O uczestnikach
Paweł Solecki i Łukasz Michalkiewicz – tworzą dwuosobową grupę rowerową „ Szaleni Rowerzyści”. Paweł rocznik 82 a Łukasz 83. Jako team mają na koncie 4 wyprawy: Ryga 2003, Nordkapp 2004- samotna wyprawa Łukasza, Alpy 2005 – samotna wyprawa Łukasza oraz ponownie wspólnie Istambuł 2006.Z racji rodzinnych koneksji (kuzyni) nie obawiają się spać w jednym namiocie. W planach kolejna podróż Lima- Przylądek Horn.
Z pamiętnika Szalonych Rowerzystów…

Paweł Solecki2007-12-14 22:57:38
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.60 z 5.00. 25 głosów oddanych
nas od Kowna pokonujemy w 6 godzin. Miasto- bardziej ubogi krewny Wilna. Starówka wciąż czeka na renowację. Znużeni pokonujemy kolejne 30 km. Trafiamy do Vandziogala gdzie jeden ze starszych mieszkańców proponuje nam nocleg. Warunki są dość spartańskie ale Szalonym Rowerzystom wystarczy tylko dach nad głową i ciepła herbata.
28.VII.03
Po wielu godzinach jazdy, wielu butelkach wody ze studni której barwa niejednokrotnie mieniła się kolorami tęczy docieramy na Górę Krzyży. Imponujący widok setek tysięcy krzyży różnej wielkości. Od maleńkich noszonych na łańcuszku po naprawdę durze. Stojąc na szczycie słychać jak przy lekkim powiewie wiatru każdy z nich uderza o siebie dając dziwny drewniany dźwięk, który wibruje w uszach przez wiele godzin. Nocleg znajdujemy 15 km od granicy Łotewskiej w kościelnej świetlicy w Joniszkach. Może to nie Marriot ale ponownie mamy dach nad głową i kąpiel w pobliski stawie.
29.VII.03
Dojeżdżamy do Rygi. Starówka powala na kolana. Każdy budynek jest wspaniale ozdobiony. Uliczki pełne turystów i barów tworzą niepowtarzalny klimat z którym nigdy wcześniej się nie zetknęliśmy. Dumni z samych siebie degustujemy Łotewski chmiel. Pod
wieczór w niesamowicie zimnych wodach Zatoki Ryskiej bierzemy kąpiel. Jest tu wyjątkowo ładnie jedynie wszechogarniający smród glonów i komary, które przeganiają nas z ławki na której spaliśmy. Ku naszemu zaskoczeniu zostajemy zaproszeniu na nocleg do namiotu handlowego.
30.VII.03
Bardzo wcześnie ruszamy w "Mir" przejeżdżamy przez przepiękny park narodowy gdzie w opustoszałym ośrodku wypoczynkowym bierzemy kąpiel w jeziorku. Wieczorem zajeżdżamy nad wodospady gdzieś pośród Łotewskich lasów. Zaliczamy kąpiele błotne i pluskamy się w rwących nurtach rzeki.
31.VII.03
Wyjątkowo uszczuplony budżet pozwala kupić na śniadanie jedynie ciastka. Wygłodniali dojeżdżamy do Kuligi gdzie bierzemy kąpiel w najszerszym wodospadzie na Łotwie. Miasto wygląda jakby czas zatrzymał się tu bardzo dawno. Pod wieczór mijamy Lipawę, i 15 km za miastem zatrzymujemy się na nocleg.
01.VIII.03
Droga do Kłajpedy mija szybko. Po oględzinach miasta promujemy się na Mierzeję Kurońską. Po kilkunastu km ciągłej jazdy w górę i w dół na jednym z trawników rozbijamy obóz i przygotowujemy ekwipunek do następnego dnia.
02.VIII.03
Pokonujemy 50 metrowe wzniesienie dzielące nas od morza i przez kilka następnych godzin smażymy się w słońcu. Po odpoczynku wracamy do Kłajpedy gdzie poznajemy grupę Litwinów którzy fundują nam na obiad arbuza, orzeszki i piwo. Z racji braku dotacji unijnych i pustkowiu w naszych portfelach o 22 wsiadamy w pociąg do Kowna.
03.VIII.03
O 3 w nocy bez grosz przy duszy pokonujemy ostatni odcinek na naszych rowerach dzielący Kowno i Suwałki. Stęsknieni za rodzinnym miastem i "normalnymi" warunkami wsiadamy w pociąg do domu.
Z naszego punktu widzenia wyprawa zakończyła się sukcesem. Mieliśmy dojechać do Wilna a wykręciliśmy dużo więcej. Były chwile gdy chciało się rzucić rower i wracać do Polski. Niesamowite zmęczenia i ból, a jednak każdego ranka brnęliśmy dalej kilometr po kilometrze. Czy droga nas pokonała? Nawet jeśli tak to przez 1500 km toczyliśmy z nią wyrównaną, emocjonującą walkę. Była to nasza pierwsza wyprawa. Bez doświadczenia i obycia jechaliśmy w nieznane. Wspomnień nikt nam nie odbierze.
Do usłyszenia w przyszłości z innego zakątka świata...
miki, 2007-12-30 13:45:20
Zobacz zdjęcia:
Łotwa
,
Litwa
Łotwa - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























jurcio, 2008-07-19 23:00:34