• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Z pamiętnika Szalonych Rowerzystów…

ironmaideen Wyświetlono: 1057 razy 2007-12-14 22:57:38
  Ocena:2.76 (133 głosów)


O uczestnikach

Paweł Solecki i Łukasz Michalkiewicz – tworzą dwuosobową grupę rowerową „ Szaleni Rowerzyści”. Paweł rocznik 82 a Łukasz 83. Jako team mają na koncie 4 wyprawy: Ryga 2003, Nordkapp 2004- samotna wyprawa Łukasza, Alpy 2005 – samotna wyprawa Łukasza oraz ponownie wspólnie Istambuł 2006.Z racji rodzinnych koneksji (kuzyni) nie obawiają się spać w jednym namiocie. W planach kolejna podróż Lima- Przylądek Horn.

19.VII.2003.
Po dwóch tygodniach harówki przy budowie bocznicy kolejowej, zgromadzeniu oszałamiającej i zawrotnej kwoty 350 zł. na osobę przyszedł czas na wymarzone wakacje. Jedziemy do Wilna. Dysponując ekwipunkiem marki "Super-Market" oraz starym góralem i składakiem o godzinie 17 zaczynamy spełniać nasze marzenia. Orneta żegna nas deszczową aurą od samego początku starając się zniechęcić Nas do dalszej podróży. Mimo pozornych przeciwności losu pierwsze kilometry mijają bardzo szybko. Trasę do Lidzbarka Warmińskiego pokonujemy w półtorej godziny. Na nocleg zatrzymujemy się w Bisztynku gdzie zostajemy ugoszczeni ogórkami ze słoja oraz piwem kojącym trudy pierwszych kilometrów.

20.VII.03

Noc przebiegła bez większych zakłóceń, może poza skokami kota na namiot. Pogoda idealna-słoneczko świeci, ale nie jest gorąco. Docieramy do Reszla , gdzie zwiedzamy starówkę i podziwiamy widoki z wierzy zamkowej. Mijamy Kętrzyn i po paru chwilach plaża w Giżycku wita nas rozpalonym piaskiem. Przechadzamy się po twierdzy Boyen i ruszamy dalej. Około 20 meldujemy się w Olecku. Rozbijamy się nad jeziorem, jakieś dwa kilometry za miastem. Nogi i ręce domagają się odpoczynku. Dziś 135 km. Wegetując przy butelce piwa i ciastkach pada idea-jedziemy do Rygi!!!

21.VII.03

Około 14 jesteśmy w Suwałkach. Na deptaku rozkładamy się obozem z kartką "Zbieramy na dalszą podróż". Systemem żebraczym udaje nam się zgromadzić 30 zł. i 110 rubli. 0 16 meldujemy się w domu Marka-kolegi ze studiów, gdzie grilujemy do wczesnych godzin porannych.

22.VII.03

Po wschodzie słońca opuszczamy Suwałki. Przekraczamy granicę w Ogrodnikach i żegnaj Polsko witaj Litwo. Po krótkiej drzemce na jeziorem Dusios pędzimy w kierunki Alytusu i pod wieczór podziwiamy najbardziej Polską rzekę płynącą poza granicami naszego kraju. Zieleń lasów odbijająca się w szerokich wodach Niemna miesza swe barwy z czerwienią zachodzącego słońca. O 21 dojeżdżamy do Dougaju i po bezskutecznej próbie znalezienia noclegu postanawiamy,że mimo zapadających Egipskich Ciemności 70 km. odcinek dzielący nas od podwileńskich Jaszun pokonamy nocą. Narzucamy ostre tempo a w momencie gdy jakiś wilk zrywa się z łańcucha dajemy takiego kopa, że wstecz spoglądamy dopiero u celu naszej podróży. Najbardziej zadziwia nas brak jakiegokolwiek oświetlenia w Litewskich miejscowościach. Z tej przyczyny postanawiamy poniechać próby odnalezienia domu naszej rodziny i okryci śpiworem śpimy pod sklepem. Dziś tylko 207 km.

23.VII.03

Cały dzień odpoczywamy zajadając się cepeliami- Litewskimi przysmakami oraz regenerujemy siły w saunie.

24.VII.03

Dzień mija w atmosferze zwiedzania Wilna do którego udajemy się autobusem.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • jurcio / 2008-07-19
    masz jak w banku cepeliny na swiEta
  • miki / 2007-12-30
    pawel jest najlepszy :)
ŁotwaWybierz obszar który Cię interesuje

ŁotwaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju