Krótka lecz fascynująca relacja z podróży dwóch studentów-przyjaciół odbywająca się gruzińskimi bezdrożami, ormiańskimi szczytami i karabachskimi pobojowiskami, by wreszcie zdobyć upragniony Iran i rozmarzyć się trochę. Polecam szczególnie
Szaszłyki i Kałachy, czyli nasza droga do Iranu
Tumbasek2008-01-08 01:49:15
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.88 z 5.00. 8 głosów oddanych
wielkością i mistycyzmem, liczbą meczetów i bogactwem, czego z pewnością nie można powiedzieć o brudnym, zapadłym Bukareszcie. Dotarliśmy tam nocą, po kilku godzinach oczekiwania na granicy bułgarsko-tureckiej i dzięki życzliwości pracowników małego hoteliku w dzielnicy Laleli pierwszą noc spędziliśmy za darmo, zasypiając przy dźwiękach nawoływań muezina. Jako, że Stambuł traktowaliśmy jako miejsce "nicnierobienia", spędziliśmy tam dwa dni na włóczeniu się po meczetach, opalaniu nad Morzem Marmara i konsumowaniu, "czego popadnie", gdyż wszystko wydawało się nam zupełnie nowe (nawet pojęcie "kebaba" w naszym polskim rozumieniu tego słowa traciło na znaczeniu).
Celem naszym była jednak Gruzja i to właśnie tam śpieszyliśmy najbardziej. Czym prędzej zakupiliśmy więc bilety za 30 dolarów i ruszyliśmy w miłą trasę, przemierzając całą Turcję. Oczywiście miłą do czasu, gdy w autobusie popsuła się klimatyzacja, a dalszą drogę spędziliśmy w lejącym się z nas strumieniami pocie...
Trudy przejazdu przez Turcję zrekompensowała nam niewątpliwie, plaża w gruzińskim Sarpi w prowincji Adżaria, gdzie jeszcze trzy lata temu, czyli do momentu wkroczenia wojsk specjalnych, ciężko było się turyście poruszać, gdyż była to jedna z tzw. separatystycznych republik.
Na odwiedzenie Gruzji przeznaczyliśmy dwa tygodnie. Z obecnej perspektywy wiemy jednak, że dwa tygodnie na odwiedzanie państwa, zajmującego powierzchnię dwóch polskich województw to zdecydowanie za krótko.
Ryszard Kapuściński pisał swego czasu w "Imperium": Podróż zaczynałem od Gruzji i to był błąd. Gruzja powinna być zakończeniem, a nie początkiem. Wszystko tu stwarza wrażenie przybicia do przystani, dotarcia pod dach. Wszystko - klimat, krajobraz, obyczaje - namawia, żeby przysiąść w cieniu, łyknąć wina, odetchnąć i pomyśleć: fajnie tu. Piękny to kraj, Gruzja.
Laika, będącego
...
dubaj, 2008-05-23 18:01:09
ed, 2008-01-10 23:45:16
ania, 2008-01-09 23:06:18
grze, 2008-01-09 20:51:46
Pozdrowienia i czekam na fotkę z naszego piwka ze Stalinem. (jakoś trzeba było zbezcześcić tyrana) Tak jest! Otwartość, łamanie stereotypów, i zrozumienie trzeba promować i tłumaczyć, a ksenofobię, wąskie horyzonty potępiać!
Do zobaczenia gdziekolwiek!
Odoakr, 2008-01-09 10:23:33
Zobacz zdjęcia:
Armenia
,
Gruzja
,
Iran
Armenia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























oatna, 2008-06-18 21:07:15