatu. Obiecałem sobie, że wrócę tam, ale tym razem na trochę dłużej i mniej turystyczną porą roku ;)
RADKÓW
Dzień 12
Odwiedziliśmy kaplicę czaszek w Kudowie - Czermnej. Takich miejsc jest niewiele na świecie. Od dołu po sufit wypełnione czaszkami i kośćmi ludzi, którzy zginęli w wyniku wojny i zarazy. Kaplica powstała z inicjatywy czeskiego zakonnika. Potem dojechaliśmy do Karłowa i ruszyliśmy na ostatnią już wycieczkę, w kierunku Skalnych Grzybów. To ciekawe skały kształtami przypominające, jak sama nazwa wskazuje, grzyby;) Powspinaliśmy się na nie i mieliśmy fajną frajdę z tego. Największą chyba mój Skarb;)Trasa okazała się dość długa. W międzyczasie Agata pomyliła drogi i poszliśmy wspinać się na Pielgrzyma, z którego później musieliśmy schodzić tą samą drogą;) Ale i tak było fajnie:) Na szczęście dzięki mojej trzeźwości umysłu nie skręciliśmy w kierunku Dusznik Zdrój;) Jednak po 15 minutach wyszliśmy w Radkowie. Zjedliśmy pizzę i ruszyliśmy nad zalew. Tam spędziliśmy trochę czasu, a potem wróciliśmy do ośrodka turystycznego.
Dzień 13
Przyszedł czas powrotu do Łodzi. Rano szybko się spakowaliśmy i wyjechaliśmy z Radkowa kolejny raz pokonując Drogę Stu Zakrętów;)Wracałem trochę zasmucony, że to już koniec naszej podróży, ale jednocześnie szczęśliwy i pełen nadziei na kolejne udane wyprawy:)
Zobacz zdjęcia:
Polska
,
Czechy
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















