Troche historii o rowerowych wypadach do oliwkowej krainy na półwyspie iberyjskim!
Z Gdańska do Barcelony na rowerze
Pablo z Gdańska2008-01-04 19:26:38
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.50 z 5.00. 4 głosów oddanych
swój niemiecki - zostałem prawie miesiąc. Koledzy niestety napisali, że nie mogą mi towarzyszyć w dalszej wyprawie i jak mam siły, żebym jechał sam. Przedsięwzięcie miało być nasze wspólna i pomyślałem, że nawet, jeśli nie teraz to na pewno za rok już będzie wszystko dopięte na ostatni guzik.
Wycieczki oczywiście nie przerwałem i udałem się w kierunku wschodniej części Niemiec, do Lipska, równie pięknego miasta, gdzie spędziłem trzy tygodnie na kursie j. niemieckiego, na Uniwersytecie Lipskim, ufundowanym przez Herder-Instytut dla stypendystów . Do domu dotarłem 1. września i z wielkim żalem musiałem tę drogę przebyć pociągiem, ponieważ pogoda, jak z resztą przez całe wakacje, również i tym razem nie dopisywała.
Zima przeminęła, rower znowuż przygotowany do wyjazdu. Dokładnie ta sama sytuacja, co z przed roku. Brak ekipy towarzyszącej, lecz mnie to nie odraża.
Wczesna wiosna, piękne słoneczko za oknem. To oznaka, że trzeba już wyruszać.
Trasa wiodła dokładnie jak z przed lat. Korzystałem z niej ponieważ mam już na dobre zaznajomione osoby u których mógłbym nocować. Ponowne odwiedziny pozwoliły dświeżyć sytuacji z przypadkowych spotkań podczas pierwszego wyjazdu i oczywiście pokazanie zdjęć z poprzedniego roku.
Po dojechaniu do Zgorzelca i ujrzeniu jakie zmiany zaszły podczas tego jednego roku, od kiedy Polska weszła do grona państw Unii Europejskiej, udałem się w kierunku Jeleniej Góry. Po przejechaniu granicy z Republiką Czeską starałem się przełamać swoją niechęć do tego kraju, wynikającą z doświadczeń podczas pierwszego wyjazdu. Tym razem nie wydarzyło się nic, co mogłoby mnie ponownie wypędzić z tego kraju. Jedyny problem jaki zaistniał tam, to ciągłe opady deszczu. Lało jak "z cebra" przez okrągły tydzień, przez który zamierzałem dotrzeć co najmniej do Pilzna, a nie dojechałem nawet do Pragi. Spędzałem te dni na przesiadywaniu
...
Zobacz zdjęcia:
Hiszpania
,
Niemcy
,
Szwajcaria
,
Francja
Hiszpania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























