Wyspa PALAWAN na Filipinach jest otoczona 2500 bezludnych wysp, wysepek i skał wulkanicznych wystających z płytkiego szelfu mórz: Południowo Chińskiego i Sulu. Ich brzegi są niedostępnymi, prawie pionowymi skałami porośniętymi tropikalną dżunglą. Opływające je płytkie morza są jak wielkie akwarium z rafami koralowymi i całym bogactwem życia tropikalnego. Nieliczne, wąskie skrawki płaskiego brzegu tworzą malownicze plaże z białego, koralowego piasku, porośnięte palmami kokosowymi.
Wyspa Palawan – raj i piekło tropików

Uryn2008-01-05 23:13:38
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.67 z 5.00. 3 głosów oddanych
i długość około 10 m. Z boków łodzi wystają wysięgniki, a do nich są mocowane boczne pływaki - przeciwwagi, wykonane z pni bambusowych. Do kompletnego opisu trzeba dodać daszek przeciwsłoneczny rozpostarty na bambusowym szkielecie i gliniane palenisko z węglem drzewnym, umożliwiające gotowanie na morzu.
Poza rybactwem i wędkarstwem bardzo popularne jest nurkowanie i polowanie z kuszą. Również podwodne zbieractwo dostarcza wiele białka konsumpcyjnego, bowiem Filipińczyk "nie jada" jedynie piasku, skał i wody morskiej!
Palawan leży na uboczu masowej światowej turystyki, ale warto go odwiedzić, bo poza atrakcjami dostarczanymi przez egzotykę kraju i tropikalne morza (raj wędkarzy, płetwonurków i fotografików), można odbywać wycieczki morskie, spłynąć podziemną rzeką Sant Paulu's, zobaczyć zarośla mangrowe w Baheli (do niedawna gniazdo piratów) z ich groźnymi mieszkańcami - krokodylami, czy odbyć wyprawę z maczetą w ręku, w prawdziwą tropikalną dżunglę. Taką z małpami, wielkimi jaszczurami - waranami i ogromnymi motylami. Zakończoną np. kąpielą w malutkim jeziorku u stóp pięknego wodospadu Pamuayan, znanego z filmów o Tarzanie.
Albo po prostu tanio byczyć się na hamaku rozwieszonym pod palmami na białej koralowej plaży, w towarzystwie ślicznych, miejscowych dziewczyn (jak w reklamie rumu Baccardi). Kąpać w ciepłym morzu, kolekcjonować muszle, pałaszować pyszne ryby lapu-lapu, krewetki, kraby, czy kalmary, zajadać się owocami mango, popijać chłodne mleczko z orzecha kokosowego i wszystko bez natrętnego sąsiedztwa innych turystów.
A wieczorem - sączyć lodowaty Halo-Halo (napój z doskonałym miejscowym rumem), pod daszkiem z liści palmowych jednej z plażowych restauracyjek, przy dobrej muzyce, w tym tropikalnym RAJU!
Jeepnyes, trices taxi i riksze.
Centrum Filipińskiego miasta jest królestwem samochodów
...
Zobacz zdjęcia:
Filipiny
Filipiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





















