60 dniowa, rowerowa podróż wokół Bałtyku z 45 kilogramowym psem na przyczepce ...
W poszukiwaniu czasu z mistrzem Fibim
Mrufkaz2007-11-14 18:17:59
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.80 z 5.00. 5 głosów oddanych
tak bardzo powoli się wlekliśmy do góry. Jak by wszystkiego było mało Agatce od naprężeń znowu zerwała się szprycha ta co ostatnio ją łączyłem.
No i tak powolutku dojeżdżamy do tablicy "Nordkapp 500 m", później są budki z biletami, których też nie musimy kupować jako rowerzyści z daleka. Koleś z budki mówi nam, że jeszcze 200 m do globusa. My oczywiście nic nie widzimy z powodu mgły, jakiś budynek, kamienie, kręcimy się. Wreszcie jest!!! Dokładnie 4 tygodnie czasu i 2600 km. Cali pokryci warstwą rosy stoimy pod globusem. Zastanawiamy się po co my tu przyjechaliśmy. 
Znaleźliśmy pod murem kawałek miejsca gdzie nie wiało i zrobiliśmy cos do jedzenia. Byliśmy kompletnie wypompowani. Po posiłku zwiedzamy budynek, który okazuje się być ogromny. Pod ziemią są normalne sale, tunel, kawiarnie, nawet kino z filmem panoramicznym o Nordkappie, który leci co godzinę. Byliśmy na nim 2 razy. Wszystko dokładnie zobaczyliśmy, ale pogoda nic się nie poprawiła.
Szczęśliwi, zmęczeni, ale trochę smutni, szukamy miejsca na nocleg. Rozbijamy się na kamieniach niedaleko od parkingu, bo mgła ogromna i niewiele widać. Namiot okładam kamieniami, żeby go nie porwało. Nocujemy jakieś 4 metry od krawędzi całego płaskowyżu. Ubieramy się ciepło i zasypiamy wykończeni.
Przed piątą rano przebudza mnie jakby przebłysk słońca. Wyglądam a tutaj przez chwilkę widać globus. Ubrałem się i z wysiłkiem wstałem z nadzieja na jakiś prześwit i zrobienie kilku fotek. Czapka, kurtka, polar, rękawiczki i czekam pod globusem. No ale opłacało się, wiatr rozwiał chmury. Odsłonił się cały płaskowyż, jest rewelacyjnie. Budzę Agatke i razem podziwiamy. Co się dzieje...
...
Zobacz zdjęcia:
Norwegia
,
Litwa
,
Finlandia
,
Estonia
,
Dania
Norwegia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























Zamiast kilkudziesięciu stron zrobić mniej,ale za to od dołu do góry?Można normalnie czytac,a nie przerzucać co chwilę na nastepną stronę.
Z tego co widzę w wiekszosci relacji tak jest.Tragedia!
hose_morales, 2007-12-04 15:18:10