Podróż do kraju, który niemal wszystkim kojarzy się z napisem made in China oraz zabawkami i tandetnymi ubraniami odbyła się w 2001 roku i kosztowała mnie około 800$. Wybrałem się w nią dlatego, że ciekawił mnie Wschód. Z resztą dalej mnie ciekawi i pociąga. O Chinach wiedziałem niewiele. Myślałem, że będzie trudno, a było - i tu użyję oklepanego zwrotu: łatwo, lekko i przyjemnie, z naciskiem na to ostatnie.
Relacja z Chin

Damon2007-11-27 00:50:15
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 9 głosów oddanych
o turystach, którzy wybrali się na górską wędrówkę po Murze. Po kilku dniach zabrakło im jedzenia i picia, jednak nie natrafili na zejście z trasy.
Ostatnią noc w Pekinie spędzamy w towarzystwie Olsztynian przy bimbrze ryżowym 55%. Cena takiego specyfiku to 6¥.
Dzień 17 niedziela 22.07.
Po trzech godzinach snu ruszamy na dworzec. Pekin – Kanton, cena 253¥, 2500 km, 24 h, po drodze 4 przystanki. Mamy klimatyzację. Poznajemy młodego lekarza z południa i rozmowa schodzi na politykę. Mamy obawy czy ktoś nie podsłuchuje i czy nasz rozmówca nie będzie miał przez nas problemów. Opowiada o wyczuwalnej rewolucji, że zmiany muszą nastąpić. Patrząc na ulice nie da się ukryć, że gospodarka chińska dawno wkroczyła już na tory kapitalizmu.
Dzień 18 poniedziałek 23.07.
Kanton. Przy wysiadaniu z pociągu uderza nas ściana upału i wilgoci. Odwiedzamy polski konsulat na wyspie Shamian. Jest to bardzo ładna wyspa z wieloma rezydencjami XIX wiecznymi, hotelami i parkiem. I znów bardzo miłe przyjęcie, kilka anegdotek, historyjek. Konsul Generalny, Pan Edumnd Kaczmarek, kończy niedługo kadencję. Dowiadujemy się, że w ciągu ostatnich kilku lat ludność aglomeracji Kantonu zwiększyła się z 6 do 10 mln mieszkańców. Dowiadujemy się, że w całą prowincję (porównywalną z naszym krajem) zainwestowano 3 razy więcej pieniędzy niż w Polsce, bez konieczności sprzedaży firm. Większość prowincji to SEZ-y – specjalne strefy ekonomiczne. Naszym kolejnym celem jest osławione targowisko, na którym handluje się dzikim zwierzętami, często zagrożonymi wyginięciem. Niestety dla Nas od lutego br. roku nastąpiła jego likwidacja. Mimo to w miednicach kłębią się skorpiony oraz inne stawonogi. W akwariach pływają przeróżne ryby, z zawieszonych siatek spoglądają na nas żółwie, a w klatkach drób oczekuje na swoją kolej pod topór.
Wieczorem robi się niesamowicie parno. Siedząc
...
Zobacz zdjęcia:
Rosja
,
Mongolia
,
Macao
,
Chiny
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























