Relacja dzień-po-dniu.
Gruzja i Armenia - zemleduch jedzie zwiedzać świat.
Zemleduch2008-01-23 18:21:26
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
owocuje znajomością z Panem Prysznicowym, który skwapliwie zaprasza nas do siebie na noc. A więc z nocowania na plaży nici... Ale to chyba dobrze, bo jak twierdzi Pan Prysznicowy dziwne i niebezpieczne rzeczy dzieją się tu w nocy... Przychodzą jakieś pary i tak sapią i stękają jakoś...
Zatem mamy nocleg, a wcześniej wieczerzamy ciut ciut, a ja nawet trochę bardziej. Pan Prysznicowy w końcu miał się z kim napić. Więc wszyscy są kontent. A w ogródku rośnie kukurydz na 4 metry. Bo to tropiki są.
Dzień 23
A w tropikach często pada. Rozpadało się tuż po tym jak poszliśmy spać i padało noc całą, a i rankiem jak po pożegnaniu z rodziną gospodarza, Pan Prysznicowy odprowadzał nas na marszrutkę do Poti ciągle jeszcze siąpiło. W Poti trochę spacerku (miasto co najmniej ciekawe - wygląda jak z Karaibów), Internet, a potem suniem do biura przewoźnika, co to ma nas jutro zacząć przewozić na Ukrainę. Przed biurem już obozuje zmotoryzowana ekipa Polaków (zrobili sobie rajd dżipem po bezdrożach Gruzji), a w biurze niespodzianka - nie płyniemy jutro, ale dzisiaj. No kurczaki - to wypas, ale w takim razie trzeba się spieszyć z robieniem zapasów na 3 dniową podróż morską. No i pytanie czy Warszawiacy: Berta, Onyx i Simon zdążą dotrzeć na dzisiejsze (sic!) wypłynięcie. Zapasy zrobione i chłopaki też dotarli (bez nich to uwieńczenie wyjazdu miałoby zdecydowanie mniej interesujący smak), a więc maszerujemy do portu. Abordaż na pokład czas zacząć. No tak, tylko że najpierw jeszcze należy odczekać swoje (ze 3godziny) przed bramą portu zanim nas w ogóle wpuszczą, bo oni nie mają jakiegoś papierka o nas. A więc czekamy, ale tyle mamy wrażeń do wymieniania, że czas się nie dłuży. Ekipa z dżipa zrobiła kawę po ormiańsku i koniaczek też krążył, więc sielsko płynął czas. Nareszcie wpuszczeni na teren portu dygamy na nasz stateczek, a tam suprise. Kapitan przyszedł powitać
...
Zobacz zdjęcia:
Armenia
,
Gruzja
Armenia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























