Relacja z wyprawy do Syrii
Dziadding to Syria 2007
Arokonaro2008-01-13 22:41:28
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
do samochodu, podjechał do nas i kazał wsiadać. Przynajmniej nas za darmo do Abu Khamal dowiózł. Przejeżdżając po ulicach pełnych nie oznakowanych progów zwalniających wysadził nas w centrum.
Jak na filmach z Afryki. Obległo nas stado dzieciaków i młodzieży. Skakali, krzyczeli, łazili za nami wszędzie. Zaczepiał nas dosłownie każdy. Dwóch motocyklistów pozwoliło mi wsiąść na motor i zrobić sobie z nimi zdjęcie. Motory były strasznie fajne, bo miały zdobienia jak w Kambodży. Przypominały jakiegoś smoka lub diabła. No to wsiadłem, poczułem się jak harleyowiec i wyciągnąłem rękę oraz ze złożonej pięści wystawiłem dwa palce w znaku diabła. Zebrani dookoła ludzie zaczęli coś krzyczeć: "Diablo! Diablo". Jeden nawet za taczkę chwycił...
Zsiadłem szybko i dołączyłem do reszty współtowarzyszy. Pielgrzymka dzieci szła za nami powoli się wykruszając. Wśród nich był jeden, który znał angielski, więc sobie trochę pogadaliśmy. Oczywiście zapraszał nas do siebie, ale musieliśmy odmówić. Zaprowadził nas na przystanek, z którego odjeżdżały autobusy na dworzec. W między czasie zaczepił nas facet, który oferował podwózkę do Dura Europos za 400SYP! I jeszcze tłumaczył, że to tanio... Pierwszy raz ktoś chciał nas w Syrii wydymać na poważną kasę.
Wsiadamy do nadjeżdżającego autobusu, tam zaczepia nas mocno ogarnięty staruszek, który zawozi nas na dworzec i wskazuje odpowiedni autobus. Nie należał do najtańszych, ale ok. Jedziemy.
Wysiadamy przy znaku z napisem (łacińskim alfabetem) Dura Europos. Dookoła nas pustynia. Przecinała ją jedynie jezdnia i słupy elektryczne. Niesamowite. Krzyk urywał się jakby szybciej niż normalnie. W oddali widzieliśmy ruiny. Magda, Iwona i Kuba wyruszyli w ich kierunku, ja pozostałem w celu wykonania dziwnego pomysłu.
Mój pomysł zakończył się tym, że musiałem spędzić sporo czasu bez wody i cienia w
...
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Syria
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























