Wyladowaliśmy w Nadi. Była niedziela po południu. Na lotnisku przywitał nas śpiewająco-grający zespół w kolorowych kwiecistych koszulach i z kwaiatami we włosach. Od razu poczuliśmy, że zmieniliśmy klimat - było naprawdę gorąco...
Rajskie wyspy Fidżi...
Włóczykije2008-01-09 21:04:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 8 głosów oddanych
fidżijskie dzieci. Mieliśmy więc okazję zaobserwowania ich zachowań, zwyczajów i sposobu spędzania czasu. Trzeba przyznać, że wszechobecne tutaj powiedzenie "fiji time" nie jest wyssane z placa i szybko zorientowaliśmy się, że jest dokładnym odzwierciedleniem rzeczywistości czyli nikt się tutaj nie spieszy, godziny są dość umowne a najważniejszy jest relaks, odpoczynek i dobre samopoczucie. Mieliśmy ambitne plany maksymalnego wykorzystania naszego czasu ale klimat miejsca, rytm życia mieszkańców i "fiji time" również nam się udzielił. Trzy dni minęły na spacerach wzdłuż złotych, piaszczystych plaż, wokół zielonej wyspy, podziwianiu otaczających nas się widoków, przepieknych zachodów słońca, niesamowitych wód oceanu, które mieniły się wszystkimi kolorami błękitu, zieleni czy granatu w zależności od pory dnia i pogody. W dodatku woda była przejrzysta na kilkanaście metrów więc godzinami można było pływać podziwiając bajecznie kolorowe rafy koralowe i tysiące najróżniejszych rybek. Trzeba było tylko uważać na palące słońce... w najgorętszych momentach chroniąc się przed nim w cieniu kokosowych palm. Sztuką okazywało się rozłupanie świeżo zerwanego kokosa, celem wydobycia pysznego, orzeźwiającego mleka kokosowego. Wieczory mijały razem z fidżijczykami, na wspólnych zabawach, długich rozmowach przy ceremonii picia ich tradycyjnego napoju "kava", czy przysłuchiwaniu się ich graniu i śpiewom czy pokazom tańca. Kręcenie ogniami jest ich narodową atrakcją i może byc naprawdę spektakularne, żwłaszcza jak robią piramidę z ludzi a każda z osób w tym czasie kreci zapalonymi pochodniami.
Tak nam się udzielił klimat miejsca, że zostaliśmy tam dwa dni dłużej. Zwłaszcza, że Tomek zakochał się w podgladaniu podwodnego świata i większośc czasu spędzał w wodzie. Dominika była bardziej sceptyczna po tym jak wpłyneła na jakieś meduzy, które ją trochę poparzyły
...
Zobacz zdjęcia:
Fidżi
Fidżi - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

















