Wiele źródeł wskazuje, że najczęściej do spotkania z Yeti dochodzi w rejonie Khumbu w Himalajach. Wyruszyliśmy zatem w ten rejon, trasą wiodącą z Kathmandu przez stolicę szerpów Namche Bazar, buddyjskie klasztory na wysokości ponad 4000m, aż do bazy pod najwyższą górą świata. Ruszyliśmy by podążać tropami mitycznego Yeti a być może nawet i znaleźć jego samego. Oto i efekt naszych łowów ;-)
Wyprawa na tropach Yeti ;-)
Markowy2007-12-31 16:37:06
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 2 głosów oddanych
Legenda i rzeczywistość". Książka ta jest podsumowaniem jego 11 letniej pogoni za legendą Yeti. Jej lektura dała nie tylko ostateczną odpowiedź na pytanie czym jest Yeti, ale również pozwoliła bliżej poznać obyczaje i tradycje ludzi zamieszkujących Himalaje. I tak z pozoru banalny temat jak poszukiwanie człowieka śniegu spowodował, że zaczęliśmy poznawać kulturę i historię Nepalu. Chociaż nie postawiliśmy jeszcze nogi w tym kraju, to nasza podróż po nim już trwała.
Jasny stał się cel naszej wyprawy - jedziemy na wspaniały trekking w najwyższe góry świata, a po drodze będziemy szukać śladów Yeti. Ale nie tych w śniegu, tylko tych rozumianych jako element kultury. Cała dolina Khumbu w Himalajach jest miejscem, gdzie legenda Yeti wciąż jest podtrzymywana, w dużej mierze również przez turystów. Natomiast stolicę Nepalu - Kathmandu można określić jako centrum Yetimani. Są tu Yeti Airways, Yeti hotele i Yeti biura turystyczne. W sklepach można kupić koszulki z Yeti, a w restauracji zamówić Yeti spaghetti.
Mając już dokładny cel wyprawy, skupiliśmy się na przygotowaniach sprzętowych i logistycznych. Najwięcej czasu zajęło optymalne opracowanie trasy dotarcia z Polski do Nepalu, tak żeby jak najwięcej po drodze zobaczyć i przeżyć.
I tak oto pod koniec września 2006 ruszyliśmy na trzy tygodniową wyprawę z Polski przez Indie do Nepalu. Przesiadając się z samolotu na samolot, spędzając długie godziny w lotniskowych poczekalniach, niestrudzenie zmierzaliśmy w kierunku Himalajów. Ostatnim "powietrznym etapem" był krótki lot z Kathmandu, podczas którego spoglądaliśmy na najwyższe góry świata z lotu ptaka. Lot zakończył się w Lukli, leżącej nad Doliną Mlecznej Rzeki na wysokości 2850m. Dalej nasz szlak prowadził do Namche Bazar - stolicy Szerpów, położonej na wspaniałym tarasie na wysokości 3400m. Potem podążając klasyczną droga zdobywców Everestu odwiedziliśmy buddyjski klasztor w Tengboche, po drodze mijając miejsca o których wcześniej tyle czytaliśmy. Następnie szlak przeciął łąki Pheriche na wysokości 4250m, niesłusznie nazywane najzimniejszym miejscem na trasie. Stamtąd pięliśmy się coraz wyżej na boczne moreny lodowca Khumbu, na jałowe pastwiska Lobuche tak aby w końcu dojść nad brzeg wyschniętego jeziora w Gorak Shep - 5125m. Tu drogę podzieliliśmy na dwa etapy. Najpierw przedzierając się przez zwały kamieni osiągnęliśmy lodowe plateau gdzie położona jest baza, z której startują wyprawy na Mt Everest. Natomiast następnego dnia ruszyliśmy ścieżką biegnąca na szczyt Kala Pattar o wysokości 5545m. Z jego wierzchołka udał się nam zobaczyć jeden z bardziej spektakularnych widoków - wschód słońca nad Mt Everestem.
Od tej chwili droga wiodła już tylko w dół. Wysokości, które zdobywaliśmy z mozołem teraz pokonywaliśmy prawie że w biegu. Nim się spostrzegliśmy byliśmy już w Katmandu. Potem szalony 40 godzinny przejazd autobusem i już byliśmy w Delhi. Razem z przemytnikami telefonów komórkowych dotarliśmy do stolicy Indii. Nasze plany były jednak odmienne. My chcieliśmy w kilka dni poznać Indie, oni zaś w dwa dni załatwić swoje "biznesy". Nie wiem jak potoczyły się ich sprawy, ale nam nie udało się poznać prawdziwego oblicza Indii. Czasu starczyło jedynie na zobaczenie kilkunastu zabytkowych budowli, w tym oczywiście wspaniałego pomnika miłości - Tadż Mahal. Te kilka dni dało nam za to możliwość ekscytujących doznań kolorów, smaków i zapachów Indii. A te stały się impulsem do snucia kolejnych planów. Ale to już zupełnie inna historia...
Zobacz zdjęcia:
Nepal
Nepal - wybierz obszar, który cię interesuje:











































