Relacja dzień-po-dniu.
Gruzja i Armenia - zemleduch jedzie zwiedzać świat.
Zemleduch2008-01-23 18:21:26
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
powitać wszystkich indywidualnych pasażerów jego statku. I piękną angielszczyzną nam klarował co następuje: że po pierwsze primo najważniejsze są wagony (co to on je będzie głównie wiózł, a nas przy okazji), po drugie primo że dziś na pewno nie wypłyniemy, może jutro popołudniu (ale to właściwie to nie wiadomo, bo te istotne wagony ciągle są gdzieś w polu gruzińskim), po trzecie primo, że nie wiadomo kiedy wpłyniemy do Odessy bo zanim wpuszczą do portu, to musimy odstać swoje w kolejce. I po ostatnie primo to, że szybko się decydujcie czy płyniecie bo on wagony będzie ładował a my mu przeszkadzamy. Wobec takiej niesłychanej zachęty do rejsu wszyscy zgromadzeni turyści zgodnie podjęli decyzję: płyniemy! No bo kapitan poinformował nas również, że będzie żywił swoich pasażerów tak długo jak długo będziemy na jego pokładzie (bez względu na to ile dni będziemy stali u wrót morskich Odessy).
Więc kajuta przydzielona, zachód słońca obejrzany, więc wsłuchując się w stukot kół ważnych wagonów o pokład oddaliśmy się naszej ulubionej czynności. Sprawdzaliśmy czy aby butelki nie kryją w sobie drugiego dna. I dziś już jestem pewien. Kryją...
Dzień 24
Otwieram oczy... Płyniemy? Nie... to tylko sen.
Ponownie otwieram oczy. Płyniemy? Nie to na obiad wołają. Na obiad? A to śniadanie było? Ano było...
I obiad też przeminął, aż tu nagle! Płyniemy!
Pożegnaliśmy gościnną gruzińską ziemię i płyniemy! Do Europy!
Resztę dnia spędziliśmy na odkrywaniu trzeciego dnia butelek.
Dzień 25
Schemat wstawania podobny, tylko że od otwarcia powiek jasne było, że płyniemy bo silniki burczą. Posiłek, wysmażanie na pokładzie w słońcu czarnomorskim (mijamy Krym! Bomba.) i pożyczone lektury psychologiczne. Nawet Pan Kapitan pokazuje ludzką twarz: napełnił wodą mały basenik na pokładzie więc każdy ma możliwość
...
Zobacz zdjęcia:
Armenia
,
Gruzja
Armenia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























