60 dniowa, rowerowa podróż wokół Bałtyku z 45 kilogramowym psem na przyczepce ...
W poszukiwaniu czasu z mistrzem Fibim
Mrufkaz2007-11-14 18:17:59
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.80 z 5.00. 5 głosów oddanych
wszystko jest w błocie, ale powoli zaczyna chyba rozumieć, że trzeba się do tego przyzwyczaić. Początkowo jechaliśmy główną drogą, ale za miastem Kaunas jedziemy bocznymi wzdłuż rzeki. Było super, Agatka była szczęśliwa i świeciło słońce a my mknęliśmy przez łąki i falujące zborze. Od babci dojącej krowę dostaliśmy mleka tyle ile zdołaliśmy wypić. Mnie trochę dokuczało kolano i jechałem dość wolno. Pod górkę przyczepkę ciągnie się naprawdę ciężko. Fibi uczy się wskakiwać i zeskakiwać z niej na komendę. Pod wieczór psuje się pogoda i chwilę pada. Dotarliśmy w niesamowite miejsce, prawdopodobnie muzeum Czesława Miłosza. Pali się ognisko, Fibi leży w trawie a my po kąpieli w butelce wody i po kolacji, leżymy na karimatkach i bazgramy w zeszytach. Jest ślicznie, choć nie robimy za dużo kilometrów dziennie, boję się ze pogoda się zepsuje.
10-VII
Licznik: 107 km 16.22 6.38 h 35 13441
Siedzimy przy ognisku kilka kilometrów od granicy z Łotwą, Agatka czyści paznokcie, Fibi leży w trawie. Rozbiliśmy się na samym środku polnej drogi.

Słońce ślicznie schowało się w postrzępionych chmurach. Rozmawiamy ciągle z Agatką o wszystkim. Kłócimy się też trochę. Agatka świetnie sobie radzi. Jazda na obładowanym rowerze wychodzi jej bardzo dobrze. Doskonale też radzi sobie z myciem w 1,5 litra zimnej wody i porządkowaniem wszystkiego w sakwach. Trochę więcej czasu zajmuje jej zbieranie się rano, ale ogólnie to jestem bardzo mile zaskoczony. Zobaczymy co będzie jak popsuje się trochę pogoda. Mi przyczepkę ciągnie się bardzo ciężko, zastanawiam się chwilami, czy dam rade tyle kilometrów i czy zębatki się nie zetrą
...
Zobacz zdjęcia:
Norwegia
,
Litwa
,
Finlandia
,
Estonia
,
Dania
Norwegia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























Zamiast kilkudziesięciu stron zrobić mniej,ale za to od dołu do góry?Można normalnie czytac,a nie przerzucać co chwilę na nastepną stronę.
Z tego co widzę w wiekszosci relacji tak jest.Tragedia!
hose_morales, 2007-12-04 15:18:10