W poszukiwaniu czasu z mistrzem Fibim
mrufkaz Wyświetlono: 549 razy 2007-11-14 18:17:59![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.82 (112 głosów) |
60 dniowa, rowerowa podróż wokół Bałtyku z 45 kilogramowym psem na przyczepce ...

Po mozolnych przygotowaniach, dopracowaniu sprzętu, załatwieniu formalności papierkowych z psem (tak nam się wydaje), siedzimy sobie na dworcu w Szczecinie i czekamy na pociąg do Ełku. Jestem pełen obaw, głównie o sprzęt czy wytrzyma trudy podróży. Obok stoją dwa załadowane rowery, przyczepka, Fibi i Agata. Zasypiam na siedząco, do 3 się pakowaliśmy a po 5 pobudka. No zobaczymy. Ruszamy w nieznane...
07-VII
Licznik: dystans 119 km średnia 16,5 km/h czas jazdy 7h 24 min prędkość max 45 km/h total 13158

Wczoraj po 21 dotarliśmy do Ełku, zrobiliśmy 7 km i przenocowaliśmy nieopodal drogi. Fibi jeszcze nie jechał i na razie biegał koło przyczepki. W małym namiocie, w którym zawsze spałem sam było wystarczająco miejsca dla całej trójki. Nasze śpiwory da się połączyć a Fibi po walce z patykami położył się w nogach.
Dzisiaj już prawdziwy dzień jazdy. Po zwinięciu obozu, ładujemy Fibiego na przyczepkę, zakładamy uprząż i przypinamy do pasa. Nie jest tak źle, trochę się bał, chciał wstawać, ale był przypięty. Jechało się bardzo ciężko. Agatka mogła zakosztować kąpieli w 1,5 litrowej butelce wody i znakomicie dała sobie radę. Później zaufałem Fibiemu i jechał bez pasów, ale coś mu odbiło i zeskoczył nieumiejętnie (spadł) i zrobił koziołka na ulicy. Szło bardzo mozolnie, ale wpadliśmy w rytm. Obiad zjedliśmy nad fajną rzeczką (Czarna Hańcza), po której pływało dużo kajakarzy. Pogoda superowa i tak dotarliśmy do granicy. Przekroczenie bez najmniejszych przeszkód, nawet nikt nie chciał papierów Fibiego. Agatke naprawdę odwaliła kawał dobrej roboty z tą papierkową robotą. Tego dnia zajechaliśmy jakieś 20 km za granicę, rozbiliśmy się tuz obok małego zagajnika w środku pola. Chciałem dojechać nad jezioro, ale 119 km to dla kogoś, kto nie zrobił więcej niż 50 i tak niezły wycisk, wiec Agatka stwierdziła, że dalej nie jedziemy. I tak siedzimy sobie przy ognisku, Fibi nasłuchuje i jest ślicznie. Nawet niema komarów, wszyscy jesteśmy bardzo zmęczeni.
p.s.
| Oceń relację |
Komentarze
NorwegiaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju














AC0JZD , [url=http://revvejkprjcj.com/]revvejkprjcj[/url], [link=http://yfpgtgvulneb.com/]yfpgtgvulneb[/link], http://amvkfhcedfwd.com/
Podziwiam Waszą kondycję, odwagę i pomysłowość. Jeżeli przeszliście cało taką wyprawę, to nic was już nie zatrzyma.