60 dniowa, rowerowa podróż wokół Bałtyku z 45 kilogramowym psem na przyczepce ...
W poszukiwaniu czasu z mistrzem Fibim
Mrufkaz2007-11-14 18:17:59
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.80 z 5.00. 5 głosów oddanych

Po mozolnych przygotowaniach, dopracowaniu sprzętu, załatwieniu formalności papierkowych z psem (tak nam się wydaje), siedzimy sobie na dworcu w Szczecinie i czekamy na pociąg do Ełku. Jestem pełen obaw, głównie o sprzęt czy wytrzyma trudy podróży. Obok stoją dwa załadowane rowery, przyczepka, Fibi i Agata. Zasypiam na siedząco, do 3 się pakowaliśmy a po 5 pobudka. No zobaczymy. Ruszamy w nieznane...![]()
07-VII
Licznik: dystans 119 km średnia 16,5 km/h czas jazdy 7h 24 min prędkość max 45 km/h total 13158
Wczoraj po 21 dotarliśmy do Ełku, zrobiliśmy 7 km i przenocowaliśmy nieopodal drogi. Fibi jeszcze nie jechał i na razie biegał koło przyczepki. W małym namiocie, w którym zawsze spałem sam było wystarczająco miejsca dla całej trójki. Nasze śpiwory da się połączyć a Fibi po walce z patykami położył się w nogach.
Dzisiaj już prawdziwy dzień jazdy. Po zwinięciu obozu, ładujemy Fibiego na przyczepkę, zakładamy uprząż i przypinamy do pasa. Nie jest tak źle, trochę się bał, chciał wstawać, ale był przypięty. Jechało się bardzo ciężko. Agatka mogła zakosztować kąpieli w 1,5 litrowej butelce wody i znakomicie dała sobie radę. Później zaufałem Fibiemu i jechał bez pasów, ale coś mu odbiło i zeskoczył nieumiejętnie (spadł) i zrobił koziołka na ulicy. Szło bardzo mozolnie, ale wpadliśmy w rytm. Obiad zjedliśmy nad fajną rzeczką (Czarna Hańcza), po której
...
Zobacz zdjęcia:
Norwegia
,
Litwa
,
Finlandia
,
Estonia
,
Dania
Norwegia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























Zamiast kilkudziesięciu stron zrobić mniej,ale za to od dołu do góry?Można normalnie czytac,a nie przerzucać co chwilę na nastepną stronę.
Z tego co widzę w wiekszosci relacji tak jest.Tragedia!
hose_morales, 2007-12-04 15:18:10