Krótka lecz fascynująca relacja z podróży dwóch studentów-przyjaciół odbywająca się gruzińskimi bezdrożami, ormiańskimi szczytami i karabachskimi pobojowiskami, by wreszcie zdobyć upragniony Iran i rozmarzyć się trochę. Polecam szczególnie
Szaszłyki i Kałachy, czyli nasza droga do Iranu
Tumbasek2008-01-08 01:49:15
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.88 z 5.00. 8 głosów oddanych
swoją wielkością i każą zadać sobie pytanie, jak coś tak wspaniałego i za pomocą, jakich narzędzi mógł wykuć człowiek w X wieku? Trafiliśmy również do stolicy, czyli Tbilisi, miejsca styku wszystkich wielkich religii, ale przede wszystkim zdobyliśmy Kaukaz... Po przebyciu słynnej Gruzińskiej Drogi Wojennej dojechaliśmy do miasteczka Kazbegi, za którym położona są już tylko Czeczenia i Inguszetia. Jest to dla wielu alpinistów miejsce wypadowe na świętą górę Kazbek (5033 m.n.p.m). Kazbek jednak postanowiliśmy ominąć (wejście tam jest zbyt długie ze względu na aklimatyzację) i zdobyć szczyt o nazwie Tsminda Sameba (2170 m n.p.m) chyba z jednym z najpiękniej położonych chrześcijańskich kościołów na świecie o tej samej nazwie. Mieliśmy okazję na wysokości 3000 m podziwiać także sam Kazbek. Widok to doprawdy niesamowity, pozwala się rozmarzyć i powtarzać w myślach: kiedyś tu wrócę i go zdobędę... albo lepiej nie... po prostu popatrzę... napiję się kachetyjskiego wina i zostanę...
Realia są jednak bezlitosne, więc z bólem serca wyjeżdżaliśmy stamtąd mając już w głowach zamysł powrotu.
Armenia to kolejny kraj na naszej drodze. Z żalem i smutkiem opuściliśmy wspaniałą Gruzję i udaliśmy się na południe w nieznane nam zupełnie miejsca. Fascynujące w tym wszystkim jest to, że czasem warto odrzucić przewodnik i kierować się zwykłym trafem. Tak też zrobiliśmy w Armenii i Górskim Karabachu (azerskim terenie okupowanym przez Armenię), dokąd dojechaliśmy pustym autobusem... również złapanym na "stopa".
Naszym miejscem "wypadowym" był Erewań, gdzie mieliśmy darmowe spanie i jedzenie u znajomych Ormian. Stamtąd ruszaliśmy w przeróżne miejsca, na jedno lub dwudniowe wojaże, bowiem Armenia jako niewielki obszarowo kraj jest bardzo łatwa do szybkiego "przejechania" i zobaczenia w krótkim czasie interesujących rzeczy. Przede wszystkim jednak na Armenię będziemy
...
dubaj, 2008-05-23 18:01:09
ed, 2008-01-10 23:45:16
ania, 2008-01-09 23:06:18
grze, 2008-01-09 20:51:46
Pozdrowienia i czekam na fotkę z naszego piwka ze Stalinem. (jakoś trzeba było zbezcześcić tyrana) Tak jest! Otwartość, łamanie stereotypów, i zrozumienie trzeba promować i tłumaczyć, a ksenofobię, wąskie horyzonty potępiać!
Do zobaczenia gdziekolwiek!
Odoakr, 2008-01-09 10:23:33
Zobacz zdjęcia:
Armenia
,
Gruzja
,
Iran
Armenia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























oatna, 2008-06-18 21:07:15