Podróż do kraju, który niemal wszystkim kojarzy się z napisem made in China oraz zabawkami i tandetnymi ubraniami odbyła się w 2001 roku i kosztowała mnie około 800$. Wybrałem się w nią dlatego, że ciekawił mnie Wschód. Z resztą dalej mnie ciekawi i pociąga. O Chinach wiedziałem niewiele. Myślałem, że będzie trudno, a było - i tu użyję oklepanego zwrotu: łatwo, lekko i przyjemnie, z naciskiem na to ostatnie.
Relacja z Chin

Damon2007-11-27 00:50:15
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 9 głosów oddanych
czasie przyszedł jej szef, który również zaczął coś tłumaczyć, a my znowu to samo: chcemy zamówić piwo. Minęła znowu dłuższa chwila i bardziej rezolutnie, powtórnie podeszła do nas Pani, która przez całe popołudnie raczyła nas piwem. Po krótkiej wymianie zdań i głupich minach napisała mi coś na kartce i powoli przeczytała, dając coś dobitnie do zrozumienia. Ja jej na to odpisałem dużymi literami „NIE ROZUMIEM”, po czym równie wolno i wyraźnie przeczytałem. Zabawna sytuacja. Zachowując jeszcze odrobinę taktu wynieśliśmy się do innego wagonu.
Jednak koniec naszej uciechy nie nastąpił. Po zajęciu miejsc (o najniższym standardzie – hard seating) zauważyliśmy, ż jesteśmy główną atrakcją wagonu gdzie, co godzinę zmieniali się pasażerowie. Spoglądali na nas nachalnie, obserwując każdy ruch, dotykali naszych nóg, głów i włosów. Łapali się za nosy śmiejąc się z naszych ogromnych nochali. Jednego jegomościa zlokalizowaliśmy pod naszym siedzeniem, pogrążonego we śnie.
Dzień 36 piątek 10.08.
Szybka przesiadka i już siedzimy w pociągu do Erlain. Znamy to miejsce. To tu zaczynała się nasza przygoda z Chinami. Wygląda na to, że brak miejsc w pobliskim hotelu, tzn. takim, na który nas stać. Oszczędzając na noclegu zjadamy obfitą kolację, a nocleg spędzamy na dworcu kolejowym.
Dzień 37 sobota 11.08.
Dowiadujemy się, że pociąg jest w godzinach popołudniowych. Zostaje nam trochę czasu, więc kupujemy bilety do Zamyn Udd, wymieniamy 5$ i idziemy na ostatni chiński posiłek: tofu w sosie pikantnym, sałatka, ryż, zimne piwo.
Po kilkugodzinnych odprawach docieramy do Mongolii. Tu słyszymy, że na dalszą podróż nie ma biletów w klasie obści, tylko coupe. Wracamy do naszej konduktorki, która zakupuje nam bilety po wygórowanej cenie 13900 tugrików, dodatkowo oszukując nas na reszcie.
Dzień 38 niedziela 12.08.
Ułan Bator.
...
Zobacz zdjęcia:
Rosja
,
Mongolia
,
Macao
,
Chiny
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























