Samotna wyprawa rowerowa po Tajwanie - 1000 km w trzy tygodnie, dwa razy w chmurach - raz na 3275, raz na 2728, white water rafting jako bonus, jeden fikołek na rowerze z górki na pazurki, a raczej na twarz....milion cudownych widoków i cały ocean piękna, motyle dookoła głowy, węże i małpy....; mnóstwo przyjaznych i życzliwych ludzi po drodze.....
Zygzakiem po Tajwanie
Ewa Kamila2008-01-14 18:29:31
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 6 głosów oddanych
postanowiłam spróbować - w sumie było około 20 pontonów, miedzy którymi pływali ratownicy na malutkich pontonach z motorkami - kiedy tylko jakiś ponton źle płynął - natychmiast sie zjawiali i popychali go w odpowiednie miejsce - tak, jak myślałam - zero ryzyka, w związku z czym - zero adrenaliny - 6 godzin nudy..... największa frajda była wojna podjazdowa na oblewanie sie wzajemnie woda.... Ale chociaż poćwiczyłam chiński, bo płynęłam z ekipa fajnych studentów z Kaoshiongu. Na moje nieszczęście zapomniałam rękawiczek - w związku z czym poparzyłam sobie wierzchy dłoni od wiosłowania ( na szczęście tylko to - inni mieli gorzej...). Dopłynęliśmy do oceanu, a tam czekał juz na mnie rower z rzeczami - i znów w drogę....
Wyjechałam około 15, wiec dość późno - i wtedy właśnie fajnie sie jechało, około 17 słońce juz tak nie osłabia, a jak zajdzie, to juz w ogóle rewelacja. Tego dnia jechałam po ciemku - fajne doświadczenie, w Polsce zabiłabym sie na pierwszej dziurze, a tu - płasko jak stół, idealna droga, po drodze cudne widoki... Tego dnia zrobiłam 95 km - kompletnie wykończona. W tych strasznych temperaturach i wilgotności organizm ma znacznie niższą wydolność niż normalnie - mój limit to około 85 km dziennie, powyżej - spadam z roweru... Tym razem spadlam w idealne miejsce - na posterunek policji... heheh, na Tajwanie każdy posterunek policji ma miejsca na namioty z prysznicami i pralkami - każdy może spać za darmo ! Kompletny szok! Nie dość, ze milo, czysto - to bezpiecznie i z widokiem na fajnych chłopaków w mundurach...;)
Zielona wyspa
Nadszedł czas na byczenie sie i odrobinę życia plażowego (jaka tez byłam naiwna - plażowe życie na Tajwanie - big joke...) - wybrałam sie promem na cudowna Green Island. Tak właśnie wyobrażam sobie tropikalna, wulkaniczna wyspę...
Zycie rozrywkowe tu nie istnieje - ogranicza sie do
...
Zobacz zdjęcia:
Tajwan
Tajwan - wybierz obszar, który cię interesuje:











































Jesteś fantastyczną dziewczyną. Mój syn (student
Politechniki Gliwickiej) właśnie terazjest w Kopenhadze,
gdzie poznał studentów z Tajwanu. Już zaprosil ich do
Polski. Z przyjemnościa przeczytałam relacje z Twojego
pobytu na tej egzotycznej wyspie. Pozdrawiam cieplutko :)
Marta, 2008-07-15 21:06:38