Relacja dzień-po-dniu.
Gruzja i Armenia - zemleduch jedzie zwiedzać świat.
Zemleduch2008-01-23 18:21:26
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
/>
Wyskakujemy w środku sennego miasteczka i po wizycie w sklepie udajemy się na wylotówkę w kierunku Tatewu. Tia wylotówkę... to za dużo powiedziane.
[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a0c6798c6c8cba2e][IMG]http://images33.fotosik.pl/20/a0c6798c6c8cba2em.jpg[/IMG][/URL]
Jest godzina 18 i z wywiadu wynika, że już żadna marszrutka dzisiaj do Tatewu nie pojedzie, a wogóle to na dzień jest tylko jedna ok. 14. No nic pozostaje liczyć na stopa. Ktoś jednak stoi z nami na drodze, kobiecina twierdzi, że za opłatą można się jakąś osobówką dostać do wiosek w górach. No dobra za jakieś drobne pieniądze możemy pojechać. Ale stoimy godzine, babcia pojechała, a nas nikt nie chce zabrać. No nic stoimy dalej. Druga godzina, zapuszczamy korzenie. Mariusz poszedł z taksówkarzami pogadać. Wrócił, chcą od 7 do 10 tysięcy DRAM (my bylibyśmy wstanie dać 2000 od osoby . Zaczynamy się wypytywać skąd takie astronomiczne ceny - z mapy wynika, że do Tatewu jest ok. 30km, ile jest naprawdę? Różni ludzie różne wersje: od 30 do 80 km. No dobra, ale do Erewania jest ok. 250km a bilet na marszrutke kosztuje 1000DRAM, więc dlaczego taksiarze chcą za 30km 10 000 DRAM? Bo droga jest ploha. Kurwa ale jak płocha ta droga może być? Nie ma bata, nie damy się zrobić w jajo, nie płacimy. Najwyżej będziemy spać w Goris. Trzecia godzina. Nic. Dupa. Zwierzęta schodzą do zagród z pastwisk (patrz te przeinteligentne kozy na zdjęciu) i oglądają nas z zainteresowaniem. Z nudów zaczynamy gadać z owcami, grać w corridę z krowami i przedrzeźniać się z kozami. W końcu o zmierzchu, w ostatnim wręcz momencie, nadjeżdża łada niva. Nadjerzdża to mało. Ona się zatrzymuje. Patrzymy, zatrzymała się ale załadowana jest cała: dwie osoby z przodu a tył i bagażnik cały zawalony jakimiś bambelotami. Nie wejdziemy. Kierowca wysiada: co nie wejdziecie, wejdziecie trzeba tylko trochę upchnąć. Po kwadransie
...
Zobacz zdjęcia:
Armenia
,
Gruzja
Armenia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























