Podróż do kraju, który niemal wszystkim kojarzy się z napisem made in China oraz zabawkami i tandetnymi ubraniami odbyła się w 2001 roku i kosztowała mnie około 800$. Wybrałem się w nią dlatego, że ciekawił mnie Wschód. Z resztą dalej mnie ciekawi i pociąga. O Chinach wiedziałem niewiele. Myślałem, że będzie trudno, a było - i tu użyję oklepanego zwrotu: łatwo, lekko i przyjemnie, z naciskiem na to ostatnie.
Relacja z Chin

Damon2007-11-27 00:50:15
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 9 głosów oddanych
osoby kupują kwiaty. Zapada cisza. Dobiega mnie tylko szmer przesuwanych butów. Widzę Go – lekko uśmiechnięty, przyżółkły, jak gdyby udał się wczoraj na spoczynek, przykryty czerwoną flagą z sierpem i młotem – leży Mao Zedong, inicjator Wielkiego skoku na przód i Rewolucji kulturalnej. Poganiają nas. Trzeba się szybko przesuwać. Jeszcze nie ochłonęliśmy a tuż za ścianą naszym oczom ukazuje się wielki jarmark z wszelkiego rodzaju pamiątkami Mao. Myślę sobie: ile My musimy się jeszcze nauczyć – Sacrum i Handel. Pamięć i Pieniądz.
Czym prędzej przemieszczamy się w kierunku Zakazanego Miasta, cena biletów 60¥. Siedziba cesarzy robi duże wrażenie, przeszkadzają jednak ogromne tłumy turystów, którzy robią sobie zdjęcia nawet z nami. Na zwiedzenie całego obiekty trzeba poświęcić chyba cały dzień, my kapitulujemy po kilku godzinach. Odwiedzamy jeszcze jedną pagodę, z której roztacza się widok na całe Zakazane Miasto. Po powrocie do hotelu spotykamy grupę Polaków z Olsztyna.
Dzień 15 piątek 20.07.
Dziś dzień organizacyjny. Szukamy ambasady polskiej i mongolskiej. Dzielnica gdzie mieszczą się ambasady przywodzi mi na myśl filmy o czasach kolonializmu. Wąskie uliczki, po których poruszają się drogie samochody, cisza, spokój, mnóstwo drzew i ptaków. Pomiędzy drzewami utkane rezydencje XIX wieczne lub stylizowane na ten okres. Wszędzie słychać cykady, a przed ambasadami stoją wartownicy. Polski konsul jest miły i uprzejmy, ale chyba trochę zajęty i poświęca nam tylko kilka minut. Dzwonimy do ambasady rosyjskiej i dowiadujemy się, że został wprowadzony ruch wizowy między naszymi krajami i wiza kosztuje 50$. Jak się potem okazało była to informacja nieprawdziwa.
Część miasta sąsiadująca z ambasadami to olbrzymie gmachy, biurowce i hotele. Przytłaczające, a zarazem zdumiewające wrażenie dla kogoś, kto pochodzi z kręgu kulturowego mającego całkiem
...
Zobacz zdjęcia:
Rosja
,
Mongolia
,
Macao
,
Chiny
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























