Relacja z wyprawy czterech studentów go Gruzji. Spędziliśmy w podróży 4 tygodnie, weszliśmy na Kazbek, zrobiliśmy trekking przez Kaukaz Wschodni, zwiedziliśmy Gruzję i mieliśmy sporo niesamowitych przygód... Aby zobaczyć <a href="http://www.mdtravel.pl"> zdjęcia z Gruzji</a> wejdź na moja stronę!
Gruzja 2007 cz 1/4 - Dojazd.



Odoakr2008-01-05 19:51:40
Wyświetlono razy (ostatnio: )
włóczyliśmy się po mieście zaglądając tu i tam, chowając się przed ulewą, która utrudniała chodzenie, ale za to wynagrodziła nas najładniejszą tęczą, jaką kiedykolwiek widzieliśmy. Ryskie stare miasto jest fantastyczne: urokliwe kamienice, strzeliste wieże kościołów, brukowane uliczki, przytulne kawiarenki, nadrzeczne bulwary. Nic nie przypomina tego, że jeszcze 20 lat temu było to przemysłowe miasto z od lat nieremontowana "burżujską" starówka...
Pochodziliśmy po centrum do wieczora i zmęczeni podróżą poszliśmy spać. Ranek przywitał nas kolejną ulewą. Samolot mieliśmy dopiero wieczorem, więc ten dzień też spędziliśmy na spacerach po mieście i leniuchowaniu na kempingu. Późnym popołudniem autobusem (linia 22, 0,3 LVL) udaliśmy się na lotnisko. Wcześniej tylko Jędrzej leciał samolotem pasażerskim, więc byliśmy dość mocno podekscytowani. Po wszystkich formalnościach, ważeniach i sprawdzaniu wszystkiego rozsiedliśmy się w samolocie. Razem z nami lecieli też litewscy alpiniści, których celem była Uszba - Królowa Kaukazu, podobno najtrudniejszy technicznie szczyt tego pasma. Oprócz pewnego incydentu z kobietą, która zarzekała się, że czuje spaliny i krzyczała, że zaraz samolot eksploduje, lot minął bez zakłóceń. Nerwową atmosferę wprowadzoną przez tropicielkę spalin rozładował Jędras, który podnosząc buty na wysokość głowy zakrzyknął, że to nie spaliny, tylko nasze buty tak śmierdzą! Salwa śmiechu uspokoiła kobietę, która do końca lotu już nic nie powiedziała.
W Tbilisi wylądowaliśmy około czwartej rano. Planowaliśmy jak najszybciej przedostać się do Kazbegi i dalej na Kazbek, więc do świtu przespaliśmy się w hallu lotniska i poczekaliśmy na pierwszy autobus. Wtedy miałem okazję po raz pierwszy wyjść na "gruzińską ziemię". Pierwsze co zaskoczyło mnie po opuszczeniu budynku to suchość powietrza i nowy zapach - zaskakująco intensywna woń różnych miejscowych ziół...
Zobacz zdjęcia:
Gruzja
Gruzja - wybierz obszar, który cię interesuje:












































