Relacja z wyprawy do Syrii
Dziadding to Syria 2007
Arokonaro2008-01-13 22:41:28
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
te urocze "Welcome!". Ja oczywiście z aparatem na wierzchu musiałem wszystkim robić zdjęcia. Robiłem i kasowałem. I tak w kółko. Wreszcie spotkaliśmy na swej drodze jakieś stoisko z jedzeniem. Coś a'la pizza. I tylko za 5SYP. Sprzedawcami było 3 młodych chłopaków. Patrzyli się na ten mój aparat dość długo, aż jeden zapytał czy może zrobić zdjęcie. Miałem wyłączony LCD, działał jedynie wizjer. Jeden drugiemu cyknął fotę. Zadowolony uśmiecha się i patrzy na mnie. No to pomyślałem, że im pokażę zdjęcie na LCD. Włączam przycisk... a oni w krzyk zachwytu. Pierwotni ludzie mając ogień chyba się tak nie cieszyli... Dopiero sobie uświadomiliśmy że oni to jednak niewiele w życiu widzieli.
Powoli się ściemniało więc musieliśmy pożegnać chłopców. Natknęliśmy się na monopol. Strzeliliśmy na miejscu po browarku za dolara, potem kupiliśmy 2 wina po 100SYP. Łyknęliśmy jedno słodzone miodem i udaliśmy się pod kościół katolicki. Odbywało się wesele. Najlepsze było to że kościół był katolicki, a napisy arabskie. Śmiesznie to wyglądało.
Wracając z kościoła znaleźliśmy melinę na tyłach jakiegoś budynku gdzie opracowaliśmy kolejne wino. Mnie już porządnie zakręciło gdy zaczepiło nas kilku dzieciaków. Jeden z nich bardzo dobrze mówił po angielsku więc wszedłem z nim w dłuższą dysputę o grach na Playstation... Rozmowa przeciągnęła się do nocy... W tym czasie przyszło dwóch dorosłych Arabów, którzy namawiali nas na whisky. Nie daliśmy się skusić, ale kupiliśmy jeszcze arak i wróciliśmy do hotelu. Tam rozkręciła się impreza z Meggy, Neilem z Irlandii (tym co go spotkaliśmy w Aleppo), dziewczyną z Austrii i Kurdem z Iraku. On jedyny nie pił.
Dzień 13
Poranna kąpiel, pakunek i w drogę na miasto. Z plecakami zapuściliśmy się na starówkę. Naprawdę bardzo ładne miejsce. Wąskie uliczki pomiędzy budynkami w piaskowym kolorze,
...
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Syria
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























