Raport z przebiegu Huraganu "Willma" Meksyk/Jukatan pazdziernik 2005
Raport Huragan "Willma"

Leszek Wasilewski2007-12-04 15:38:00
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.78 z 5.00. 37 głosów oddanych
RAPORT "HURAGAN WILLMA"
W pazdzierniku 2005 roku po bardzo aktywnym wypoczynku na Jukatanie w Meksyku podroz dobiegla konca ,nastal czas powrotu do domu .Wtedy jeszcze nie wiedzielismy ze zabawimy w Meksyku dluzej niz planowalismy aby z dwuch tygodni zrobilo sie ponad trzy tygodnie z tym ze ten ostatni tydzien bardzo sie roznil od pozostalych dwuch.Ostatni dzien naszej podrozy poraz pierwszy postanowilismy spedzic w Cancun zwiedzajac miasto a wieczorem odpoczywajac przy hotelowym basenie w hotelu ulokowanym na malenkiej wyspie w strefie nazywanej "Zona Hotelara" w Cancun i zaplanowalismy wczesnie polorzyc sie spac aby nastepnego dnia rankiem o 9.30 odleciec do domu.
Godzina 3.00 nad ranem nagle ktos puka do drzwi.Zaspany wstaje zupelnie zdezorietowany i dowiaduje sie o nadciagajacym huraganie i o tym ze bedziemy ewakuowani do innego hotelu w starej czesci Cancun.Zreszta cala strefa "Zona Hotelara"w ktorej jest ulokowane wiekszosc hoteli,restauracji ,klubow itd... tej nocy byla ewakuowana a w miescie widac bylo duze poruszenie i zamieszanie .
Bylismy juz spakowani wiec czekalismy na zewnatrz na pozostalych oraz na autokar za ktorym mielismy jechac do nowego przydzielonego nam hotelu poniewaz mielismy wynajety samochod. Ulokowano nas w jednym z hoteli w centrum miasta a w pokoju bylo nas moze wiecej niz dziesiec osob.Nastepnego dnia mielismy dowiedziec sie wiecej o postepujacej sytuacji i prognozie pogody.Tej nocy nikt juz nie zasnol.Rankiem po wypiciu kawy nadal nie bylo wiesci co dalej? Nie czekajac na nic postanowilismy ze jedziemy na lotnisko ,oddajemy samochod i wracamy do kraju.Po dotarciu na lotnisko niczego szczegolnego nie zauwarzylismy no moze poza zmiana pogody .Wczoraj piekny sloneczny dzien a dzisiaj taka zmiana pada deszcz ,wieje wiatr niebo stracilo kolor, ale jeszcze nie jest tak najgorzej skoro samoloty odlatuja a nasz juz ma odleciec za dwie godziny .Pomyslelismy ze mielismy szczescie to nasz ostatni dzien
...
Zobacz zdjęcia:
Meksyk
Meksyk - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















