Z ogromną satysfakcją dowiedziałem się, że jednak… w końcu… po dwudziestu latach, pod patronatem Odyssei wyrusza do Mongolii - na Gobi, wyprawa żaglowozowa. Kolejna polska wyprawa na kołach i pod żaglami. Jeszcze bardziej ambitna, dłuższa i cięższa niż ta z 1978 roku.
Pozdrawiam serdecznie Uczestników…
Bolek Uryn
Gobi, baktriany i łowca dinozaurów na żaglowozie

Uryn2008-01-07 20:44:22
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
"szalona", tysiąckilometrowa, niewątpliwie survivalowa wyprawa na końcu świata, odbyta... pod żaglem, na przełaj przez stepy i piaski Gobi.
Na wielkim bojerze z kołami zwanym żaglowozem...
Najpierw był pomysł Wojtka, jego inspiracją stały się opisy międzynarodowej wyprawy żaglowozowej przez zachodnią Saharę i rosyjskiego pieriechoda na trasie od Morza Kaspijskiego do Morza Aralskiego. Potem zaczęło się projektowanie pojazdu, zbieranie funduszy, jeszcze później - własnoręczne wykonanie konstrukcji. Wreszcie - testy pojazdów na lotnisku, tu - w kraju, i na koniec skomplikowany i długi transport żaglowozów i tony sprzętu, przez Europę i Azję aż do Mongolii.
Ale zacznijmy od początku...
Żeglarze, którym było mało pływania na jachtach po wodzie i latania na bojerach po lodzie, wymyślili żaglowóz - pojazd lądowy, będący połączeniem żaglówki [lub raczej bojera] z wozem. Wymaga on jedynie dość równinnej powierzchni terenu i można jechać [latać?]. Żaglowy napęd zapewnia takiemu lądowemu pojazdowi znaczną szybkość; warunkiem jest jedynie wiatr i w miarę równy teren - morska plaża, pustynia albo step. Emocje - wspaniałe!
Ponieważ w Polsce nie ma warunków do uprawiania żaglowozowania [brzmi okropnie!], a większość powierzchni Mongolii to step i bezmiar stepopustyni o stosunkowo niewielkich wzniesieniach, gdzie na dodatek przez niemal cały rok wieją silne lub bardzo silne wiatry, wybór trasy na "Żaglowóz Dino Trophy" był oczywisty. Niewątpliwym atutem pomysłodawcy i organizatora całego przedsięwzięcia była jego doskonała znajomość realiów kraju i terenu Gobi.
Żaglowozy projektuje się i buduje indywidualnie. Te dwa gobijskie powstały w warszawskiej piwnicy po roku intensywnej pracy trzech zapaleńców - projektantów i wykonawców zarazem. Podstawę konstrukcji wielkiego, toczącego się na kołach bojera stanowiły duraluminiowe rury
...
Zobacz zdjęcia:
Mongolia
Mongolia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























