English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Gruzja » Gruzja 2007 cz 4/4 - Zwiedzanie Gruzji i powrót

Relacja z wyprawy czterech studentów go Gruzji. Spędziliśmy w podróży 4 tygodnie, weszliśmy na Kazbek, zrobilismy trekking przez Kaukaz Wschodni, zwiedziliśmy Gruzję i mieliśmy sporo niesamowitych przygód... zdjęcia na www.misieksite.xt.pl


Gruzja 2007 cz 4/4 - Zwiedzanie Gruzji i powrót

Morza, Jeziora, Rzeki, Wodospady ... Lasy, Puszcze, Parki Narodowe, Dżungle ... Wycieczki, Zwiedzanie ... Trekking Autostop
Doświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroter Odoakr
2008-01-05 20:02:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )

w trzęsącym się busie zaczęli śpiewać lokalne pieśni - na głosy. Zanim przeszło oszołomienie czystością głosów, majestatem pieśni oraz kunsztem wykonania, zaśpiewali trzy utwory. Jeden z nic znal angielski, więc jak tylko dowiedzieliśmy się, że jadą na mszę, gdzie będzie jeszcze więcej śpiewów, na jeszcze więcej głosów natychmiast zadecydowaliśmy, że jedziemy z nimi. Chłopacy się zgodzili, więc została jeszcze tylko sprawa przekonania księdza czy aby katolicy mogą uczestniczyć w nabożeństwie odprawianym w obrządku gruzińskim. Śpiewacy stwierdzili, że to załatwią, więc nie dojechaliśmy do Achałcyche, tylko wysiedliśmy we wiosce Aspindza. Okazało się, że ksiądz nie dojechał, ale msza się i tak odbyła. Trwała 2,5h - śpiewania było dużo, ale jeszcze więcej czytania w tempie AK-47 pisma świętego. Za to mieliśmy okazję uczestniczyć w nabożeństwie na gruzińskiej wsi. To samo co i u nas. Dziewczyny z komórkami niecierpliwie czekają na sms, starsze panie przysypiają pod ścianami, a małe dzieci robią zawody we wtykaniu sobie świeczki w uszy bądź nosy. Spaliśmy u poleconego przez śpiewaków gospodarza, który był trochę gburowaty (5lari/os).
Złapaliśmy pierwszy busik do Achałcyche (2 lari), gdzie byliśmy ok 9 rano. Okazało się, że do Batumi można dotrzeć na dwa sposoby - ponad 400 km i 6h normalnym asfaltem przez Kutaisi (18lari/os) lub "czeres perewal" czyli przez góry Adżarii niecałe 200 km, 7h i (15 lari/os). Nie zastanawialiśmy się długo. Przeprawa Fordem Transitem przez przełęcze w dzikich górach Adżarii to miała być przygoda zamiast nudnej jazdy asfaltem. Jechało z nami jeszcze dwójka Polaków i sporo miejscowych. Kierowca ucieszony z faktu, że złapał obcokrajowców na cały kurs dał nam najlepsze miejsca i zapowiedział, że przerwy na fotki możemy robić kiedy tylko chcemy. Mieliśmy ruszać o 11, ale zanim wyruszyliśmy z miasta Ford odwiedził kilka serwisów, gdzie dokonano kilku drobnych napraw. Asfalt skończył się zaraz za miastem i rozpoczęła się jazda terenowa. Droga wyglądał jakbyśmy jechali przez zalesione karkonoskie lasy. Dzikie ścieżki, piękne widoki... Od tamtej pory uważam Transita za najlepszy samochód dostawczy. Niejeden właściciel samochodu terenowego odpuściłby sobie niektóre części tej trasy, a co dopiero regularnie wozić tam ludzi busem! Polecamy te drogę każdemu, kto ma silne nerwy i lubi ryzyko. Późnym popołudniem dojechaliśmy do Batumi, gdzie wykąpaliśmy się w ciepłym jak zupa morzu, przejechaliśmy marszrutką na przejście graniczne (1 lari/os), wydaliśmy ostatnie lari na chaczapuri i opuściliśmy Gruzję obiecując sobie, że kiedyś tu wrócimy. To jest maleńki kraj, a jednak nie udało nam się wszystkiego zobaczyć, poznać odpowiednio dobrze miejscową kulturę i obyczaje.
Na granicy byliśmy ok 20-21. poczekaliśmy na autobus z napisem "Istambuł" za szybą. Daliśmy kierowcy po 30 dolarów i następnego dnia o 13 byliśmy w Istambule. Tam znaleźliśmy tani hotelik i dwa dni szwendaliśmy się po stolicy Bizancjum. Miasto przytłacza przede wszystkim natłokiem turystów. W centrum są ich miliony. Najwięcej czasu spędziliśmy w Hagia Sophia, która zrobiła na nas oszałamiające wrażenie. Po dwóch dniach, autobus do Suczawy w Rumunii (50$) i z czterodniową przerwą na przejście grani Czarnohory i zwiedzanie Lwowa standardową droga przez Medykę znaleźliśmy się w Polsce.
Ponad miesiąc w podróży, zdobycie pięciotysięcznika, dziesiątki poznanych ludzi, trekking po Kaukazie, Czarnohora i Istambuł. Zetknięcie się z odmienną kulturą, fantastycznymi ludźmi, codzienne trudy podróży, przyjaźń uczestników. To sprawia, że już myślimy o następnych podróżach, odległych zakątkach i niezwykłych przygodach...

Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  9  [10]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>



Zobacz zdjęcia: Gruzja

Gruzja - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Gruzja - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Gruzja - filmy z wakacji Gruzja - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Gruzja - szczepienia, porady zdrowotne Gruzja - kuchnia, potrawy, alkohole Gruzja - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Gruzja - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika






Kraj/region: Transport: Rodzaj wyjazdu: Wyjazd od: Wyjazd od:




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Gruzja

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Gruzja