Dotarliśmy wreszcie na Bukowinę. Tam z łatwością odnaleźliśmy polskie "korzenie". Mieszkaliśmy w Domu Polskim,zwiedziliśmy "polską" kopalnię soli oraz Sanktuarium Maryjne licznie odwiedzane przez Polaków.<br /> Kolejnego dnia pokazałem chyba najpiękniejsze bukowińskie monastyry : Voronet i Humor. <br />
Rumunia -2007 / Bukowina - "polskie korzenie", słynne monastyry/




Bialyzibi2007-12-25 19:20:22
Wyświetlono razy (ostatnio: )
jedziemy ok.6 km do miejsca gdzie posadowiony jest monaster. Voronet to tzw. Sykstyńską Kaplicę Orientu utrzymana w błękicie. Cerkiew klasztorna, brama - dzwonnica i przepiękne freski przyciągają tłumy pielgrzymów i "zwykłych turystów". Monastyr Voronet powstał w 1488 roku, ufundował go hospodar Stefan Wielki. Cerkiew łączy w sobie elementy bizantyjskie, gotyckie i miejscowe.
Najcenniejszym malowidłem zewnętrznym jest scena Sądu Ostatecznego dlatego cerkiew porównywana jest z Kaplicą Sykstyńską w Rzymie. To ogromna, wielowątkowa, pięciopoziomowa kompozycja. Wprowadzono do tej kompozycji elementy typowo regionalne: mołdawskie instrumenty muzyczne, tutejsze krajobrazy, stroje ludowe. Zachowały się nieliczne zabudowania oraz brama pełniąca rolę dzwonnicy. Znajdują się tam dwa dzwony ufundowane przez Stefana Wielkiego. Ozdobione przepięknymi polichromiami zarówno na zewnętrznych ścianach jak i w środku monastyry znajdują się na terenie Obczyn Bukowińskich. Obczyny to niskie pasmo w Karpatach Wschodnich, przy ukraińsko-rumuńskiej granicy. Mimo że nie są to góry wysokie naprawdę warto je zwiedzić.
Lekko znużeni zwiedzaniem w drodze powrotnej z monasteru Voronet skręcamy nad rzekę. Moldovę. Wstęp nad rzekę jest płatny, otrzymujemy ulotkę o utrzymaniu miejsca naszego biwaku w czystości. Na dodatek dają nam plastikowy worek na śmieci, są kontenery. Zdziwienie jest ogromne, coś się zmienia nawet w tym temacie. Jest przyjemnie poleżeć na trawie ale nam się "się jeszcze zachciało pojechać do Suczawy" Co prawda był taki punkt w programie a można było go zmienić a taka propozycja nie padła. Na dodatek pojawił się deszcz i zwiedzanie miasta w takich warunkach było "nieciekawe" Zresztą po tej "dawce" naprawdę interesujących zabytków Suczawa nie mogła nas niczym zaskoczyć. Padło stwierdzenie że to niezbyt ciekawe miasto co w pewnym sensie nie jest prawdą. Lista interesujących obiektów jest dłuższa niż zdążyła zobaczyć najbardziej aktywna grupa. W deszczu wracaliśmy do Polskiego Domu.
Zobacz zdjęcia:
Rumunia
Rumunia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























