Pojechaliśmy do odległego od naszej "bazy"Sudaku.Na obrzeżu miasta z daleka dostrzegliśmy twierdzę, góruje nad okolicą . Pionowe kilkudziesięciometrowe ściany opadają do morza podnosząc charakter obronny twierdzy.Dojeżdżamy malowniczą drogą do Nowego Świata. Czasu mało wynajmujemy łódź motorową żeby z morza poznać niezwykle malowniczą linię brzegową: Przylądek Kapczik , Błękitną Zatoka ze słynną Carską Plażą, Zbójnicką Zatokę czy Grotę Szaliapina. Wędrówka po górach Krymu jest wyjątkowo trudna ze względu na brak znaków. Mam więc świadomość że było to tylko pobieżne poznanie tych gór, na tyle pozwalał nasz czas. Poznaliśmy miejsca najbardziej znaczące: Czatyr-Dach (Góra Namiot),pasmo Demeredży, Wielki Kanion, rejon skalnych miast. Nie jest nam jedna obca sylwetka Sokoła czy Aju-Dachu. Pomijam górę Aj -Petri ale na nią można wjechać samochodem aż pod szczyt. Skład naszej grupy na tą wędrówkę różnił się znacznie od poprzedniego. „Gościnnie” w naszej wędrówce wzięły udział :sympatyczna Gosia spod Warszawy, ukrainka z Tarnopola - Tania i jej syn Jura. Bywaliśmy na terenie Krymskiego Zapowiednika czyli Parku Narodowego a nawet Ścisłego Rezerwatu Przyrody. Ogromną dla nas atrakcją okazała się Jaskinia Marmurowa, jedna z pięciu najładniejszych w Europie.<br /><br />
Krym - półwysep spełnionych marzeń /Góry Krymu-Wielki Kanion-Sudak -Jas.Marm./




Bialyzibi2008-01-07 21:34:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Jura. Nasze Koleżanki : Irenka , Ela i Joasia "gościnnie" pojechały w tym czasie nad morze.
Minęło dawno południe zanim wyszliśmy na podbój sławnego Czatyr- Dachu. Przełęcz Angarska jest bardzo dobrym punktem do rozpoczęcia wędrówki. W prawo ( patrząc w kierunku na Ałusztę ) z drogi głównej odchodzi krótki odcinek szosy do rozległego placu. Tuż za nim na rozwidleniu kierujemy się w prawo. Nie jest najgorzej z orientacją bo są pierwsze próby znakowania szlaku. Co prawda kropki koloru czerwonego mieszają się z żółtymi ale trzeba się zdecydować na jeden kolor. My wybraliśmy czerwone kropki i one, przynajmniej w zalesionej części podejścia, pomagały nam w wędrówce. Niby deniwelacja jest spora bo prawie 800 m ale "rozłożona" w czasie nie stanowiła dla nas żadnej bariery. W dolnych partiach towarzyszył nam piękny bukowy las. W nim zlokalizowano obóz młodzieżowy pod namiotami , w tak trudnych warunkach nie wypoczywa polska młodzież. Gdy wyszliśmy ponad górną granicę lasu skończyły się wszelkie znaki. Intuicja podpowiadała nam żeby podchodzić ścieżką biegnącą przez jajłę na północny zachód. Wędrówka stała się bardzo interesująca za sprawą pojawiających się często punktów widokowych ponad urwistymi skałami. W dole dostrzegliśmy przełęcz z której wychodziliśmy na szlak .Widoczny był nawet plac gdzie zostawiliśmy naszego busa więc zażartowałem że widzę Krzyśka przy busie. Fantastycznie prezentował się z tego miejsca Masyw Demeredży. Wyraźnie rysowały się dwa wierzchołki tego masywu : północny i południowy. Kolejne podejście wyprowadza nas w górne kondygnacje tego masywu. Jajła jest na swój sposób piękna, przypomina trochę księżycowy krajobraz . W nim pojawiają się malownicze skałki trochę przypominające Jurę Krakowsko - Częstochowską. Krasowa rzeźba pełna jest kotlinek, dolinek , niewielkich wniesień. Jajła porośnięta jest wieloma hektarami malowniczej
...
Zobacz zdjęcia:
Ukraina
Ukraina - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















